Andrzej Gąsienica: „Jestem zawodnikiem, który się nie poddaje i dąży do realizacji swoich celów”

fot.PZN
fot. PZN

Po ubiegłym sezonie Andrzej Gąsienica zrezygnował z kariery kombinatora norweskiego i postanowił poświęcić się skokom narciarskim. Podczas Pucharu Prezesa PZN odniósł swój pierwszy sukces jako skoczek narciarski, zajmując trzecie miejsce. – Nie żałuję swojej decyzji, bo zawsze czułem się silniejszy skokowo. Wiem, że w skokach jest znacznie większa rywalizacja, jednak jestem zawodnikiem, który się nie poddaje i dąży do realizacji swoich celów – stwierdza Andrzej Gąsienica.

W Pucharze Prezesa PZN w Wiśle po raz pierwszy stanąłeś na podium jako skoczek narciarskich. Jak ocenisz swoja formę?
– Jestem zadowolony ze swojej obecnej dyspozycji. Z dnia na dzień, z treningu na trening moje skoki są coraz lepsze. W tym momencie powolutku mój organizm przyzwyczaja się troszkę do zmiany trybu życia, w związku ze zmianą dyscypliny oraz treningów. Myślę, że małymi kroczkami będę próbował dążyć do jeszcze lepszego skakania, by móc rywalizować z zawodnikami reprezentacji.
Zrezygnowałeś z bycia kombinatorem norweskim i przeszedłeś do skoków. Jak wyglądają teraz Twoje przygotowania do kolejnego sezonu, ponieważ nie jesteś już zawodnikiem Kadry?
– Jeśli chodzi o przygotowania, to wszystko opłacone mam przez klub, który umożliwia mi teraz zmianę tej dyscypliny i treningu. Moim trenerem natomiast jest znowu trener szkolny, który można powiedzieć, że prowadzi mnie już od 11 lat, a jest nim Mariusz Chrapek. Bardzo dobrze układa mi się z nim współpraca i chcę pracować razem, aby móc w zimie pokazywać się z jak najlepszej strony.
Zmiana dyscypliny była spowodowana tym, że zawsze czułeś się lepszy skokowo niż biegowo?
– Powiem tak, że zawsze byłem troszkę lepszym skoczkiem. Jeśli chodzi o biegi, to miałem jeden sezon taki, w którym zrobiłem bardzo duży postęp, jednak te wcześniejsze sezony i ten następny sezon po tej kontuzji, nie były już tak udane i o wiele lepiej wychodziły mi już skoki, dlatego podjąłem taką decyzję, że jednak odpuszczę sobie to bieganie i spróbuję swoich sił w skokach narciarskich.

Pełna wersja wywiadu

Źródło: Anna Karczewska / PZN

Mateusz Król
Obserwuj

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.