Alpejski PŚ. Nie tylko gigant kobiet. Kolejne zawody odwołane

fot. Andrea Miola

Sobota, która miała być dniem wielkiej inauguracji alpejskiego Pucharu Świata 2022/2023 okazała się niezwykłe pechowa dla wszystkich sympatyków tej dyscypliny. Po porannych wieściach o odwołaniu slalomu giganta kobiet w Sölden, pojawiły się informacje o kolejnych zawodach skreślonych z programu. Tym razem dotknęło to mężczyzn i zaplanowanego dla nich zjazdu w Zermatt/Cervinii.

fot. Andrea Miola

Nieszczęścia chodzą parami

Początek Pucharu Świata w narciarstwie alpejskim w sezonie 2022/2023 jak na razie przedstawia się niezwykle pechowo. Najpierw okazało się, że nie dojdą do skutku inauguracyjne zawody w slalomie gigancie kobiet, w których Polska miała mieć dwie reprezentantki: Marynę Gąsienicę-Daniel i Magdalenę Łuczak. Następnie spełniły się pesymistyczne prognozy odnośnie zaplanowanych na kolejny tydzień zawodów mężczyzn w zjeździe.

Zermatt cierpi na brak śniegu

Tegoroczne otwarcie sezonu szybkościowego miało nastąpić wyjątkowo wcześnie, bo już w ostatni weekend października. Jako miejsce zmagań wybrano stworzoną specjalnie w tym celu trasę, której początek znajduje się pod szczytem Matterhorn w Szwajcarii, a meta zlokalizowana jest w Laghi Cime Bianche we Włoszech w ośrodku narciarskim Cervinia. Pierwsza kontrola śniegu na trasie odbyła się już w niedzielę 16 października, jednak było to za wcześnie aby dać organizatorom zielone światło. Mimo wszystko zdecydowano się, aby poczekać jeszcze 6 dni w związku z korzystnymi prognozami pogody na kolejne dni. To jednak nic nie dało, bo śniegu na trasie nadal jest zbyt mało żeby przeprowadzić tam zawody Pucharu Świata. Z tego powodu zmagania mężczyzn (dwa zjazdy) zostały odwołane.

Wciąż jest szansa dla kobiet

Pomimo anulowania zawodów mężczyzn, Zermatt/Cervinia nadal widnieje w kalendarzu Pucharu Świata, a to dlatego, że w tym samym miejscu mają rywalizować także panie, ale tydzień później. Wyścigi kobiet nadal są w programie i organizatorzy utrzymują, że nie zamierzają się poddawać. – Szybkościowe otwarcie sezonu w Matterhorn Cervino to nowy i unikalny projekt, w który nadal wierzymy. Istnieje prawdopodobieństwo, że pogoda jeszcze się zmieni. Dlatego dajemy organizatorom czas do wtorku, aby podjąć ostateczną decyzję o wyścigach kobiet – powiedział Sekretarz Generalny FIS Michel Vion.

Źródło: własne/FIS