Alpejski PŚ w Madonna di Campiglio: Daniel Yule drugi rok z rzędu najlepszy, Kristoffersen liderem klasyfikacji slalomu

fot. Roman Avdagić / rom@nski photo / CC BY

fot. Roman Avdagić / rom@nski photo / CC BY

Szwajcar Daniel Yule podobnie jak przed rokiem okazał się najlepszy w slalomie rozgrywanym we włoskiej miejscowości Madonna di Campiglio. Na podium wyprzedził dużo wyżej notowanych rywali – Norwega Henrika Kristoffersena i Francuza Clementa Noela.

Yule prowadził już po pierwszym przejeździe, zaś w drugim nie dał sobie wydrzeć zwycięstwa i z czasem 1:35.60 odniósł swoje drugie zwycięstwo z rzędu w slalomie w Madonna di Campiglio. Był najlepszy też przed rokiem i… poza włoskim kurortem nigdy nie wygrał zawodów PŚ. Wyprzedził o 0,15 sek. Kristoffersena, który i po pierwszym przejeździe zajmował drugą pozycję – ze swej straty jednak odrobił tylko 0,04 sek. Clement Noel wskoczył na podium po szarży z miejsca ósmego – do Yule’a stracił 0,25 sek., a w drugim przejeździe nie miał sobie równych. Mimo wszystko nie miał Francuz udanego dnia, gdyż w bardzo wyrównanej (po wycofaniu się Hirschera) stawce slalomowej strata 20 punktów pucharowych do Kristoffersena sprawiła, iż Norweg odebrał mu czerwony plastron lidera klasyfikacji slalomowej.

Blisko podium był też drugi z Norwegów – Sebastian Foss-Solevaag, który stracił do zwycięzcy 0,30 sek., a względem drugiego przejazdu awansował o jedną pozycję. Udany start zaliczył też piąty dziś Francuz Alexis Pinturault (+0,60 sek.) – awansował podobnie jak jego rodak Noel o pięć pozycji do góry i wskoczył na pozycję lidera klasyfikacji generalnej PŚ. Szóste miejsce zajął najlepszy niespodziewanie dziś ze Szwajcarów – Tanguy Nef (+0,85 sek.), który z wysokim numerem (34) zajął dziewiąte miejsce w pierwszym przejeździe, by w drugim jeszcze się poprawić. Siódme miejsce ex aequo ze stratą 1,34 sek. zajęli wicemistrz świata w kombinacji Słoweniec Stefan Hadalin (awans aż trzynaście miejsc do góry) i Brytyjczyk Dave Ryding (sześć pozycji w górę względem pierwszego przejazdu). Pierwszą “10” zamknęli weteran z Włoch Manfred Moelgg (1,39 sek. straty, szesnasty po pierwszy przejeździe) i zupełnie niespodziewanie najlepszy Austriaków – Johannes Strolz (+1,40 sek., cztery pozycje do góry względem pierwszego przejazdu). Austriacy zaprezentowali się dziś fatalnie – faworyzowani Feller i Matt będą chcieli o dzisiejszym starcie zapomnieć jak najprędzej (nie weszli do drugiego przejazdu!) – tylko dwóch zawodników mieli w drugim przejeździe, właściwie tylko Strolz ma prawo być z siebie zadowolony.

Z innych ciekawostek: największy awans między pierwszym, a drugim przejazdem (aż o osiemnaście miejsc, z trzydziestej na dwunastą pozycję!) zaliczył Szwajcar Sandro Simonet. Największy spadek stał się udziałem Rosjanina Aleksandra Choroszyłowa, który w pierwszym przejeździe był na czwartym miejscu, skończył ostatecznie na pozycji czternastej (niemniej po kilku słabszych latach 35. letni Rosjanin znów pokazał się z dobrej strony w PŚ) i Niemca Linusa Strassera (z 12. na 22. miejsce). Najwyższy numer wśród tych, którzy zaprezentowali się w drugim przejeździe (57) miał Szwajcar Marc Rochat, który był dziewiętnasty. Po raz czwarty w tym sezonie zapunktował Belg Armand Marchant, który w klasyfikacji slalomu jest już dwunasty. Drugiego przejazdu nie ukończyło dwóch zawodników – obaj ze ścisłej czołówki światowej i obaj byli wysoko po pierwszym przejeździe – Andre Myhrer (Szwecja) – trzeci, zaś Ramon Zenhaueusern (Szwajcaria) – szósty. Na starcie w pierwszym przejeździe pokazał się Polak Michał Jasiczek, który w pierwszym przejeździe był pięćdziesiąty siódmy – wyprzedził ośmiu zawodników.

wyniki i klasyfikacje

źródło: własne

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: