Alpejski PŚ w St. Anton. Drugi dzień z supergigantem. Goggia zrezygnowała (lista startowa)

fot. Nicolas Garcia / CC BY NC SA

W austriackim Sankt Anton w niedzielę odbędą się drugie z rzędu zawody alpejskiego Pucharu Świata kobiet w supergigancie. Pierwotne plany zakładały, że w sobotę zorganizowany będzie zjazd, ale kapryśna pogoda zmusiła organizatorów do zmian, w związku z czym zamiast zjazdu mieliśmy supergigant. Niedzielne zmagania w super G będą już tymi planowymi. 

fot. Nicolas Garcia / CC BY NC SA

Czołówka odpoczywa

Choć w ten weekend do zdobycia w Pucharze Świata w narciarstwie alpejskim kobiet jest okrągłe 200 punktów, to zauważyć można także ważne braki kadrowe, jakby niektóre zawodniczki wcale nie uważały, że każdy punkt jest na wagę złota. Być może mają rację, bo nieobecna w Sankt Anton Mikaela Shiffrin ma już w Pucharze Świata dość solidną przewagę i chyba nieszczególnie musi obawiać się pościgu. Zwłaszcza, że Petra Vlhova, która również nie pojawiła się w ten weekend na Pucharze Świata nie gromadziła ostatnimi czasy wielu punktów za konkurencje szybkościowe. Mimo że swoją obecnością na zawodach supergigantowych często raczyła nas Wendy Holdener, to ona także razem z Shiffrin i Vlhovą miała inne plany na połowę stycznia.

Szansa dla pozostałych

Odpuszczenie zawodów w Sankt Anton przez czołową trójkę to szansa dla innych alpejek, które mają nadzieję na wejście do czołowej trójki klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. W niedzielę okazję na prześcignięcie w rankingu Wendy Holdener i znaczne zbliżenie się do Petry Vlhovej będą miały Lara Gut-Behrami, Federica Brignone i Marta Bassino. Cała wymieniona trójka nieźle spisała się w sobotnim supergigancie. Brignone wygrała zawody, Gut-Behrami była trzecia, a Bassino ósma.

Kto zechce Kryształową Kulę?

Nie liczy się jednak tylko klasyfikacja generalna, bo właściwie wszystko jeszcze jest do zdobycia w kontekście walki o małą Kryształową Kulę za supergigant. Po trzech zawodach na prowadzeniu są ex aequo Elena Curtoni i Ragnhild Mowinckel, które zgromadziły jak dotąd 140 punktów. Jak na razie nie widać więc żadnej wyraźnej faworytki i bardzo możliwe jest, że rywalizacja będzie zacięta do samego końca jak choćby w poprzednim sezonie.

Obserwowanie sobotnich zmagań należy zacząć od przyjrzenia się przejazdowi Laury Gauche, która wystartuje jako pierwsza o godzinie 11:15. Wśród 51 zawodniczek, które zaprezentują się podczas zawodów nie ma reprezentantki Polski. Po upadku w pierwszym wyścigu z udziału wycofała się także Sofia Goggia.

Lista startowa

Źródło: własne