Alpejski PŚ w Val d’Isere: Komentarze zawodników po zjeździe

fot. Georges Ménager / CC BY NC ND

fot.  Georges Ménager  / CC BY NC ND
fot.
Georges Ménager
/ CC BY NC ND

Kolejne zawody szybkościowe w alpejskim PŚ to kolejna wygrana Kjetila Jansruda. Na podium ponownie znalazł się również jego rodak Aksel Lund Svindal, a Norwegów przedzielił Włoch Peter Fill. W czołówce zawodów znów znalazł się Bostjan Kline, który uplasował się na 5. miejscu za Adrienem Theaux.

Jansrud początek sezonu ma wręcz wymarzony. Dwie wygrane pozwoliły mu doścignąć Marcela Hirschera w klasyfikacji generalnej. Czyżby miała się powtórzyć sytuacja z sezonu 2014/2015 kiedy to Hirscher z Jansrudem walczyli o wygranie klasyfikacji generalnej? – Oczywiście nie mogłem oczekiwać dwóch zwycięstw na początku sezonu. Wprawdzie w ostatnich tygodniach czułem się bardzo dobrze, ale treningi i wyścigi to dwie różne rzeczy – powiedział Jansrud. Jego rodak Aksel Lund Svindal znów spisał się świetnie pomimo długiej przerwy po kontuzji – Moje kolano czułoby się o wiele lepiej w godzinach popołudniowych, ale czuję, że jestem w stanie jechać jeszcze lepiej – przyznał Svindal.

Pierwsze w tym sezonie zawody w zjeździe Peter Fill zakończył na drugim miejscu tak jak rok temu. Wtedy jednak zawodnicy pierwszy zjazd mieli w Lake Louise – Wygląda to tak jak w poprzednim roku. Wczoraj w super-G nie czułem się dobrze, ale dzisiejszy zjazd bardzo mi pasował. Czuję, że jestem zdolny rywalizować z najlepszymi i mogę spisywać się jeszcze lepiej. – ocenił swoje możliwości Fill. – Jestem zadowolony z wyniku, który pokazuje również, że Włochy to bardzo silny zespół. Wczoraj Paris był blisko najlepszych, a dzisiaj ja. W każdym wyścigu będziemy walczyć z Norwegami i zobaczymy co się wydarzy w tym sezonie – powiedział zdobywca małej kryształowej kuli za zjazd w sezonie 2015/2016.

Drugi dobry występ w tym sezonie zaliczył Słoweniec Bostjan Kline – Czuję się dobrze na trasie. Jestem odpowiednio przygotowany do jazdy na nartach. Mogę być zadowolony z obu występów. – Kline zdaje sobie sprawę, że dziś mogło być jeszcze lepiej, mimo że i tak uplasował się bardzo wysoko. – Chociaż błąd, który popełniłem w środkowym odcinku trasy mógł zaważyć na tym, że nie zająłem wyższej pozycji to jestem zadowolony z końcowego wyniku – powiedział słoweński alpejczyk.

Przed Bostjanem Kline sklasyfikowany został Francuz Adrien Theaux – To było bardzo dobrze rozpoczęcie sezonu szybkościowego, w dodatku w domu. Wydawało mi się, że jadę dobrze, ale popełniłem kilka drobnych błędów. Zwłaszcza garb Emilie sporo mnie kosztował. Dzień wcześniej na tym torze powiedziałem sobie, że chciałbym wejść do czołowej piątki. Na trasie, która nie całkiem mi pasuje myślę, ze jest do dobry wynik. – powiedział Theaux.

Źródło: skionline.ch, fisi.org, rtvslo.si, skichrono.fr

 

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.