Alpejski PŚ w Beaver Creek. Kilde najlepszy w supergigancie. Powrót Pinturault

Screen - Eurosport

Aleksander Aamodt Kilde wygrał supergigant rozgrywany w ramach alpejskiego Pucharu Świata w Beaver Creek. Drugi był lider klasyfikacji generalnej Marco Odermatt. Podium niespodziewanie uzupełnił Alexis Pinturault, który powoli wraca do wysokiej formy.

Screen – Eurosport

Od początku tygodnia nie mają łatwego życia organizatorzy Pucharu Świata w Beaver Creek. Na przeszkodzie do bezproblemowego przeprowadzenia zawodów jak to często bywa stanęła pogoda. Z powodu silnego wiatru i opadów śniegu odwołano jeden z dwóch zaplanowanych zjazdów. Szczęśliwie od soboty wszystko jest w porządku i udało się przeprowadzić zawody. Na niedzielę zaplanowano supergigant, w którym główne role odgrywać mieli Marco Odermatt i Aleksander Aamodt Kilde.

Wiking znów górą

Zawody otworzył Adrian Smiseth Sejersted, który jednak po spóźnionym skręcie wypadł z trasy po przejechaniu kilku bramek. Jako trzeci w bój ruszył Alexis Pinturault. Utytułowany Francuz poradził sobie nadspodziewanie dobrze uzyskując czas lepszy o 0,60 sek. od prowadzącego wówczas Andreasa Sandera. Z fotela lidera strącił go dopiero Marco Odermatt. Szwajcar musiał jednak czekać na swojego najgroźniejszego rywala. Aleksander Aamodt Kilde, bo o nim mowa zrobił co do niego należało i wyprzedził młodszego kolegę o 0,30 sek. Czołowa trójka nie zmieniła się już do końca zawodów. Drugi dzień z rzędu w zawodach triumfował Kilde przed Odermattem. Na trzecim stopniu podium stanął Alexis Pinturault. Dla Francuza to sygnał, że powrót do wysokiej formy jest już bardzo blisko.

Supergigant prawie jak gigant

Na kolejnych miejscach próżno było szukać mniej znanych nazwisk. Czwarty był Gino Caviezel, piąty Atle Lie Mcgrath, szósty Raphael Hasser, siódmy Romed Baumann, a ósmy Lucas Braathen. Warto zauważyć, że w tej grupie jest aż 3 zawodników specjalizujących się w gigancie. Ich dobre wyniki należy zatem uznać za rodzaj niespodzianki.

Po dwóch rozegranych w tym sezonie supergigantach Odermatt i Kilde mają po jednym zwycięstwie. Prowadzenie w klasyfikacji generalnej wciąż należy jednak do Szwajcara. Za tydzień do rywalizacji wrócą specjaliści od konkurencji technicznych. W Val d’Isere rozegrany zostanie gigant i slalom. Szybkościowcy przeniosą się do Val Gardeny, gdzie 16 i 17 grudnia znów zmierzą się w zjeździe i supergigancie.

PEŁNE WYNIKI

Źródło: informacja własna