Anders Bardal zakończył karierę!

tv.se.pl
tv.se.pl

Jeden z najbardziej utytułowanych skoczków narciarskich postanowił zakończyć karierę. Anders Bardal oficjalnie ogłosił, że ostatni skok w karierze oddał w niedzielę w Oslo. Norweg tłumaczy, że nie ma w nim już motywacji i teraz pragnie poświęcić się rodzinie.

– Nie widzę siebie na starcie kolejnego sezonu. Nie mam już w sobie tej motywacji, która jest niezbędna podczas treningów. Do Słowenii nie przywiozłem nawet sprzętu. Ostatni skok w karierze oddałem w niedzielę na Holmenkollen.- wyjaśnia skoczek, który  zawody w Planicy będzie podziwiał z trybun.- Wiem dobrze, co wymagane jest od sportowca na moim poziomie. Nie czuję już 100 procentowej motywacji i chcę określić co jest mi potrzebne. Dlatego ktoś z większą motywacją i chęciami zajmie moje miejsce w najbliższych latach. Wiedziałem to już po Mistrzostwach Świata w Falun. Teraz to podtrzymuję – stwierdził Bardal na swojej oficjalnej stronie internetowej.

Jednym z kluczowych powodów do podjęcia tej decyzji był tegoroczny Puchar Świata na skoczni im. Adama Małysza w Wiśle. Bardal po skoku na rekordową odległość upadł, złamał nadgarstek, a następnie stracił przytomność. – Jestem dumny, że udało mi się tak szybko powrócić na skocznię i zdobyć złoto na Mistrzostwach Świata w Falun z drużyną. To był mój cel. Jestem dumny i wdzięczny, że przez tyle lat mogłem reprezentować Norwegię na całym świecie. Skoki to sport, który kocham najbardziej. Chwile na belce z norweską flagą na kasku będą niezapomniane. To był długi okres czasu, pełen wzlotów i upadków. Ostatnie cztery sezony były niesamowite. – oznajmił 32-latek.

O decyzji Andersa pierwsza dowiedziała się jego żona: – Stało się to w drodze powrotnej z Falun. Powiedziałem wtedy: “Myślę, że to dobry moment”. Wydawała się mocno zaskoczona – powiedział najstarszy w historii zdobywca Kryształowej Kuli. Miał wówczas niespełna 30 lat.

Anders Jacobsen był pierwszym kolegą z drużyny, któremu Bardal opowiedział o swoich planach. Obaj zawodnicy mieszkali razem w pokoju od 2006 roku. Zazwyczaj około 200 dni w roku. – Podczas porannego śniadania w niedzielę w Oslo powiedziałem, że dziś oddam swój ostatni skok. To był trudny moment, pojawiły się łzy. Taką wersję wydarzeń potwierdza Jacobsen: – Obaj mieliśmy wtedy załzawione oczy. To był wspaniały czas w moim życiu. Czuję się naprawdę dziwnie ze świadomością, że to już koniec – stwierdził 30-latek.

A jakie plany na życie bez skoków ma Bardal? – Nie mogę się doczekać, aby zacząć pielęgnować inne wartości w moim życiu. Mam cierpliwą żonę, mam dzieci, które potrzebują w pobliżu taty. Wspólnie będziemy budować nasz letni dom w Steinkjer, a ja podejmę pracę w towarzystwie ubezpieczeniowym. Jestem podekscytowany tym, jak to jest żyć bez skoków narciarskich. Nigdy nie próbowałem tego wcześniej, ale cieszę się na nową codzienność. Może jeszcze kiedyś wrócę na skocznię, ale już w innej roli. Dziś chciałbym szczerze podziękować rodzinie, lokalnej społeczności, trenerem, menedżerom, kolegom z drużyny, sponsorom i wszystkim kibicom. Bez was moja kariera nie byłaby tak wspaniała – podsumował norweski zawodnik.

Źródło: andersbardal.com

Mateusz Król
Obserwuj

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.