Alpejski PŚ w Sölden: Sensacyjne otwarcie. Braathen z pierwszym zwycięstwem

fot. vg.no

Po sobotniej inauguracji alpejskiego Pucharu Świata kobiet, w niedzielę nadeszła pora na start rywalizacji mężczyzn. W Sölden tradycyjnie toczyła się walka o zwycięstwo w slalomie gigancie. Po premierowy triumf pojechał Norweg Lucas Braathen. Na podium też Marco Odermatt oraz Gino Caviezel. Ten ostatni na podium zagościł pierwszy raz w karierze.

fot. vg.noSe

Pierwszy przejazd nowego sezonu Pucharu Świata rozpoczął Zan Kranjec. Słoweniec, który z roku na rok prezentuje coraz wyższą formę, wystartował w bardzo dobrym stylu. Rzecz jasna, nie ustrzegł się błędów, ale jego czas 1:08.19 okazał się trudny do pobicia. Szczególnie wówczas, kiedy zobaczyliśmy rezultat drugiego na liście startowej. Mathieu Faivre z Francji stracił bowiem do Kranjca 1,18 sek. Po nim oczy zwrócone były na zwycięzcę klasyfikacji generalnej ubiegłej zimy. Aleksander Aamodt Kilde szedł, jak burza, ale niestety… nie dojechał do mety. Tu od razu warto wspomnieć, że jego los podzieliło też sześciu innych zawodników pierwszego przejazdu.

Honoru Norwegów, nie po raz pierwszy zresztą, bronił Henrik Kristoffersen. Najlepszy gigancista ostatniego sezonu nie zawiódł, ale też nie wyszedł na przewodnictwo. Musiał uznać wyższość Kranjca, a potem jeszcze zaskoczenia pierwszej rundy – Gino Caviezela. Szwajcar, który nigdy nie był nawet w czołowej piątce zawodów Pucharu Świata, niespodziewanie wykręcił najlepszy czas. Kranjec tracił do niego 0,06 sek., a Kristoffersen 0,10 sek. Na czwarty miejscu po rundzie otwarcia plasował się Alexis Pinturault. Francuz także tracił niewiele, bowiem 0,15 sek. W sekundzie straty mieściło się trzynastu zawodników, a w czołowej szóstce byli jeszcze Lucas Braathen oraz Lioc Meillard.

W drugim przejeździe świetny atak przypuścił Marco Odermatt. Szwajcar był siódmy po pierwszej turze, ale w drugiej wykręcił najlepszy czas i prowadził do trzeciego zawodnika od końca. Lucas Braathen wykorzystał bowiem swoją szansę i po finałowym przejeździe był już pewny pierwszego miejsca na podium w karierze. 20-latek, mimo poważnie wyglądającego błędu na trasie, wykręcił drugi czas. Jego przewaga nad Odermattem wyniosła 0,05 sek. Zan Kranjec nie był w stanie pokonać ani Norwega, ani Szwajcara. Ostatecznie Słoweniec był siódmy. Prowadzący po pierwszej serii Gino Caviezel nie utrzymał swojej pozycji, ale na pewno był zadowolony. 28-latek zakończył zmagania na trzecim miejscu. To oznaczało dla niego pierwsze podium w karierze.

Dwaj faworyci rywalizacji – Alexis Pinturault oraz Henrik Kristoffersen – tym razem musieli obejść się bez miejsca w czołowej trójce. W tym pojedynku górą był jednak Francuz, który zajął czwarte miejsce. Norweg uplasował się dwie pozycje niżej, co i tak jest jego najlepszym wynikiem w Sölden. Obu alpejczyków rozdzielił kolejny Szwajcar w czołówce – Loic Meillard.

Pełne wyniki

Źródło: Informacja własna

%d bloggers like this: