Alpejski PŚ w Kitzbühel. Zwycięstwo Beata Feuza, fatalne upadki i przedwcześnie zakończony zjazd

fot. Rosmarie Knutti © / rk-photography.ch

Gdybyśmy mieli wyobrazić sobie idealne zawody alpejskiego Pucharu Świata w zjeździe na trasie Streif w Kitzbühel to z pewnością nie wyglądałyby tak jak dzisiejsze. W rywalizacji mężczyzn wygrał Beat Feuz, dodając do swojej kolekcji brakujące zwycięstwo na legendarnej trasie, choć triumf ten był nieco w cieniu dramatycznych wypadków. 

fot. Rosmarie Knutti © / rk-photography.ch

Beat Feuz w swojej karierze wygrywał zjazdy na wielu różnych trasach, a jednym z nielicznych niezdobytych trofeów było to za wgranie zjazdu w Kitzbühel. Choć Szwajcar wielokrotnie był bardzo blisko, to czterokrotnie plasował się w zjeździe w Kitzbühel na drugim miejscu. Tak jakby wygrana na Streifie miała nie być mu nigdy dana. Dwurktonie stał w Kitz na podium w innych konkurencjach, raz w superkombinacji na drugim stopniu i w supergigancie na trzecim. Tegoroczna forma Feuza również nie była tak przekonująca jak choćby w trzech poprzednich sezonach, w których zdobywał małą kryształową kulę, lecz właśnie w takich okolicznościach udało mu się sięgnąć po zwycięstwo na trasie, przed którą każdy z zawodników czuje olbrzymi szacunek. Najbliżej pokrzyżowania planów szwajcarskiemu mistrzowi był Austriak Matthias Mayer, który w przeszłości wygrywał na Streifie i w zjeździe i w supergigancie. Tym razem Mayer musiał zadowolić się drugim miejscem, notując stratę 0,16 sek. do Feuza. Na trzecim miejscu uplasował się Dominik Paris (+0,56 sek.). Włoch w tym sezonie jeszcze nie stał na podium, a początki miał dość trudne po kontuzji z poprzedniego sezonu. Rok temu Paris został wyeliminowany ze startów przez uraz więzadła krzyżowego właśnie tuż przed zawodami Pucharu Świata w Kitzbühel. Teraz możemy mówić o odrodzeniu włoskiego specjalisty konkurencji szybkościowych.

Na pozycji czwartej sklasyfikowany został wciąż młody Johan Clarey, który również rok temu sklasyfikowany był jako czwarty. Piąte miejsce zajął Andreas Sander, szóste Carlo Janka, siódme Matthieu Bailet, a ósme Romed Baumann. Na dziewiątej lokacie znalazł się Vincent Kriechmayr, a na dziesiątej Nils Allegre.

Niestety w dzisiejszym zjeździe nie brakowało przykrych wydarzeń. Ofiarami fatalnych wypadków byli należący do faworytów Ryan Cochran-Siegle, który nie ustał skoki i zakończył jazdę w siatkach, a także Urs Kryenbühl, którego upadek wyglądał jeszcze groźniej, gdyż stracił on równowagę będąc w powietrzu i po długim skoku uderzył z impetem o śnieg, a niesiony siłą rozpędu zdołał przekroczyć jeszcze linię mety. Zawody przerywane były także z powodu silnego wiatru. W związku ze zbyt wieloma przerwami ostatecznie rywalizację zakończono około godziny 14:30 po przejeździe 30 alpejczyków. Zgodnie z regulaminem można uznać wyniki zawodów jednoprzejazdowych za ważne, jeśli wystartuje w nich 30 najlepszych narciarzy z listy startowej. Tak też stało się w przypadku dzisiejszego zjazdu.

Pełne wyniki

Kolejne zawody w zjeździe w Kitzbühel odbędą się w sobotę o godzinie 11:30.

Źródło: własne