Alpejski PŚ w Lake Louise. Specjalistki od długich nart inaugurują sezon. Na początek zjazd (lista startowa)

Foto: Stefan Brending

Po trzech zjazdach treningowych, najszybsze narciarki świata rozpoczynają w końcu swój sezon. Panie spotkała taka sama sytuacja jak zjazdowców. Wyścigi w Zermatt/Cervinia zostały odwołane i pierwszy start zimy przypadł na kanadyjskie Lake Louise. To tu, rok temu Sofia Goggia zdominowała rywalki, wygrywając dwa zjazdy i supergigant. Czy w tym sezonie, ktoś będzie w stanie stawić czoła Sofii Goggii? Nie tylko w Lake Louise, ale także ogólnie w klasyfikacji zjazdu.

Foto: Stefan Brending

Faworytka jest jedna

Ubiegłoroczne zmagania w Lake Louise były absolutnym popisem Sofii Goggii. Włoszka zgarnęła komplet zwycięstw: dwa w zjeździe i jedno w supergigancie. Ten niesamowity wyczyn był jasnym sygnałem dla Mikaeli Shiffrin i Petry Vlhovej, że specjalistka konkurencji szybkościowych także chce się włączyć do rywalizację o Kryształową Kulę. Wyśmienity sezon włoskiej alpejski zatrzymała kontuzja, która uniemożliwiła Sofii starty aż do Igrzysk Olimpijskich w Pekinie. Tam Goggia wywalczyła srebrny medal.

Nowy sezon jest okazją dla 30-latki do kolejnej walki o najwyższy cel. Walki o tyle nierównej, że jako dominatorka konkurencji szybkościowej musi się liczyć ze znacznie częstszym odwoływaniem położonych wysoko nad poziomem morza wyścigów. Już na początku listopada, Goggii przepadły dwa zjazdy w Zermatt/Cervinia. Nową edycję Alpejskiego Pucharu Świata triumfatorka małej Kryształowej Kuli za zjazd rozpocznie z dziewiątym numerem startowym.

Szwajcarska opozycja

Patrząc na klasyfikację zjazdu ubiegłego sezonu, widzimy, że drugą zawodniczką zimy była Corine Suter (numer 14 na liście). Punkty Szwajcarki zdobywane były jednak głównie równą i regularną jazdą. Na koncie Suter znaleźć możemy jedno pucharowe zwycięstwo (podczas nieobecności Goggii), a także jedno drugie i jedno trzecie miejsce. Suter za to przypadło to najcenniejsze zwycięstwo, te dające złoto w Pekinie. 

Narciarką, którą zawsze należy zaliczać do grona faworytek jest Lara Gut-Behrami (nr 4). Tym bardziej, że Szwajcarka jest obecnie w świetnej formie gigantowej. W Killington okazała się najlepsza. Zobaczymy, czy przełoży się to również na formę w zjeździe. W poprzednim sezonie mistrzyni olimpijska w supergigancie triumfowała raz w najszybszej konkurencji narciarstwa alpejskiego.

Johnson i Ortlieb wracają po urazach

Numer piętnasty otrzymała Breezy Johnson. O Amerykance można śmiało powiedzieć, że była rewelacją zeszłorocznych zjazdów w Lake Louise. Przegrała wtedy dwukrotnie tylko z Sofią Goggią. Podobnie jak Włoszkę, reprezentantkę USA spotkały problemy zdrowotne. Jeszcze poważniejszy uraz nie pozwolił Breezy na starty do końca sezonu. 

Innymi nazwiskami z szansą na dobry wynik na trasie Men’s Olympic są m.in.: Ramona Siebenhofer (nr 11), Mrijam Puchnner (nr 8), Ragnhild Mowinckel (nr 12), a także Nina Ortlieb (nr 24). Ostatnia z wymienionych wraca po długiej przerwie spowodowanej kontuzją. W treningach spisywała się świetnie, wygrywając pierwszy i trzeci przejazd. 

Braki na liście startowej

Niewymienionymi wcześniej zawodniczkami, które w poprzednim sezonie stawały jeszcze na najwyższym stopniu podium w zjeździe są: Priska Nufer (nr 13), Ester Ledecka i Mikaela Shiffrin. Z czego te dwie ostatnie na starcie się nie pojawią. Ester Ledecka, trzecia zawodniczka zjazdu sezonu 21/22, przeszła niedawno operację. Natomiast Mikaela Shiffrin zdecydowała się na treningi w Europie. Ogółem do Kanady nie zawitało sporo alpejek i na liście startowej widnieje tylko 45 nazwisk.

Początek zjazdu pań zaplanowano na godzinę 20:00. W sobotę o 20:30 alpejki czeka rewanż. Natomiast w niedzielę odbędzie się pierwszy supergigant sezonu.

Lista startowa zjazdu

Źródło: informacja własna