Alpejski PŚ w Beaver Creek. W zjeździe Kilde powalczy z Odermattem i grypą (lista startowa)

fot. Rosmarie Knutti / rk-photography.ch

Przełom listopada i grudnia to dla alpejczyków rywalizujących w Pucharze Świata w konkurencjach szybkościowych zdecydowanie bardzo pracowity okres. W poprzednim tygodniu rywalizowali oni w zawodach w Lake Louise, a po zaledwie dwóch dniach przerwy rozpoczęli treningi na trasie Birds of Prey w Beaver Creek, gdzie w piątek odbędą się kolejne zawody w zjeździe. 

fot. Rosmarie Knutti / rk-photography.ch

Beaver Creek gotowe na szybkie ściganie

Jak dotąd w Pucharze Świata w narciarstwie alpejskim w sezonie 2022/2023 odbyły się dwa wyścigi zaliczane do konkurencji szybkościowych. W Lake Louise w zjeździe zwyciężył Aleksander Aamodt Kilde, a w supergigancie Marco Odermatt. W planie na Lake Louise był jeszcze jeden super G, ale z powodu złych warunków pogodowych program zawodów musiał zostać zmieniony i nieco okrojony. W Beaver Creek panowie znów będą mogli zmierzyć się ze sobą w tych samych konkurencjach, ale w nieco innych proporcjach. Tym razem mają zostać zorganizowane dwa zjazdy i jeden supergigant. Na początek, w piątek, odbędzie się zjazd, po którym nastąpi kolejny zjazd w sobotę. Ostatnią konkurencją w tej lokalizacji będzie supergigant w niedzielę.

Już nie dla techników

W przeszłości zawody w Beaver Creek uwzględniały także konkurencje techniczne, a miało to miejsce całkiem niedawno, bo jeszcze w 2019 roku rywalizowali tam giganciści. Wygrał wówczas reprezentant gospodarzy Tommy Ford. Po nadejściu epoki covidowej trochę się jednak zmieniło, choć chyba nietrudno przyznać, że skupienie się w jednej lokalizacji tylko na konkurencjach szybkościowych, zamiast zwoływania specjalistów od giganta tylko na jedne zawody za ocean jest całkiem sensowne. W bardziej odległej przeszłości Beaver Creek gościło także slalomistów, po raz ostatni w 2011 roku. Skupmy się jednak na szybkościowcach, którzy będą w centrum zainteresowań w najbliższych dniach.

Kilde vs Odermatt

W ostatnim sezonie, a także w pierwszych zawodach tej zimy zaczęła odznaczać się szczególnie rywalizacja pomiędzy Marco Odermattem, a Aleksandrem Aamodtem Kilde. Obaj wygrali w swojej karierze już po jednej dużej Kryształowej Kuli i wiele osób oczekuje, że to między nimi rozstrzygnie się sprawa zwycięstwa w Pucharze Świata w sezonie 2022/2023. Poprzedniej zimy w klasyfikacji generalnej lepszy był Odermatt, ale zapewnił on sobie zwycięstwo głównie dzięki świetnej jeździe w slalomie gigancie, podczas gdy Kilde królował w konkurencjach szybkościowych, wygrywając klasyfikację zarówno zjazdu jak i super G. Dobrze rozpoczął też ten sezon, wygrywając raz w Lake Louise. Kilde wygrał także dwukrotnie w Beaver Creek rok temu, raz w zjeździe i raz w supergigancie. Także Odermatt ma na swoim koncie dwa tiumfy (oba w supergigancie) na trasie Birds of Prey. Jeden z poprzedniego roku i jeden sprzed 3 lat, który był dla niego pierwszym zwycięstwem w Pucharze Świata.

Rozchorowany Norweg, mocni Austriacy

W dwóch treningach, które odbyły się w środę i czwartek najlepsi byli Austriacy. Pierwszego dnia brylował Otmar Striedinger, a drugiego na dwóch pierwszych miejscach znaleźli się Matthias Mayer i Vincent Kriechmayr. Drobne problemy zdrowotne dopadły natomiast Aleksandra Aamodta Kilde, który w pierwszym treningu zameldował się na mecie ze stratą ponad 15 sekund do najlepszego zawodnika. Norweg wytłumaczył się jednak objawami grypy, które nie pozwoliły mu na danie z siebie wszystkiego. Drugi trening w wykonaniu Kilde był już o wiele lepszy i zajął on 13. miejsce, a strata wyniosła zaledwie 0,99 sek. Jednak w zawodach, gdy wszyscy zawodnicy jadą już na 100% swoich możliwości, jakakolwiek słabość może być kluczowa dla ostatecznego rozstrzygnięcia.

Piątkowe zawody w zjeździe rozpoczną się o godzinie 18:15 czasu polskiego, a otworzy je swoim przejazdem Otmar Striedinger. Aleksander Aamodt Kilde pojedzie jako ósmy zawodnik, a Marco Odermatt zaprezentuje się z numerem 14.

Lista startowa

Źródło: własne