Alpejski PŚ w Val di Fassa. Brignone pokonała Gut-Behrami w supergigancie

W rozegranym dziś w Val di Fassa supergigancie najlepsza dość niespodziewanie okazała się reprezentantka gospodarzy Federica Brignone. Włoszka dość zdecydowanie wygrała z hegemonką tej konkurencji Larą Gut-Behrami ze Szwajcarii. Na podium stanęła też druga ze Szwajcarek Corinne Suter. Maryna Gąsienica-Daniel nie zdobyła punktu.

fot. fis-ski.com

Po bardzo sprawnie rozegranych zjazdach ten supergigant okazał się bardzo pechowy. Ciężkie upadki zaliczyły Norweżka Kajsa Vickhoff Lie oraz Austriaczka Rosina Schneeberger. Obydwie zawodniczki zostały przetransportowane do szpitala helikopterem. Na ten moment nie wiadomo jeszcze jak poważne okażą się urazy, alle raczej oglądając te zdarzenia ciężko być optymistą. Doszło też do nieprzyjemnego i nieco tajemniczego zdarzenia, kiedy to jeden z pracowników obsługi technicznej lub wolontariuszy (prawdopodobnie) upadł bez ruchu na trasie. Nie mamy informacji o tym, co tak naprawdę się tam stało.

To wszystko przyćmiło same zawody. A działo się w nich sporo. Niespodziewanie po fatalnych mistrzostwach zdobywczyni PŚ sprzed roku Brignone wygrała i to nie w swym głównym gigancie, a w supergigancie. Czas 1:14.61 okazał się niedoścignione nawet dla wspaniałej Gut-Behrami, która na mecie straciła 0,59 sek. Jej rodaczka C. Suter do zwyciężczyni straciła 0,72 sek. To by dobry dzień dla Włoszek – bezpośrednio za podium uplasowała się trójka reprezentantek tego kraju. Elena Curtoni straciła 0,78 sek., Francesca Marsaglia – 0,83 sek., zaś Marta Bassino – 0,86 sek.

W “10” zmieściły się jeszcze Norweżka Ranghild Mowinckel (+0,90 sek.), najlepsza z Austriaczek – Tamara Tippler (+1,17 sek.), Francuzka Tessa Worley (+1,49 sek.) oraz ex aequo ze stratą 1,54 sek. Amerykanka Breezy Johnson i Nowozelandka Alice Robinson. Obecność Robinson jest niespodzianką, bo o ile w gigantach należy do ścisłej czołówki, to w konkurencji jednak szybkościowej nie bywa tak wysoko. Punktów nie udało się zdobyć Marynie Gąsienicy-Daniel, która też preferuje gigant nad supergigantem. Polka straciła 3,52 sek. i była trzydziesta ósma. Warto dodać, iż najwyższy numer startowy wśród punktujących dziś zawodniczek miała Rosjanka Julia Pleszkowa (49).

wyniki zawodów

źródło: własne