Alpejskie lato: Czerwiec #4 – Koronawirus we włoskich szeregach, Kristoffersen i Reichelt wracają

fot. Nicolas Garcia / CC BY NC SA

Jak szybko czas płynie można zauważyć chociażby na podstawie naszych cotygodniowych raportów ze świata narciarstwa alpejskiego. Czas zatem na kolejne wieści, bo chociaż mamy lato w pełni, to alpejczycy absolutnie nie śpią.

fot. Nicolas Garcia / CC BY NC SA

Podsumowanie minionego tygodnia zaczynamy od nie najlepszych wieści z Włoch. Tamtejsza ekipa narciarska trenowała na Stelvio. Niestety, trzy osoby z grupy miały pozytywny wynik badania w kierunku koronawirusa. Jeden z trenerów miał objawy (w tym gorączkę) i dlatego został przetransportowany do szpitala w Sondalo. Poza tym chorobę potwierdzono u jeszcze jednej osoby ze sztabu i jednego sportowca. FISI nie podaje godności tych osób. Wiadomo jednak, że czteroosobowa kadra Pucharu Świata kobiet została odesłana do domu na kwarantannę. Pozostali, pod stały nadzorem, mają dokończyć obóz. Espn.com informuje wprost, że choroba dotknęła tylko grupę kobiecą. Wśród odesłanych na kwarantannę zawodniczek znajdują się zatem m.in. Federica Brignone i Sofia Goggia.

Pozostajemy jeszcze we Włoszech. Jeszcze w tym tygodniu poznamy decyzję w sprawie przełożenia mistrzostwa świata. Te miały zostać rozegrane w Cortinie d’Ampezzo w lutym przyszłego roku. FISI chce jednak przenieść te zmagania o rok. Prawdopodobnie decyzja zostanie ogłoszona 1 lipca.

Teraz przenosimy się do Norwegii, skąd płyną pozytywne wieści. Do pełni treningów powrócił Henrik Kristoffersen. Zawodnik, który 2 lipca skończy 26 lat, kilka tygodni temu doznał kontuzji kostki. Niektóre media pisały wówczas, że odniósł poważny uraz. Informacje nie sprawdziły się, a zdobywca małej Kryształowej Kuli za gigant mówi, że pójdzie w ślady Hirschera. Konkretnie chodzi o sposób przygotowań. Podczas gdy wielu jego rywali już pracuje na lodowcach, on zamierza wrócić tam dopiero w sierpniu. Jak twierdzi, zależy mu na jakości, a nie ilości.

Po blisko 200 dniach do treningów wrócił znany austriacki alpejczyk Hannes Reichelt. Jak podaje dziennik Krone Zeitung, jego rozbrat z nartami wyniósł dokładnie 178 dni. W grudniu minionego roku Austriak doznał poważnej kontuzji nogi. Dzisiaj zachwala przebieg rehabilitacji. – Teraz chcę skorzystać z dobrych warunków na lokalnych lodowcach, a także dać kolanom czas na ponowne przyzwyczajenie się do tego obciążenia – opowiadał Reichelt. Po pierwszych jazdach w Sölden nie odczuwał bólu.

Maria Höfl-Riesch, była znakomita narciarka alpejska, pokonała koronawirusa. Niemiecka mistrzyni olimpijska przez dwa tygodnie musiała przebywać w domu wraz ze swoim mężem. Jak mówi, obyło się bez spięć. Plotkarskie media donosiły bowiem, że po zakończeniu kariery w małżeństwie mistrzyni doszło do kryzysu. Na szczęście wszystko się układa, a Maria może cieszyć się ponownie ze zdrowia.

Źródło: Krone.at /skiracing.com/espn.com/neveitalia.it/

%d bloggers like this: