Alpejski PŚ w Levi. W niedzielę slalomowy rewanż. Która alpejka najlepsza? (lista startowa)

fot. Andrea Miola ©

Za nami bardzo emocjonujący slalom, w którym po zaciętej walce Słowaczka Petra Vlhova pokonała swą największą rywalkę, czyli Amerykankę Mikaelę Shiffrin. Jutro Shiffrin ma okazję do rewanżu, ale na pewno ich rywalki nie będą przyglądać się bezczynnie tej rywalizacji. Zapowiadają się ciekawe zawody.

fot. Andrea Miola ©

Sobotni slalom pokazał, iż najlepsze zawodniczki świata czują na swych plecach gorący oddech swych konkurentek. Niemka Lena Duerr, ewelacyjna ostatnio Słowenka Andreja Slokar czy wracająca w świetnym stylu po kontuzji Szwedka Anna Swenn-Larsson na pewno o zwycięstwo będą chciały powalczyć. Na pewno nie będzie jednak to dla nich zadanie łatwe. Obydwie zawodniczki mogą być nazywane “królową Finlandii”. Vlhova wygrała także obydwa zawody w zeszłym roku. Wygrała tam też w roku 2017. Dla odmiany Shiffrin była najlepsza w 2013, 2016, 2018 i 2019. Obydwie zawodniczki znają więc tę trasę i potrafią na niej wygrywać. Ostatnią zawodniczką spoza tej dwójki, która wygrała w fińskim kurorcie była Tina Maze w 2014 roku, ale znakomita Słowenka dawno już zakończyła karierę.

Jutro wielkie emocje

Jutro na starcie pojawi się 77. zawodniczek, które będą reprezentować dwadzieścia krajów. Jako pierwsza wyjedzie na trasę Shiffrin. Po niej Szwajcarki Michelle Gisin i Wendy Holdener. Obydwie bardzo mocne, choć raczej nie w nich należy upatrywać jutrzejszej zwyciężczyni. Szwedka Anna Swenn-Larsson pojedzie z piątką, a Lena Duerr z Niemiec – z numerem szóstym. Obydwie bardzo mocne i w świetnej formie. Po przejeździe nr 7 powinno być jasne, kto będzie prowadził po pierwszym przejeździe – ten bowiem numer ma Vlhova. Warto też zwrócić uwagę na rewelację tego sezonu – jadącą z numerem 15. wspominaną już Andreję Slokar. Na pewno emocje towarzyszyć nam będą niemal przez cały pierwszy przejazd – dzisiejszy dobry wynik będą chciały powtórzyć zawodniczki jadące pod koniec. Mowa tu między innymi o Słowence Neji Dvornik (nr 57), Niemce Emmie Aicher (nr 59), czy Fince Rosie Pohjolainen (nr 69). Niestety w tak licznym gronie nie znajdzie się miejsce dla choćby jednej reprezentantki Polski. Pierwszy przejazd przewidziany jest na 10:30 czasu środkoweuropejskiego, drugi zaplanowany jest na 13:30.

lista startowa

źródło: własne