Alpejski PŚ w Adelboden: Pinturault i Hirscher poza konkurencją

fot. Méribel Tourisme / CC BY NC ND

fot. Méribel Tourisme / CC BY NC ND
fot. Méribel Tourisme / CC BY NC ND

Slalom gigant w tym sezonie, tak jak i w poprzednim to przede wszystkim rywalizacja o prymat w tej konkurencji między Marcelem Hirscherem i Alexisem Pinturault. Dziś w PŚ w Adelboden zwycięsko z pojedynku wyszedł Pinturault, ale Austriak był bardzo blisko.

W pierwszym przejeździe Francuz zdobył przewagę, która wydawała się dość znacząca i dająca komfort w drugim przejeździe. Pinturault prowadził z przewagą 0,64 sek. nad Philippem Schörghoferem, który zajmował drugie miejsce. Hirscher był trzeci ze stratą 0,70 sek. Za czołową trójką znaleźli się dwaj Norwegowie: Leif Kristian Haugen i Henrik Kristoffersen, a dalej dwójka Francuzów: Mathieu Faivre i Victor Muffat-Jeandet. Dopiero 17. był Florian Eisath, który stał na podium w Alta Badia. Groźny wypadek miał Belg Armand Marchant, który został zabrany z trasy śmigłowcem.

Wyniki po 1. przejeździe

Drugi przejazd pokazał kto jest „maszyną” – jak to określił prezes szwajcarskiej federacji Urs Lehmann – pośród grupy narciarzy. Dwójka najlepszych alpejczyków dzisiejszego giganta zyskała ogromną przewagę nad resztą stawki. Zwyciężył Alexis Pinturault dzięki przewadze z pierwszego przejazdu, bo w drugim był dużo wolniejszy od Hirschera. Z 0,70 sek. zostało tylko 0,04. Dalej była spora przepaść. Trzecie miejsce zajął Philipp Schörghofer, a jego strata do Pinturaulta wyniosła 1,94 sek. Oczywiście Pinturault i Hirscher również w ciągu całego sezonu miewają występy słabsze (ostatnio Pinturault nie ukończył giganta w Alta Badia), ale są to rzadkie przypadki, a taką jazdą jaką zaprezentowali dzisiaj udowadniają, że nie mają sobie równych i trudno sobie wyobrazić, że mała kryształowa kula mogłaby trafić w ręce kogoś spoza tej dwójki. Henrik Kristoffersen awansował o jedną pozycję na miejsce czwarte. W drugim przejeździe również zyskał Mathieu Faivre, który przesunął się na 5. miejsce. Szósty był Matts Olsson, siódmy Muffat-Jeandet, ósmy Felix Neureuther, dziewiąty Eisath, który drugi przejazd miał już o wiele bardziej udany. Dziesiąte miejsce to spora niespodzianka. Znalazł się na nim Fin Samu Torsti, który startował z 52. numerem startowym. To jego najwyższe miejsce w Pucharze Świata. Dwa lata temu w Beaver Creek był 13. w gigancie, zatem poprawił ten wynik o 3. pozycje. Jeśli będzie kontynuował tak dobrą jazdę to ma szansę godnie zastąpić swojego rodaka  Marcusa Sandela, który w tym sezonie nie wystąpi już z powodu kontuzji.

Wyniki po 2. przejeździe

Jutro w Mariborze zawodnicy ścigać się będą w slalomie, a w przyszłym tygodniu czekają już nas zawody w Wengen.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.