Alpejski PŚ w Val d’Isere. Premiera konkurencji szybkościowych w wydaniu mężczyzn (listy startowe)

fot. eduards b / CC BY ND

Po nieudanej próbie przeprowadzenia zawodów supergigantowych w Sankt Moritz, gdzie w zmaganiach o Puchar Świata miały brać udział panie, to francuskie Val d’Isere ma okazję być pierwszą areną, na której odbędzie się pierwsza w tym sezonie rywalizacja w konkurencjach szybkościowych. Tym razem zawody te przeznaczone są dla mężczyzn, którzy do tej pory mieli okazję rywalizować jedynie w slalomie gigancie i zawodach równoległych, które też też mają w sobie sporo ze slalomu giganta. Nareszcie przyszła pora na małą odmianę i pierwsze zawody w supergigancie i zjeździe. Supergigant zaplanowany został na sobotę, a zjazd na niedzielę.

fot. eduards b / CC BY ND

W Val d’Isere alpejczycy mieli już dwie okazje, aby zapoznać się ze zjazdową trasą O.K (Oreiller-Killy, nazwaną tak na cześć dwóch znajomitych francuskich narciazy Henriego Orelliera i Jeana-Claude’a Killy). W pierwszym treningu najlepszy wynik uzyskał Aleksander Aamodt Kilde, który dość zdecydowanie wyróżniał się na tle pozostałych. Z dobrej strony zaprezentowali się także Francuzi, którzy zajęli trzy kolejne miejsca za Kilde. Drugi był Nils Allegre (+0,76 sek.), trzeci Johan Clarey (+0,98 sek.), a czwarty Nicolas Rafort. Podczas drugiego treningu na pierwszym miejscu uplasował się Vincent Kriechmayr, a na drugim Kilde. Dwukrotnie z dobrej strony pokazał się Clarey, gdyż na piątkowym treningu był piąty.

Pierwszy w tym sezonie zjazd i supergigant w ramach Pucharu Świata wypadł dość późno z powodu zmian wynikłych z epidemii koronawirusa. Zazwyczaj już pod koniec listopada alpejczycy udają się do kanadyjskiego Lake Louise, aby walczyć tam o pucharowe punkty w zjeździe i supergigancie, a następnie miejsce pobytu zmieniają na Beaver Creek w Stanach Zjednoczonych, gdzie poza zjazdem i supergigantem zazwyczaj przeprowadzane są także zawody w slalomie gigancie. To właśnie w Beaver Creek rok temu swoje pierwsze zwycięstwo w Pucharze Świata odniósł jeden ze współliderów Pucharu Świata – Marco Odermatt. Szwajcar jest jak na razie w świetnej formie i nawet pomimo braku możliwości uczestniczenia w zawodach równoległych w Lech-Zürs zdołał doścignąć Alexisa Pinturaulta wklasyfikacji generalnej. Obaj liderzy są również obecni w Val d’Isere i będą walczyć o punkty. W pierwszym treningu zjazdu lepszy był Odermatt, a w drugim Pinturault.

W przeszłości w Val d’Isere rywalizowano częściej w konkurenchacj szybkościowych, jednak w ostatnich latach zawodnicy przyjeżdżają tam głównie na zawody w slaomie i gigancie, które odbywają się na trasie La face de Bellevarde. Zjazdy czy supergiganty to głównie opcja awaryjna w przypadku przymusu szukania zastępstwa. Tak było między innymi cztery lata temu, kiedy Val d’Isere stało się gospodarzem zawodów zamiast Beaver Creek. W zjeździe wygrał wówczas Kjetil Jansrud, drugie miejsce zajął Peter Fill, a trzecie Aksel Lund Svindal. W supergigancie również triumfował Jansrud, a na podium stanęli z nim również Aksel Lund Svindal i Dominik Paris.

W początkowych zamierzeniach supergigant zaplanowany był na niedzielę, a zjazd na sobotę, jednak organizatorzy postanowili zmienić kolejność rozgrywania zawodów i supergigant został przeniesiony na sobotę, a zjazd na niedzielę. Z numerem 1 jutro na trasę wyruszy Marco Odermatt. Start o godzinie 10:30.

Lista startowa super G

Lista startowa zjazdu

Źródło: własne