Alpejski PŚ w Zagrzebiu: Słowiańskie podium

fot. Arthur Mouratidis via Wikimedia Commons

fot. Arthur Mouratidis via Wikimedia Commons
fot. Arthur Mouratidis via Wikimedia Commons

Niemal wszystko kiedyś się kończy. Dziś zakończyła się wspaniała seria zwycięstw Mikaeli Shiffrin w slalomie. Nieszczęście Amerykańskiej mistrzyni slalomu wykorzystała depcząca jej dotąd po piętach Słowaczka Veronika Velez-Zuzulová, która wygrała po raz pierwszy w sezonie.

Zuzulová jako pierwsza pokonywała trasę slalomu w ośrodku narciarskim Sljeme na obrzeżach Zagrzebia. Jej jazda była spokojna, ale właściwie pozbawiona błędów. Czas jaki uzyskała nie został poprawiony przez żadną z jadących po niej zawodniczek. Nawet przez Mikaelę Shiffrin, która nie ukończyła swojego przejazdu, podobnie jak druga faworytka Wendy Holdener. Wypadnięcie z trasy tych dwóch zawodniczek oznacza, że nie ma już alpejki, która stałaby we wszystkich zawodach w slalomie na podium, a takim mianem mogliśmy dotąd określać Shiffrin i Holdener. Drugie miejsce zajmowała po pierwszym przejeździe Bernadette Schild. Reprezentantka Austrii była na dobrej drodze do wywalczenia pierwszego w tym sezonie miejsca na podium dla swojego kraju w konkurencji technicznej. Shild tracila do Zuzulovej 0,39 sek. Trzecia była Czeszka Sarka Strachová (+0,41 sek.). Tuż za czołową trójką plasowała się Petra Vlhová, na miejscu piątym była Frida Hansdotter, a na szóstym Marie-Michele Gagnon. Na siódmym miejscu sklasyfikowana była Chiara Costazza, która zamykała listę zawodniczek mieszczących się w granicach sekundy straty do liderki. W najlepszej dziesiątce pierwszego przejazdu były również Resi Stiegler, na których barkach spoczywała odpowiedzialność za dobry wynik Stanów Zjednoczonych po wypadnięciu Shiffrin oraz Ana Bucik i Christina Geiger. Obok Shiffrin i Holdener pierwszego przejazdu nie ukończyło jeszcze 19 alpejek, w tym m.in. Nina Løseth, Michelle Gisin, Mélanie Meillard, Manuela Mölgg, Anna Swenn-Larsson, Adeline Baud-Mugnier czy Sofia Goggia, dla której był to pierwszy występ w slalomie w PŚ. Dzięki temu zwolniło się miejsce w drugim przejeździe dla zawodniczek z dalszymi numerami, co sprawiło, że różnorodność narodowościowa była całkiem spora. Po raz pierwszy w historii w drugim przejeździe w zawodach PŚ wzięły udział reprezentantki Białorusi (Marija Szkanowa) i Łotwy (Lelde Gasuna). Były też zawodniczki z Andory, Rosji i Serbii, które również nie często mają okazję do dwóch przejazdów w zawodach PŚ. Nie było żadnej Polki, ale nie mamy niestety zawodniczki, która jeździłaby slalomy na tyle dobrze, żeby chociaż spróbować się pokazać w PŚ.  Po Katarzynie Karasińskiej, która jako ostatnia zapunktowała w slalomie dla Polski w sezonie 2008/2009 pozostała jedynie pustka.

Wyniki po 1. przejeździe

W drugim przejeździe również wypadło kilka zawodniczek (m.in. Emi Hasegawa przejechała linię mety, ale ominęła końcowe bramki), przez co Szkanowa i Leide mogły się cieszyć nie z 1,2 czy 3 punktów, ale z nieco większej ilości za miejsca 22. i 23. Jedyną zawodniczką, która nie zmieściła się w limicie czasu i mimo dotarcia do mety nie dostanie punktów jest reprezentantka Andory Mireia Gutierrez. Przejdźmy jednak do zawodniczek, które sukces mierzą inną miarą. Z czołowej dziesiątki wypadła jedynie Ana Bucik, która zajęła ostatecznie 11. miejsce. Awansowała natomiast Katharina Truppe na miejsce 9. przed Christinę Geiger, która była 10. Miejscami zamieniły się Resi Stiegler i Chiara Costazza. Stiegler zajęła dziś 7. miejsce – najlepsze w tym sezonie i najlepsze od sezonu 2011/2012. Szóste miejsce utrzymała Kanadyjka Marie Michele-Gagnon. Swoją moc potwierdziły w drugim przejeździe zawodniczki z miejsc 1-5. Także w drugiej rundzie ich czasy były pięcioma najlepszymi wynikami, ale w nieco innej kolejności. Podium nie zaatakowała najlepsza slalomistka poprzedniego sezonu – Frida Hansdotter. Zajęła ona 4. miejsce. Pierwszego austriackiego podium w slalomie nie wywalczyła Bernadette Schild, która spadła na miejsce 5. Natomiast całe podium należało do przedstawicielek krajów słowiańskich. Sarka Strachová po slalomie w Semmering mówiła, że wierzy, iż w tym sezonie uda się jej wskoczyć na podium. Jej marzenie spełniło się bardzo szybko, bo już w kolejnych zawodach. Dziś Czeszka zajęła 3. miejsce. Dublet ustrzeliły Słowaczki. W drugim przejeździe lepsza była Petra Vlhová (była ona najszybsza ze wszystkich w drugiej rundzie), ale przewaga z pierwszego wystarczyła Veronice Velez-Zuzulovej na utrzymanie pierwszego miejsca z przewagą 0,24 sek. nad Vlhovą i 0,52 sek. nad Strachovą. Jak się dziś przekonaliśmy Shiffrin również jest do pokonania. Tym razem pokonała siebie sama. Ostatni raz w PŚ w slalomie taki przypadek zdarzył się w 2012 roku w Semmering. Dalszego bicia rekordów zwycięstw w serii nie będzie, a przynajmniej na razie. Cała mozolnie wypracowywana przewaga Shiffrin w klasyfikacji slalomu bardzo szybko zmniejszyła się ze 110 punktów do zaledwie 10. Veronika Velez-Zuzulová jest już tuż za Amerykanką.

Wyniki po 2. przejeździe 

Kolejny slalom PŚ kobiet 8 stycznia w Mariborze, a dzień wcześniej panie rywalizować będą w slalomie gigancie. W Zagrzebiu, w czwartek ścigać się będą jeszcze panowie.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.