Alpejski PŚ w Lake Louise. Rywalizacja supergigancistów na start. Dziś pierwsze zmagania (lista startowa)

fot. Rosmarie Knutti / rk-photography.ch

Specjaliści od konkurencji szybkościowych pozostają w Lake Louise, gdzie dziś o godzinie 12:15 czasu lokalnego (czyli o 20:15 u nas) ruszą na start supergiganciści. Emocji nie braknie, zwłaszcza iż lista faworytów jest nieco dłuższa, niż w przypadku zjazdu.

fot. Rosmarie Knutti / rk-photography.ch

Na trasę pierwszy wyruszy doświadczony Norweg Kjetil Jansrud, który w tej konkurencji odniósł niejeden wielki sukces (choćby złoto olimpijskie w 2014 i trzykrotny triumf w klasyfikacji pucharowej w tej konkurencji). Już z nr 3 pojedzie zwycięzca wczorajszego zjazdu i aktualny mistrz olimpijski w supergigancie – Austriak Matthias Mayer. Nr 5 to aktualny mistrz świata i zdobywca małej kryształowej kuli za tę konkurencję – kolejny Austriak Vincent Kriechmayr. Marco Odermatt ze Szwajcarii z nr 7 prowadzi w klasyfikacji generalnej PŚ, wygrał już dwa supergiganty w karierze, a wczorajszy zjazd pokazał, że może być mocny w Lake Louise.

Ciężko o jednoznacznego faworyta

Liczyć się może także Austriak Max Franz (nr 8) – teoretycznie lepiej się czuje w zjazdach, ale podia w tej nieco bardziej technicznej konkurencji też mu się już zdarzały. Ciekawy przypadek to Niemiec Andreas Sander (nr 9), który nigdy nie stał na podium PŚ, ale w konkurencjach szybkościowych od lat jest w czołówce i ma w swym dorobku srebrny medal MŚ w zjeździe (2021). Christof Innerhofer z Włoch (nr 10) niby najlepsze lata ma za sobą, ale to mistrz świata w supergigancie z 2011 roku i ciągle się liczy w stawce. Drugą młodość w swej drugiej reprezentacji przeżywa Romed Baumann (nr 11) – kiedyś jeżdżacy dla Austrii, po zmianie barw dla Niemiec zdobył srebro w supergigancie na MŚ w 2021 roku. Włoch Dominik Paris (nr 12) wygrał w 2019 klasyfikację generalną w tej konkurencji i został wtedy mistrzem świata. Aleksander Aamodt Kilde (nr 13) z Norwegii wraca w dobrej formie po kontuzji – wygrał trzy supergiganty w karierze, a w sezonie 2015/16 był najlepszy w tej konkurencji w PŚ. Pamiętamy też, iż dwa sezony temu zdobył Kryształową Kulę. Amerykanin Ryan Cochran-Siegle też może się liczyć – wygrał w zeszłym sezonie jeden supergigant (i podobnie jak Kilde zmagał się z kontuzją). Francuz Alexis Pinturault rok temu sięgnął po Kryształową Kulę. Niby to specjalista od konkurencji technicznych, ale to aktualny brązowy medalista MŚ w supergigancie (który też kiedyś udało mu się w PŚ wygrać). No i oczywiście mamy też Szwajcary Beata Feuza (nr 19) – on woli zjazdy, ale supergiganty też zdarzało mu się wygrywać, no i w Pjongczangu w tej konkurencji zdobył brąz. Na starcie stanie 59 zawodników z 12 krajów – w tej liczbie nie ma (co nie jest żadnym zaskoczeniem) żadnego Polaka.

lista startowa

źródło: własne