Alpejskie lato: Lipiec #3: Kontuzja Czapskiej, nadzieje Włochów, Ledecka znowu na szczycie, inauguracja zagrożona

fot. EZRA SHAW / GETTY IMAGES

fot. EZRA SHAW / GETTY IMAGES

Sezon ogórkowy w pełni. Nasi czytelnicy pewnie spędzają czas na urlopach, niemniej nasza redakcja nie próżnuje i przygotowała kolejne podsumowanie wydarzeń tygodnia w narciarstwie alpejskim. Jak to w życiu bywa dobre wiadomości przeplatają się tu ze złymi.

Zaczniemy niestety od złej. Nasza utalentowana zawodniczka – Zuzanna Czapska – doznała niestety kontuzji: zerwała więzadło w kolanie i sezon ma już z głowy. To spora strata dla i tak po macoszemu traktowanej przez PZN kadry narciarstwa alpejskiego. Więcej na ten temat tutaj.

Inną złą wiadomością jest poważne zagrożenie inauguracji Pucharu Świata w Sölden. Koronawirus nie ustępuje więc istnieje ryzyko rozegrania zawodów przy pustych trybunach. Czego nie wyobraża sobie szef zawodów Jakob Falkner. O postępach w tej sprawie będziemy informować. Więcej można poczytać w tym miejscu.

Lato to czas, w którym zawodnicy więcej mogą rozmawiać z dziennikarzami. Bardzo aktywni na tym polu są reprezentanci Włoch – a z ich wypowiedzi bije optymizm. Ricardo Tonetti bliski od kilku lat podium wierzy, iż w końcu stanie na wymarzonym pudle, Elena Fanchini po kontuzji celuje w medal na przyszłorocznych Mistrzostwach Świata w Cortinie d’Ampezzo, zaś Federica Sosio planuje włączyć się po kontuzji w rywalizację na najwyższym poziomie. W podobnym zresztą tonie wypowiadała się Austriaczka Karoline Pichler.

Karierę postanowiła zakończyć Michaela Dygruber. Nie była znaną zawodniczką – jej największy sukces to trzecie miejsce w slalomie na Mistrzostwach Austrii w slalomie w 2019. Otarła się jednak o Puchar Świata i nawet zdobyła kilka razy punkty. Jej najlepsze miejsce to 23. pozycja w slalomie w Zagrzebiu w sezonie 2019. Decyzje motywuje brakiem motywacji spowodowanej małym postępem i nie osiąganiem sukcesów. Zawodniczka planuje poświęcić się studiom biznesowym. Więcej: w tym miejscu.

Na brak sukcesów nie ma co narzekać Ester Ledecka. Znakomita narciarka alpejka i snowboardzistka (a w przyszłości kto wie, czy nie równie wspaniała windsurferka) została kolejny raz doceniona w Czechach czwarty raz z rzędu zdobywając tytuł najlepszego sportowca zimowego tego kraju. Jej zwycięstwo miało charakter niekwestionowanego triumfu.

Jak wiadomo dzieci przynosi bocian. Ostatnio przybył do państwa Mii i Teda Ligety, którzy zostali rodzicami bliźniaków – wcześniej małżeństwo w 2017 doczekało się syna. Ted będzie miał sporo czasu na wychowywanie trójki chłopców, gdyż pauzuje po kontuzji nadgarstka. Szczęśliwym rodzicom gratulujemy. Na swojego bociana czeka też z mężem Christina Ackermann znana wcześniej jako Geiger – o swoim szczęściu poinformowała na Facebooku.

źródła: onet.pl, skiweltcup.tv

%d bloggers like this: