Alpejski PŚ w Zauchensee. Zwycięstwo Brignone, Gąsienica-Daniel najlepiej w karierze w super G

fot. Andrea Miola ©

Włoszka Federica Brignone triumfowała w dzisiejszych zawodach w supergigancie w Zauchensee w ramach alpejskiego Pucharu Świata. Było to dla niej już drugie zwycięstwo w sezonie 2021/2022. Z miejscami na podium zawody ukończyły także Corinne Suter i Ariane Radler. Maryna Gąsienica-Daniel uplasowała się na 25. miejscu, czyli najlepszym w karierze w super G. 

fot. Andrea Miola ©

Brignone zgodnie z planem

Po wczorajszym bardzo dobrym występie Brignone w zjeździe, w którym zajęła ona szóstą pozycję, Włosi oczekiwali jeszcze lepszego wyniku Federiki w supergigancie. Nie zawiedli się, gdyż ta zawodniczka pojechała na miarę swoich możliwości i po swoim przejeździe wyszła na prowadzenie w zawodach z przewagą 0,17 sek. nad poprzednią liderką, Ariane Radler. Już przed Brignone oglądaliśmy na trasie takie alpejki jak Sofia Goggia i Lara Gut-Behrami, co oznaczało, że Brignone w tamtym momencie pokonała najgroźniejsze rywalki, które nie miały dziś dobrego dnia. Na tym jednak nie kończyły się zawody, a Włoszka nie mogła oglądać zawodów spokojnie z fotela lidera, gdyż co chwilę na trasie pojawiały się kolejne zawodniczki, które nie zamierzały łatwo się poddać.

Raedler z premierowym podium

Najbliżej pokonania Brignone była Corinne Suter. Szwajcarka na zmianę zbliżała się i oddalała od wyniku ówczesnej liderki, by na mecie osiągnąć rezultat o zaledwie 0,04 sek. gorszy od włoskiej alpejki. Federika mogła odetchnąć z ulgą. Choć później można było obserwować wiele dobrych przejazdów, to żadna z zawodniczek nie zdołała naruszyć równowagi w czołowej trójce. Nagroda za zwycięstwo trafiła do Brignone, premia za drugie miejsce do Suter, a za trzecie do Raedler, która dzięki świetnemu przejazdowi miała dziś swoje pięć minut na fotelu liderki. Austriaczka, która za kilka dni ukończy 27 lat na podium znalazła się po raz pierwszy, będąc wcześniej sklasyfikowaną najwyżej na piątym miejscu.

Dalekie miejsce liderki

Dość ciasno było na pozycjach rankingowych tuż za podium i nie można było pozwolić sobie na zbyt dużą stratę, aby uplasować się w czołówce dzisiejszych zawodów. Na czwartym miejscu uplasowała się Marta Bassino (+0,43 sek.), na piątym ex aequo Francuzki Laura Gauche i Tessa Worley (+0,51 sek.), na siódmym Alice Robinson (+0,59 sek.), na ósmym Elena Curtoni (+0,60 sek.), na dziewiątym Ester Ledecka (+0,61 sek.), a na dziesiątym Lara Gut-Behrami (+0,64 sek.). Dopiero 19. lokatę zajęłą liderka klasyfikacji super G, Sofia Goggia, która po wczorajszym wypadku nie przypominała samej siebie.

Kolejna “życiówka” Maryny

W zawodach wystartowała również Maryna Gąsienica-Daniel, która jechała z numerem 48. Polka zaliczyła kolejny bardzo dobry występ w Pucharze Świata, zajmując dziś 25. miejsce, co jest jej najlepszym wynikiem w tej konkurencji. Dotychczas w supergigancie najlepszymi jej zawodami były zmagania w Sankt Anton rok temu, w których zajęła 27. miejsce. Jest to jednocześnie najlepszy supergigantowy wynik w historii polskich startów w Pucharze Świata w narciarstwie alpejskim. Istotne jest również to, że dzięki dobrym występom Maryny Polska znajdzie się wśród najlepszych 16 krajów, rywalizujących na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w drużynowym slalomie równoległym.

Pełne wyniki wkrótce

Źródło: własne