Alpejski PŚ w Lake Louise. To może być ostatni super G na Men’s Olympic (lista startowa)

fot. Alyson Hurt / CC BY ND

Po sobotnich zmaganiach mężczyzn w Pucharze Świata w Lake Louise w zjeździe, na niedzielę przygotowano kolejną z konkurencji szybkościowych, a mianowicie supergigant. Choć według wstępnych zamierzeń supergiganty w Lake Louise miały być dwa, to jednak wobec niemożności przeprowadzenia zjazdu w piątek, plany uległy zmianie i zamiast dwóch dni rywalizacji w super G w Lake Louise, będzie to tylko jeden dzień. Wielce prawdopodobne jest, że znów zobaczymy pasjonującą walkę o zwycięstwo między Aleksandrem Aamodtem Kilde i Marco Odermattem, być może już ostatnią w tym miejscu. 

fot. Alyson Hurt / CC BY ND

Pierwsze koty za płoty

Początek sezonu 2022/2023 w narciarstwie alpejskim pokazuje, że istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że głównymi bohaterami zimy znów będą Marco Odermatt i Aleksander Aamodt Kilde. Ten pierwszy zwyciężył w zawodach otwarcia w Sölden (slalom gigant), a drugi ze wspomnianych zawodników triumfował w minioną sobotę w zjeździe w Lake Louise. Odermatt również zaprezentował się nieźle w zjeździe, a z Kilde przegrał tylko o 0,10 sek., zajmując trzecie miejsce. Tylko trzecie, bo na drugie miejsce załapał się Austriak Daniel Hemetsberger, który ostatnimi czasy zaczął coraz częściej pojawiać się w czołówce.

Będzie powtórka z poprzedniej zimy?

Kolejnymi zawodami, w których przyjdzie zmierzyć się panom rywalizującym w alpejskim Pucharze Świata będzie niedzielny supergigant. W poprzednim sezonie w tej konkurencji najlepszy był Aleksander Aamodt Kilde, a drugie miejsce zajął Odermatt. Dotychczas przeprowadzone zawody w tym sezonie pokazują, że obaj panowie są nadal w świetnej formie i możemy spodziewać się po nich świetnego spektaklu również w super G, a kto wie czy do walki o zwycięstwo nie włączy się także Vincent Kriechmayr, który w pięciu ostatnich sezonach zawsze kończył klasyfikację supergigantową w czołowej trójce. Ponadto zagrożeniem mogą być także dwukrotny mistrz olimpijski w tej konkurencji, Matthias Mayer, a także tacy zawodnicy jak Thomas Dressen, Ryan Cochran-Siegle.

Pożegnanie z Lake Louise?

Istnieje także dość spore prawdopodobieństwo, że niedzielne zawody mogą być ostatnimi przeprowadzonymi w Lake Louise, przynajmniej na jakiś czas, gdyż ta lokalizacja może całkiem zniknąć z alpejskiego Pucharu Świata. Jest już pewne, że nie odbędą się tam zawody kobiet w przyszłym roku, a Lake Louise zastąpione będzie przez Mont-Tremblant, gdzie jednak miałby mieć miejsce slalom gigant, a nie konkurencje szybkościowe. Ten ośrodek znajduje się we wschodniej części Kanady, a więc o wiele bliżej Killington, które gości Puchar Świata kobiet tydzień przed Lake Louise, które to z kolei znajduje się na zachodzie, a więc generuje także dużo większe koszty związane z podróżą. Pozostaje natomiast otwarta kwestia zmagań mężczyzn, jednak wycofanie zmagań kobiet z Lake Louise może być decydujące także dla zawodów mężczyzn. Koszty naśnieżania trasy Men’s Olympic są bowiem dość wysokie i może stać się to zupełnie nieopłacalne dla Kanadyjczyków, aby ponosić je tylko dla trzech wyścigów męskich.

Zawody w supergigancie mężczyzn w Lake Louise rozpoczną się o godzinie 20:30 czasu polskiego, a więc o 12:30 czasu lokalnego w Lake Louise. Jako pierwszy na trasę wyjdzie Francuz Blaise Giezendanner. Główny faworyt, czyli Aleksander Aamodt Kilde pojedzie z numerem 11, a nieco wcześniej, bo z numerem 6 wystąpi Marco Odermatt. W sumie wystąpi 63 zawodników z 12 krajów. Najmłodszym ze startujących będzie 20-letni Niemiec Luis Vogt.

Lista startowa

Źródło: własne