Alpejski PŚ w Kranjskiej Gorze: “Wielka piątka” na straży slalomowego podium (lista startowa)

fot. Fabiano Crisma

fot. Fabiano Crisma

Kranjska Gora w niedzielę gościć będzie kolejne zawody Pucharu Świata kobiet w narciarstwie alpejskim. Dziś w tej słoweńskiej miejscowości zawodniczki rywalizowały w slalomie gigancie, natomiast jutro ścigać się będą na trasie slalomowej. W zmaganiach weźmie udział także Maryna Gąsienica Daniel.

Oczekując na kolejne zawody w slalomie kobiet, zastanawiamy się raczej z jak dużą przewagą zwycięży Mikaela Shiffrin, zamiast analizować kto może takie zawody wygrać. Forma Mikaeli zdaje się rosnąć z dnia na dzień. Amerykanka stała na podium 7 ostatnich konkursów PŚ uwzględniając zarówno gigant jak i slalom, włącznie z zawodami w slalomie równoległym. W sumie na podium w tym sezonie stała już 12 razy. Poprzedniej zimy Mikaela była w najlepszej trójce zawodów PŚ 14 razy. Wiele wskazuje na to, że ta zawodniczka może pobić wkrótce wiele rekordów. Skupmy się jednak na jutrzejszym slalomie. W tej konkurencji brak Shiffrin na podium jest niezwykłą rzadkością. Oczywiście zazwyczaj staje ona na jego najwyższym stopniu. W ciągu 3 ostatnich lat tylko raz Mikaela zaliczyła wpadkę, wypadając z trasy w pierwszym przejeździe slalomu w Zagrzebiu w 2017 roku. W Kranjskiej Gorze Shiffrin startowała w swojej karierze tylko dwukrotnie. W 2012 roku nie zakwalifikowała się do drugiego przejazdu, a w 2014 zajęła 7. miejsce. W tym sezonie zawodów w Kranjskiej Gorze nie planowano, ale wobec problemów ze śniegiem w Mariborze zdecydowano się na przeniesienie zmagań właśnie do Kranjskiej Gory. Rok temu w Mariborze Shiffrin zwyciężyła, a na podium towarzyszyły jej Wendy Holdener i Frida Hansdotter. Czwarta była wówczas Petra Vlhova. Tak samo wyglądała także najlepsza czwórka ostatniego slalomu, jaki został przeprowadzony w Zagrzebiu. Dołączając do tej grupy Bernadette Schild, można rzec, że są to zawodniczki, które stanowią mocno czołową grupę slalomową i rzadko pozwalają innym alpejkom na zajęcie miejsca w najlepszej piątce. Na podium nie wpuściły w tym sezonie nikogo.

Jeśli chodzi o pozostałe slalomistki, warto zwrócić uwagę na prezentującą ostatnio zaskakująco wysoką formę Szwedkę Estelle Alphand. W Lienz zajęła ona 5. miejsce, bardzo wysoko plasowała się też po pierwszym przejeździe w Zagrzebiu, ale jednen błąd skutkował tym, że nie nie ukończyła drugiego przejazdu. Równo i co najważniejsze na wysokim poziomie jeździ też Austriaczka Katharina Gallhuber regularnie zajmująca miejsca w czołowej dziesiątce. Jedynie pierwszy slalom sezonu w Levi był w jej wykonaniu znacznie gorszy. Na wiele stać także Melanie Meillard, która ma już za sobą pierwsze podium w karierze, choć nie w tradycyjnym slalomie, a w zawodach City Event.

Polscy kibice z pewnością będą oczekiwać występu Maryny Gąsienicy-Daniel. Na Polkę trzeba będzie długo czekać, gdyż nasza reprezentantka pojedzie w zawodach z numerem 71. Również z powodu odległej pozycji startowej Polka nie będzie miała łatwego zadania, ale liczymy na ambitną walkę na trasie Podkoren 3.

Lista startowa

Pierwszy przejazd rozpocznie się o godzinie 9:30, a drugi o 12:30. Z numerem pierwszy pojedzie Nina Haver-Løseth, a zaraz po niej “wielka piątka” czyli Shiffrin, Hansdotter, Holdener, Vlhova i Schild.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: