Alpejski PŚ w Lech/Zürs. Na starcie zabraknie wielkich gwiazd

fot. PolSKI Mistrz

W najbliższy weekend odbędzie się rywalizacja w jedynym tegorocznym paralellu zaliczanym do Pucharu Świata w narciarstwie alpejskim. Niestety na starcie zabraknie dwóch z największych kobiecych gwiazd tego sportu – Mikaeli Shiffirn i Petry Vlhovej. Amerykanka postanowiła odpuścić zawody z powodu urazu, zaś Słowaczka chce się lepiej przygotować do zawodów w Levi i Killington.

fot. PolSKI Mistrz

Nie zabraknie natomiast na starcie polskiej gwiazdy – Maryny Gąsienicy-Daniel. Ma ona realne szanse na bardzo dobry wynik. Wśród panów polską drużynę będzie reprezentował Michał Jasiczek. Ma on oczywiście szanse na dobry wynik dużo mniejsze, niemniej na pewno da z siebie wszystko i będzie chciał zdobyć swoje pierwsze pucharowe punkty w karierze.

Austriacy w mistrzowskiej obsadzie

Brak Vlhovej i Shiffrin to na pewno woda na młyn dla Austriaczek. Startują u siebie i wystawiają mocny skład. Potęgę alpejską wśród pań reprezentować będą: Stephanie Brunner, Katharina Gallhuber, Franziska Gritsch, Katharina Huber, Katharina Liensberger, Chiara Mair, Elisa Mörzinger, Stephanie Resch i Katharina Truppe. Liensberger to akutalna (współ)mistrzyni świata, zaś Mörzinger zanotowała w swych startach pucharowych w ogóle jeden godny uwagi wynik – było to miejsce na podium w tej właśnie konkurencji. Wśród panów pojadą: Stefan Brennsteiner, Thomas Dorner, Fabio Gstrein, Christian Hirschbühl, Michael Matt, Adrian Pertl, Dominik Raschner oraz Patrick Feurstein. L

Mieszanka młodości z doświadczeniem u Szwajcarów

Szwajcarska ekipa też liczy się w stawce. Choć ich domeną wśród mężczyzn są konkurencje szybkościowe w Lech/Zuers ścigać się będzie szóstka w składzie: Gino Caviezel, Thomas Tumler, Daniele Sette, Cédric Noger, Marco Reymond i Livio Simonet. Zawodnicy więc poza Gino Caviezelem nie należący do czołówki. U kobiet dużą rolę może rozegrać Lara Gut-Behrami. Poza nią w paralellu pojadą: Andrea Ellenberger, Jasmina Suter, Camille Rast, Simone Wild, Delia Durrer, Vanessa Kasper i Amélie Klopfenstein.

Włoszki ze współmistrzynią

Włosi to też zawsze drużyna, z którą należy się liczyć. Męską drużynę w Lech/Zuers będą tworzyć Luca De Aliprandini, Giovanni Borsotti, Hannes Zingerle, Simon Maurberger i Alex Vinatzer, zaś żeńską: Marta Bassino (jedna z dwóch mistrzyń świata), Sophie Mathiou, Anita Gulli, Roberta Midali i debiutantka Celina Haller.

Norwegia z gwiazdami

Ciekawie też przedstawia się skład Norwegii. Na trasie pojadą w części kobiecej Kristina Riis-Johannessen, Kristin Lysdahl, Thea L. Stjernesund, Maria Tviberg, Marte Monsen. Wśród panów zobaczymy takie gwiazdy jak Henrik Kristoffersen, Timon Haugan czy Leif Kristian Nestvold-Haugen, a obok nich kraj fiordów reprezentować będą Atle Lie McGrath, Rasmus Windingstad, Fabian Wilkens Solheim i Timon Haugan.

Trójkolorowi ze skromną drużyną kobiecą i gwiazdorską męską

Spora dysproporcja występuje za to w drużynie francuskiej. Pojadą w Lech/Zuers tylko dwie panie: Clara Direz i Coralie Frasse Sombet. Ta pierwsza sensacyjnie wygrała parallel w zeszłym roku w Sestiere. Drużyna męska jednak przedstawia się gwiazdorsko. Jest w niej mistrz świata znakomity Mathieu Faivre. Jest zdobywca Kryształowej Kuli w poprzednim sezonie Alexis Pinturault. Victor Muffat-Jeandet i Clement Noel to też czołówka światowa. Może nieco skromniej na pierwszy rzut oka wyglądają nazwiska takie jak Cyprien Sarrazin i Thibaut Favrot, niemniej tych dwóch dżentelmenów akurat w zawodach równoległych potrafiło wygrać (Sarrazin) lub zająć drugie miejsce (Favrot). Coś mi mówi, że o Francuzach będzie w Lech/Zuers głośno.

Niemcy z nadziejami

Niemiecka drużyna może w ostatnich latach nie odnosi sukcesów spektakularnych, ale zawsze ktoś w czołówce się z kraju naszego zachodniego sąsiada znajdzie. Do Lech/Zuers (do którego zaiste daleko nie mają) pojadą Stefan Luitz, Alexander Schmid, Linus Straßer, Julian Rauchfuß i Fabian Gratz oraz Lena Dürr, Emma Aicher i Andrea Filser.

Szwedzi w formule 2+2

Niespecjalnie liczna okazała się powołana na paralell w Austrii drużyna szwedzka. Na trasie zobaczymy zaledwie dwie panie i dwóch panów. Będą to Estelle Alphand, Sara Hector, Mattias Rönngren i Kristoffer Jakobsen.

Niewiadomo zza Oceanu

Nie udało nam się dotrzeć do kadry USA i Kanady. Niemniej poza Shiffrin nikt nie zgłaszał nieobecności w teamie amerykańskim. Więc Paula Moltzan, Tommy Ford, Ryan C0chran-Siegle, Nina O’Brien z USA czy Marie-Michele Gagnon, Laurence St-Germain, Erin Mielzynski i Eric Read z Kanady na pewno będą chcieli ważną rolę w zawodach odegrać.

źródła: olympia.at, swiss-ski.ch (panowie i panie), fisi.org, skiforbundet.no, ffs.fr, skiweltcup.tv, skidor.com