Alpejski PŚ w Wengen. Christof Innerhofer z najlepszym czasem treningu

fot. Rosmarie Knutti © / rk-photography.ch

Po dwóch latach przerwy do Wengen powraca alpejski Puchar Świata. Rok temu zawody zostały odwołane z powodu trudnej sytuacji epidemiologicznej. W tym sezonie program zmagań imprezy Lauberhornrennen jest wyjątkowo napakowany, bo do dwóch zjazdów i slalomu dołączono supergigant, odwołany wcześniej w Bormio. Na początek jednak zawodnicy oswajają się z trasą na treningach zjazdu, a dziś w pierwszej próbie najlepszy był Christof Innerhofer. 

fot. Rosmarie Knutti © / rk-photography.ch

Innerhofer jak za dawnych lat

W związku z dodaniem do programu zawodów supergiganta konieczne było zrobienie miejsca w kalendarzu na te zawody, co odbyło się kosztem jednego z treningów zjazdu. W programie zostały zatem jedynie dwa z trzech treningów, a pierwszy z nich został przeprowadzony dzisiejszego popołudnia. Choć z bardzo dobrej strony zaprezentowali się gospodarze, to najlepszy czas uzyskał Włoch Christof Innerhofer, który na pokonanie trasy od startu do mety potrzebował 2 minut, 30 sekund i 84 setnych sekundy. Innerhofer w Wengen już raz triumfował, ale było to aż 8 lat temu.

Dobra forma Szwajcarów

Gdy wydawało się, że w czołówce nie zajdą już żadne poważne zmiany, na drugie miejsce wyszedł Stefan Rogentin jadący z numerem 29. Uzyskał on czas o zaledwie 0,07 sek. gorszy od Innerhofera. Tuż za nim uplasował się drugi ze Szwajcarów, Beat Feuz, którego czas spędzony an trasie był o kolejne 0,07 sek. dłuższy. Na pozycji czwartej uplasował się Matthias Mayer (+0,74 sek.), na piątej Romed Baumann (+0,79 sek.), na szóstej Ryan Cochran-Siegle (+0,83 sek.), a na siódmej Max Franz (+0,74 sek.). W czołowej dziesiątce znalazło się tez miejsce dla kolejnych dwóch Szwajcarów: Nielsa Hintermanna (miejsce ósme) i Carlo Janki (miejsce dziewiąte). Dziesiąty był natomiast Aleksander Aamodt Kilde.

Wyniki 1. treningu zjazdu

Źródło: własne