Alpejski PŚ w Szpindlerowym Młynie: Czy Shiffrin odniesie w Czechach kolejne zwycięstwa? (lista startowa)

fot: Aspen Snowmass / CC BY ND

fot:
Aspen Snowmass
/ CC BY ND

Po nieudanym dla kibiców i alpejek weekendzie w Rosji, gdzie nie odbyła się żadna z zaplanowanych konkurencji, Puchar Świata przenosi się do Czech, a dokładniej Szpindlerowego Młyna, położonego niedaleko polskiej granicy. Na starcie jutrzejszego giganta staną sześćdziesiąt dwie zawodniczki z osiemnastu krajów, w tym dwie reprezentantki Polski.

Po ośmiu latach nieobecności w oficjalnym kalendarzu, czeski kurort w końcu będzie gościł czołowe alpejki świata. Kilka słów o samej miejscowości – jest ona położona w Karkonoszach i znajduje się tam największy w kraju ośrodek narciarski, gdzie narciarze mają do dyspozycji dwadzieścia siedem kilometrów tras. Szpindlerowy Młyn od Karpacza dzieli jedynie jedenaście kilometrów w linii prostej. Już w piątek na nartostradzie Svaty Petr zawodniczki staną na starcie giganta, a dzień później zmierzą się w slalomie. Zawody te cieszą się bardzo dużym zainteresowaniem publiczności, bowiem na sobotnią rywalizację wykupiono już bilety, a na jutro pozostało ich zaledwie kilkadziesiąt.

W czeskim kurorcie na podium stawały takie znane osobowości jak Janica Kostelic, Marlies Schild, czy chociażby Lindsey Vonn. Dla jednej z alpejek jest to jednak miejsce szczególne. Mikaela Shiffrin, bo to o niej mowa, zadebiutowała tutaj 11 marca 2011 roku w gigancie, którego niestety nie ukończyła, a pierwsze punkty do klasyfikacji generalnej zdobyła dopiero osiem miesięcy później. Amerykanka jednak opublikowała w ostatnich dniach filmik w mediach społecznościowych, w którym powiedziała, że ze Szpindlerowym Młynem wiążą ją bardzo pozytywne uczucia. Shiffrin jest na bardzo dobrej drodze, by odnieść tutaj zwycięstwo. Amerykanka przewodzi klasyfikacji generalnej, gigantowej, slalomowej oraz supergigantowej, a do tego zdobyte niedawno trzy medale podczas mistrzostw świata w szwedzkim Are potwierdzają, że jak najbardziej może tego dokonać.

Piątkowy gigant rozpocznie się o 10:30, a drugi przejazd powinien zacząć się o godzinie 13:30. W sobotę slalom rozegrany będzie o takiej samej porze. Niestety, na cały weekend zapowiadane są opady deszczu oraz dodatnie temperatury, jednak deszcz czy mgła nie powinny przeszkadzać w rywalizacji.

Jako pierwsza na trasę giganta ruszy Federica Brignone, następnie pojawi się Tessa Worley oraz Viktoria Rebensburg. Shiffrin pojedzie jako szósta. W wyścigu wezmą udział również dwie reprezentantki Polski: Maryna Gąsienica-Daniel z trzydziestym numerem startowym oraz Magdalena Łuczak z sześćdziesiątym pierwszym.

Lista startowa giganta

 

Źródło: informacja własna/worldcup2019.cz

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.