Alpejski PŚ w Kitzbühel. Kriechmayr z piątym zwycięstwem w supergigancie

fot. Rosmarie Knutti © / rk-photography.ch

Po dwóch weekendowych zjazdach w poniedziałek na Streifie alpejczycy rywalizowali w supergigancie. Po blisko roku ze zwycięstwa cieszył się wreszcie Vincent Kriechmayr. Austriak wygrał swoje siódme zawody w karierze i zarazem piąte w tej konkurencji. Na podium stanęli także Szwajcar Marco Odermatt oraz rodak triumfatora Matthias Mayer.

fot. Rosmarie Knutti © / rk-photography.ch

Za nami ostatni dzień tegorocznych zmagań alpejczyków w Kitzbühel. Na jednej z najbardziej niebezpiecznych tras świata walka toczyła się w supergigancie. Z niej zwycięsko wyszedł Vincent Kriechmayr. 29-latek pokonał Streif w czasie 1:12,58 sek., co pozwoliło mu na siódmą wygraną w karierze. W supergigancie obchodzi swój jubileusz – piąty triumf. Na podium stanął też jego rodak – Matthias Mayer. Aktualny mistrz olimpijski stracił 0,55 sek. i mógł cieszyć się z trzeciej lokaty. Austriaków rozdzielił rewelacyjny młodzieniec Marco Odermatt. 23-latek był najbliżej dzisiejszego triumfatora, bo stracił ledwie 0,12 sek. To oznacza dziewiąte podium Pucharu Świata w karierze sześciokrotnego mistrza świata juniorów.

Christof Innerhofer uplasował się tuż za podium. Reprezentant Włoch do trzeciego dziś Mayera stracił ledwie 0,04 sek. Tym samym wydłuża się okres oczekiwania na miejsce w czołowej trójce tego zawodnika. Ostatni raz 36-latek na podium stał w grudniu 2018 roku. Christian Walder na piątej lokacie oraz Stefan Babinsky na siódmej, to kolejne potwierdzenie tego, że austriacka drużyna spisała się rewelacyjnie. Szczególnie ten drugi zawodnik miał powody do zadowolenia, bo dotąd w Pucharze Świata najwyżej sklasyfikowany był na 20. miejscu. Wspomnianych Austriaków rozdzielił znakomity James Crawford. Kanadyjczyk również pierwszy raz uplasował się w czołowej dziesiątce.

W najlepszej dziesiątce znaleźli się jeszcze Francuz, Szwajcar oraz Niemiec. Jadący z ostatnim numerem startowym Matthieu Bailet wskoczył na ósmą lokatę. Na dziewiątym miejscu ex aequo znaleźli się Andreas Sander oraz Loic Meillard. Zwycięzca dwóch weekendowych zjazdów Beat Feuz tym razem nie ukończył przejazdu. Spośród zawodników czołówki taki sam los spotkał Kjetila Jansruda. Całe szczęście i tym razem obyło się bez groźnych sytuacji. To nie oznacza, że nikt nie doznał kontuzji. Wyścig został przerwany po tym, jak Davide Cazzaniga doznał urazu po jednym z pierwszym skoków. Włoch w nic nie uderzył, ale wydał krzyk z powodu bólu i upadł na stok.

Pełne wyniki

 Źródło: Informacja własna

Mateusz Król
Obserwuj