Anna Veith: „Czuję się gotowa”

fot. Méribel Tourisme / CC BY NC ND

fot. Méribel Tourisme / CC BY NC ND

W Lake Louise do pucharowej rywalizacji po długiej nieobecności spowodowanej operacją kolana powróci Anna Veith.

W 2015 r. tuż przed rozpoczęciem sezonu Austriaczka przewróciła się na treningu w Sölden, co miało dla niej poważne konsekwencje: alpejka zerwała więzadło krzyżowe i uszkodziła rzepkę w prawym kolanie. Wróciła na stok pod koniec zeszłego roku, a za cel obrała sobie lutowe mistrzostwa świata w St. Moritz. Niestety, nie wszystko poszło po jej myśli, bo zajęła dopiero 22. miejsce w gigancie. Krótko później narciarka poddała się kolejnej operacji – Czułam nieustanny ból, który uniemożliwiał mi dobrą jazdę – wspomina. Nie potrafiłam zaufać swojemu ciału, a na dodatek prawa noga była o wiele mniej umięśniona od lewej.

W tym sezonie utytułowana zawodniczka powraca do Pucharu Świata i głośno mówi, że wcześniejszy powrót okazał się złym pomysłem – Zdecydowanie moje ciało wymagało więcej czasu na regenerację. Z drugiej strony potrzebowałam rywalizacji i zapewnienia, że wciąż potrafię jeździć na nartach na najwyższym poziomie.

Sześciokrotna medalistka mistrzostw świata przyznaje, że okres po kontuzji nie należał do najłatwiejszych – Gdy leżałam w szpitalu, miałam poczucie, że dam radę. W chwili gdy dowiedziałam się, jak poważny jest mój uraz zdałam sobie jednak sprawę, że wcale nie będzie tak łatwo, jak się tego spodziewałam. Na szczęście miałam wokół siebie moich najbliższych, którzy przekonywali, że nie mogę się poddać. Mimo ich pomocy był to bardzo trudny dla mnie czas – zakończyła Veith.

Źródło: www.skionline.ski

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.