Alpejski PŚ w Sölden: Marta Bassino triumfuje w pierwszym gigancie sezonu

fot. Fabiano Crisma

fot. Fabiano Crisma

Włoszka Marta Bassino zwyciężyła w pierwszych zawodach alpejskiego Pucharu Świata w sezonie 2020/2021. Bassino prowadziła już po pierwszym przejeździe i w drugim zdołała utrzymać przewagę. Drugie miejsce zajęła jej rodaczka Federica Brignone, a trzecie Słowaczka Petra Vlhova. Maryna Gąsienica-Daniel nie zakwalifikowała się do drugiego przejazdu.

Po miesiącach międzysezonowej przerwy Puchar Świata w narciarstwie alpejskim znów ruszył. Jak zwykle zawody otwarcia odbyły się w Sölden na lodowcu Rettenbach. Zgodnie z zasadą “panie przodem” jako pierwsze w sezonie 2020/2021 startowały kobiety, które rywalizowały w slalomie gigancie. Jako pierwsza z bramki startowej ruszyła Wendy Holdener, która całkiem niedawno złamała nogę w kostce, ale zdążyła wykurować się na inaugurację. Jej jazda nie była perfekcyjna i jadąca zaraz po niej w dużo lepszym styluMarta Bassino uzyskała aż 1,72 sek. przewagi nad Szwajcarką. Jak się później okazało nikt nie był w stanie pojechać lepiej od Bassino, ale również Holdener nie spadła zbyt nisko w klasyfikacji plasując się po pierwszej części zawodów na siódmym miejscu. Z dobrej strony pokazała się także Federica Brignone, rodaczka Bassino, która na pierwszych trzech fragmentach trasy notowała kolejne straty do liderki zawodów, ale na ostatnim odcinku zdołała nieco odrobić by zameldować się na mecie na drugim ze stratą 0,58 sek. To wystarczyło aby utrzymać się na tej pozycji już do końca. Trzecia była Norweżka Mina Fürst Holtmann (+0,92 sek.), która rok temu w Sölden była blisko podium, na czwartym miejscu. Taki sam czas uzyskały zeszłoroczna zwyciężczyni Alice Robinson oraz Michelle Gisin (+1,14 sek.) sklasyfikowane na pozycji czwartej. Na szóstej lokazie znajdowała się Lara Gut-Behrami, na ósmej Sofia Goggia, na dziewiątej Stephanie Brunner, która znów wraca do startów po poważnej kontuzji, a na dziesiątej Petra Vlhova, która na razie nie miała szczęścia do Sölden.

Nie brakowało również dobrych przejazdów zawodniczek z dalszymi numerami. Warto zwrócić uwagę chociażby na wynik Pauli Moltzan, która jadąc z 62 numerem wylądowała na 17. miejscu. Na pozycji 20. klasyfikowano Priskę Numer (64 numer), a na 22. Romane Miradoli, która jechała jako przedostatnia z numerem 68. Niestety nie powiodło się Marynie Gąsienicy-Daniel, która zajęła 45. miejsce ze stratą 4,86 sek. do Marty Bassino. Do 3o. miejsca, które gwarantowało udział w drugim przejeździe zabrakło Polce też nie mało – 0,95 sek.

Wyniki po 1. przejeździe

W drugim przejeździe Vlhova pokazała, że Sölden wcale nie musi być dla niej przeklętym miejscem. Słowaczka wykonała świetny drugi przejazd, w którym nie miała sobie równych. Pozwoliło jej to awansować na trzecie miejsce (+1,13 sek.) i w końcu odczarować Rettenbach. O zwycięstwo walczyły Włoszki Bassino i Brignone. Choć w decydującej części zawodów to Brignone była nieco szybsza, przewaga z pierwszego przejazdu pozwoliła Bassino utrzymać pierwsze miejsce i po raz drugi w karierze odnieść zwycięstwo w Pucharze Świata. Brignone (+0,14 sek.), mimo że tym razem nie wygrała, nie wyglądała na bardzo zmartwioną. Na czwartym miejscu pozostała Michelle Gisin prezentująca dziś równą, solidną jazdę. Spadła natomiast, i to dość daleko Alice Robisnon, która dzieliła z Gisin czwarte miejsce po pierwszym przejeździe. Nowozelandka miała spore problemy na stromym odcinku, przez co zakończyła zawody dopiero na 12. miejscu. Spore problemy już na samym początku miałą Wendy Holdener. Dla niej skończyło się to jeszcze gorzej, bo sytuacji nie dało się już za bardzo uratować. Holdener zajęła dopiero 26. miejsce, przedostatnie spośród zawodniczek, które ukończyły. Szwajcarka może się cieszyć, że zmieściła się w limicie czasu i zapisze na swoim koncie skromne 5 punktów. Po raz kolejny blisko podium w Sölden była Mina Fürst Holtmann, tym razem na piątej lokacie. Radość włoskich kibiców z pewnością zwiększył także dobry występ Sofii Goggi, która była szósta. Taki sam czas jak Goggia uzyskała Słowenka Meta Hrovat, a nieco gorszy “wykręciła” Lara Gut-Behrami sklasyfikowana na pozycji ósmej. Czołową dziesiątkę zamknęły dziewiąta Tessa Worley i dziesiąta Paula Molzan.

Po raz pierwszy w karierze w gigancie punktowała m.in. Paula Moltzan. Amerykanka choć do juniorek nie należy, dopiero po raz drugi startowała w zawodach PŚ w slalomie gigancie, podobnie jak Ester Ledecka (20. miejsce). Czeszka również punktowała w tej konkurencji po raz pierwszy. Do tej grupy zawodniczek zaliczymy także Rosjankę Jekaterinę Tkaczenko (18. miejsce) oraz debiutującą w gigancie Priskę Nufer (22. miejsce).

Wyniki po 2. przejeździe

Źródło: własne

%d bloggers like this: