Alpejski PŚ w Killington. Królowa zdetronizowana! Szwedzko-szwajcarski wybuch radości po slalomie

fot. Andrea Miola ©

Podwójnym zwycięstwem zakończyły się zawody alpejskiego Pucharu Świata kobiet w slalomie w Killington. Pierwsze w karierze zwycięstwo w tym cyklu odniosła Anna Swenn Larsson, a Wendy Holdener, która dotrzymała Szwedce kroku wygrała swój pierwszy slalom.

fot. Andrea Miola ©

Dobry początek Shiffrin

Pewnym zaskoczeniem dla sporej części kibiców może być fakt, że w slalomie w Killington po pierwszym przejeździe w najściślejszej czołówce nie było Leny Dürr. Niemka przyzwyczaiła do tego, że świetnie radzi sobie w pierwszej próbie, a nieco gorzej w drugiej, ale tym razem przyszło jej przystępować do decydującej walki o zwycięstwo dopiero z szóstym czasem (+0,65 sek.). Pierwszą lokatę zajmowała Mikaela Shiffrin, dotąd niepokonana w slalomie w Killington. Ze stratą 0,21 sek. tuż za Shiffrin była Wendy Holdener, a o zaledwie 0,01 sek. gorsza od Wendy była Katharina Liensberger.

Bezspornie do odrobienia był też dystans jaki dzielił od tej grupy Petrę Vlhovą, która linię mety przecięła z czasem o 0,31 sek. dłuższym niż Shiffrin. Na piątej pozycji plasowała się Anna Swenn-Larsson (+0,38 sek.). Tylko wspomniane wyżej zawodniczki miały stratę mniejszą niż 1 sekundę do liderki, gdyż siódma w klasyfikacji pierwszego przejazdu Ana Bucik była od Shiffrin wolniejsza o równą sekundę.

Wyniki po 1. przejeździe

Wpadka Dürr i Liensberger

Lena Dürr choć nie przystępowała już do drugiego przejazdu w roli faworytki, znów spisała się w nim dużo gorzej niż w pierwszym. Kosztowało ją dość dużo, bo spadła na odległe miejsce na koniec stawki. Spośród faworytek podobny los spotkał Katharinę Liensberger, która zupełnie się pogubiła i wypadła z trasy. Tymczasem do walki o podium włączyła się Katharina Truppe, która wykorzystała słabość wyżej wspomnianych alpejek. Zwycięstwo było jednak poza jej zasięgiem, bo nieco lepsza okazała się Anna Swenn Larsson. Szwedka po swoim przejeździe zasiadła na fotelu dla liderki i obserwowała trudną walkę pozostałych zawodniczek ze zniszczoną już trasą Superstar.

Dwie triumfatorki

Z zadaniem pokonania Swenn Larsson nie poradziła sobie wspomniana już Liensberger, nie udało się to także Petrze Vlhovej, która przegrała nawet z Truppe. Dobrze spisywała się natomiast Wendy Holdener, która jednak w końcówce zaczęła tracić swoją przewagę z pierwszego przejazdu i wydawało się, że może nie być w stanie przejąć pozycji liderki. Jednak po jej wjeździe na mecie na monitorach pojawił się zielony kolor i liczba 0,00, co oznaczało, że uzyskała taki sam czas jak Swenn Larsson. Historyczne zwycięstwo obu pań zależne było już tylko od tego jak pojedzie Mikaela Shiffrin. Pięciokrotna triumfatorka na trasie Superstar tym razem jednak nie dała rady duetowi szwedzko-szwajcarskiemu i nieoczekiwanie spadła aż na piąte miejsce (+0,59 sek.). W związku z tym stało się faktem zwycięstwo Wendy Holdener i Anny Swenn-Larsson. Na trzecim miejscu podium stanęła natomiast Katharina Truppe.

Historyczna chwila

Wygrana Szwajcarki i Szwedki jest wyjątkowa nie tylko dlatego, że stanęły na najwyższym stopniu wspólnie, ale także dlatego, że dla obu byłaby to szczególnie smakująca wygrana nawet gdyby była odniesiona samodzielnie. Wendy Holdener od lat regularnie stawała na slalomowym podium, jednak zazwyczaj ktoś (zwykle była to Mikaela Shiffrin) przeszkadzał jej w odniesieniu zwycięstwa. W sumie przed zawodami w Killington aż 30 razy była w czołowej trójce slalomu na miejscach drugim lub trzecim. Dopiero za 31. razem udało jej się zająć miejsce pierwsze. Warto dodać, że Holdener wygrała już wcześniej zawody Pucharu Świata, ale w innych konkurencjach: slalomie równoległym w formule City Event i w kombinacji. Z kolei dla Swenn Larsson jest to pierwsza indywidualna wygrana w ogóle w Pucharze Świata. Wcześniej na podium stała już osiem razy. Na uwagę zasługuje również spory awans Franziski Gritsch, która zajmowała 30. miejsce po pierwszym przejeździe i długo siedziała na fotelu liderki w drugim. Ostatecznie skończyła zawody na świetnej, ósmej lokacie.

Wyniki po 2. przejeździe

Źródło: własne