Alpejski PŚ w Kvitfjell: Supergigant odwołany, mała kula Mauro Caviezela

fot. Rosmarie Knutti / rk-photography.ch

fot. Rosmarie Knutti / rk-photography.ch

Kibice ostrzyli sobie zęby na ciekawą rywalizację o zdobycie małej kryształowej kuli w supergigancie mężczyzn, jednak wszyscy musieli obejść się smakiem, bowiem zawody alpejskiego Pucharu Świata supergigancie w Kvitfjell, mające być ostatnimi w konkurencji szybkościowej w tym sezonie, zostały odwołane. Pogoda w Kvitfjell nie była dziś łaskawa i z tego powodu niedzielny supergigant został odwołany. Mała kryształowa kula trafiła w ręce Mauro Caviezela. 

Przed przyjazdem do Kvitfjell Mauro Caviezel był liderem klasyfikacji supergigantowej z przewagą zaledwie 3 punktów nad Vincentem Kriechmayrem. Będący na trzecim miejscu Kilde tracił do Caviezela 29 punktów, czwarty Matthias Mayer 41 punktów, a piąty Kjetil Jansrud równo 60 punktów. Każdy z tej piątki miał jeszcze realne szanse na zdobycie małej kryształowej kuli za gigant. Poza walką o zwycięstwo w klasyfikacji supergiganta, miała odbyć się dziś także kolejna, ważna odsłona rywalizacji pomiędzy Alexisem Pinturaultem i Aleksandrem Aamodtem Kilde o dużą kryształową kulę. Po wczorajszym zjeździe na prowadzenie w klasyfikacji generalnej wyszedł Kilde, który ma obecnie 54 punkty przewagi nad Pinturaultem. Dziś to Kilde byłby faworytem i gdyby udało mu się wygrać, mógłby znacznie przybliżyć się do ostatecznego triumfu. W związku z tym, że z powodu epidemii wirusa SARS-CoV-2 we Włoszech odwołano finał PŚ w Cortina d’Ampezzo, to w przyszły weekend zakończony zostanie Puchar Świata 2019/2020 w Kranjskiej Gorze. Mają się tam odbyć się zawody w konkurencjach technicznych, a zatem w lepszej sytuacji będzie Pinturault, który specjalizuje się w gigancie i slalomie. Dzisiejszy supergigant miał więc być okazją dla Kilde, aby wypracować sobie odpowiednią przewagę przed decydującym starciem w Słowenii.

Ostatecznie nie wydarzyło się dzisiaj nic, poza kiepską pogodą, opadami deszczu ze śniegiem i mgłą. W związku z tym zawody zostały odwołane i wiadomo, że nie zostaną one przeniesione lub rozegrane w innym terminie. Kriechmayr, Kilde, Mayer i Jansrud, którzy liczyli na to, że dziś im się poszczęści i podniosą w górę trofeum, nie dostali dziś możliwości wykazania się i marzenia o triumfie w klasyfikacji supergiganta mogą odłożyć na przyszły sezon. Kilde może być rozczarowany podwójnie, bo w Kranjskiej Gorze będzie miał przed sobą niezwykle trudne zadanie, choć wciąż całkiem możliwe do wykonania, obronienia pierwszego miejsca w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Zadowolony z obrotu spraw może być Alexis Pinturault i Henrik Kristoffersen. Norweg także zachowuje szanse na dużą kryształową kulę, gdyż jego strata do Kilde to 161 punktów.

Źródło: własne/FIS

 

%d bloggers like this: