Alpejski PŚ w Val d’Isère. Giganciści powracają po długiej przerwie (lista startowa)

fot. Andrea Miola ©

Po dłuższym pobycie w Ameryce Północnej na wyścigach w konkurencjach szybkościowych, alpejski Puchar Świata mężczyzn powraca do Europy, a konkretnie do Val d’Isère we Francji. Tym razem zawodnicy będą konkurować w slalomie gigancie i slalomie. W zawodach zobaczymy także reprezentanta Polski, jednak dopiero w drugich zawodach. Na razie skupmy się jednak na gigancie, który zostanie przeprowadzony w najbliższą sobotę. 

fot. Andrea Miola ©

Gigant wraca po długiej przerwie

We francuskim Val d’Isère odbędą się w sobotę drugie w tym sezonie zawody Pucharu Świata mężczyzn w slalomie gigancie. Pierwszy miał miejsce już tak dawno temu, że można by właściwie zapomnieć jak przebiegały tamte zmagania. Było to bowiem na inaugurację sezonu w Sölden w drugiej połowie października. Upłynęło zatem już wiele wody w rzece Isère, a na szczęście spadło też trochę śniegu. Można też spodziewać się, że niektórzy zawodnicy zdołali nieco podszlifować swoją formę jeśli nie byli jeszcze w stu procentach gotowi na Sölden. Aktualnym liderem klasyfikacji gigantowej jest Marco Odermatt, który triumfował w pierwszym wyścigu. Na podium stanęli wówczas także Zan Kranjec i Henrik Kristoffersen. Występ reprezentacji Norwegii jako całości był dość imponujący, bo aż trzech z nich było w czołowej dziesiątce, a sześciu w dwudziestce. Mogło być jeszcze lepiej, gdyby nie wypadek przy pracy Aleksandra Aamodta Kilde, który wypadł z trasy drugiego przejazdu.

Nie tylko odpoczynek

Część zawodników mających ochotę na triumf w gigancie w Val d’Isère po zawodach w Sölden mogła spokojnie trenować, jak choćby Henrik Kristoffersen czy Zan Kranjec, jednak wielu z nich zaliczyło występy w innych konkurencjach. Najbardziej widoczni byli oczywiście Kilde i Odermatt, którzy zdominowali rywalizację w Lake Louise i Beaver Creek. W supergigancie niezłe występy zaliczyli też tacy zawodnicy jak Alexis Pinturault, Cyprien Sarazzin, Gino Caviezel, Atle Lie McGrath czy Lucas Braathen. W dobrej formie wydaje się być wielu zawodników, a więc można spodziewać się interesujących zawodów, jednak fakt, że nie oglądaliśmy alpejczyków w slalomie gigancie od dawna, zasiewa ziarno niepewności. W poprzednim roku w Val d’Isere również odbyły się zmagania w slalomie gigancie mężczyzn, które wygrał Odermatt. Drugie miejsce zajął wtedy Alexis Pinturault, a trzecie Manuel Feller.

Pierwszy przejazd giganta rozpocznie się w sobotę o godzinie 9:30. Najlepsza trzydziestka wystartuje w drugim przejeździe w odwróconej w stosunku do zajmowanych miejsc kolejności o godzinie 12:30. Z numerem 1 pojedzie Lucas Braathen, a zaraz po nim lider Pucharu Świata Marco Odermatt.

Lista startowa

Źródło: własne