Alpejski PŚ w Schladming. Triumf wszechstronności, Loic Meillard wygrał gigant

screen - Eurosport

Szwajcar Loic Meillard wygrał dziś nocny gigant w Schladming. Jego rodak Gino Caviezel zajął drugie miejsce. Trzeci był Austriak Marco Schwarz. W zawodach nie wziął udziału lider klasyfikacji gigantowej Marco Odermatt.

screen – Eurosport

Wszechstronność górą

Ciekawe, ale cała pierwsza trójka to zawodnicy bardzo wszechstronni jak na dzisiejsze realia. Umieją świetnie wypaść też w konkurencjach szybkościowych. Meillard wiele razy stawał na podium, ale w karierze miał tylko jedną wygraną – w parallelu w Chamonix w 2020 roku. Dziś wygrał swój pierwszy gigant. Prowadził już po pierwszym przejeździe – w drugim przypieczętował zwycięstwo. Jego łączny czas wyniósł 2:18.77. Gino Caviezel także utrzymał swą pozycję. Do zwycięzcy stracił 0,59 sek. Schwarz zanotował za to gigantyczny awans, bo z pozycji czternastej. Miał najlepszy czas drugiego przejazdu, a do zwycięstwa zabrakło mu 0,81 sek. Nie był to jednak największy awans dzisiaj.

Nowa norweska siła

Ten zanotował bowiem Norweg Alexander Steen Olsen, który na czwartą pozycję awansował z siedemnastej. Norweg do Meillarda stracił 1,29 sek. To kolejny świetny wynik młodego Skandynawa. Jego rodak Henrik Kristoffersen (+1,30 sek.) może mówić o niedosycie. Spadł bowiem z pozycji trzeciej. Spadek o jedną pozycję zanotowali Słoweniec Zan Kranjec (+1,41 sek.) i Francuz Alexis Pinturault (+1,66 sek.). Dla odmiany wysokie, óśme miejsce po pierwszym przejeździe utrzymał król szybkościowych konkurencji. Mowa oczywiście o Norwegu w “10” numer trzy, czyli o Aleksandrze Aamodcie Kilde. W “10” znalazło się jeszcze dwóch zawodników. To Niemiec Alexander Schmid (spadek o dwie pozycje, +1,85 sek.) i czwarty z Norwegów Lucas Braathen (+1,92 sek., awans z 13. pozycji).

Dzień awansów

Jeszcze trzech zawodników poza Schwarzem i Steenem Olsenem zanotowało znaczące awanse. To zawodnicy, którzy zajęli miejsca 14-16. Kolejno Włoch Hannes Zingerle (awans z 26. miejsca), Szwajcar Thomas Tumler (z 25. pozycji) i Andorczyk Joan Verdu (z 27.). Ciekawy jest przypadek Włocha, który na metę wjechał na plecach totalnie ją demolując. Po jego przejeździe więc nastąpiła dłuższa przerwa. Zawodnik ten miał też najwyższy numer (58) wśród punktujących dziś i startujących w drugim przejeździe. Dla kontrastu największy spadek zanotował Amerykanin River Radamus (12. na 21. miejsce).

wyniki zawodów

źródło: wiadomość własna