Alpejski PŚ: Najważniejsze momenty sezonu

fot. Stefan Brending via Wikimedia Commons / CC BY SA

fot. Stefan Brending via Wikimedia Commons / CC BY SA

Sezon alpejski (jak i każdy inny) skończył się szybko i spektakularnie (i w bardzo nieprzyjemny sposób). Mimo wszystko warto pokusić się o jakiejś podsumowania. W niniejszym artykule przedstawiamy naszym zdaniem 10 najważniejszych wydarzeń sezonu, czyli czymś co po angielsku nosi wdzięczną nazwę “highlights”.

1. Pandemia koronawirusa – nie da się ukryć, iż niewielki organizm storpedował wszystko – całe nasze dotychczasowe życie wygląda inaczej. I oczywiście wybuch choroby COVID-19 spowodowanej wirusem SARS-COV-2 storpedował też sezon narciarski po prostu bezpardonowo przerywając. Oby pierwszy i ostatni raz.

2. Śmierć Jeffa Shiffrina – rzadko kiedy zdarza się, by śmierć członka rodziny zawodnika lub zawodniczki miała taki skutek na sezon, ale akurat osobista tragedia Mikaeli Shiffrin była punktem zwrotnym sezonu – Mikaela wycofała się ze startu co umożliwiło Federice Brignone wyprzedzenie jej.

3. Globalne ocieplenie i kryzys klimatyczny – ten temat budzi kontrowersje – zwłaszcza wśród osób, które się na nim za bardzo nie znają, skutki nie są aż tak oczywiste jak pandemii koronawirusa, ale zobaczmy jak zachowywała się pogoda tej zimy. Jak ciężko było o śnieg, ile tras było skróconych, jakie wysokie były temperatury – w przeciwieństwie do pandemii, ta sytuacja może z nami zostać na dłużej, a może i na zawsze.

4. Marcel Hirscher kończy karierę – tak, to zdarzyło się już przed sezonem. Ale była to decyzja, która wpłynęła na cały męski sezon. Pierwszy raz od dawna można było się zastanowić kto będzie triumfował w klasyfikacji generalnej mężczyzn – i końcowy wynik był dość niespodziewane, bo Aleksander Aamodt Kilde wcale nie był głównym faworytem do schedy.

5. Ester Ledecka potwierdza swoją klasę w narciarstwie – wreszcie jakieś pozytywy. Kiedy snowboardzistka została mistrzynią olimpijską w supergigancie wielu mówiło o przypadku. Ester jednak udowodniła w tym sezonie, że nie był to przypadek notując zwycięstwa, podia i kończąc klasyfikację generalną na dziesiątej pozycji (w tym zjazdową na drugiej, a kombinacyjną na trzecim). Ciekawe, że największe laury zdobyła akurat w dyscyplinie, która wcale nie jest jej najmocniejszą stroną – w supergigancie.

6. Wraca wszechstronność – w ostatnich latach mówiono, iż właściwie konkurencje techniczne i szybkościowe to dwa różne sporty, ale miniony sezon temu zaprzeczył. Coraz więcej zawodniczek i zawodników jeździ z powodzeniem zarówno zjazdy, jak i slalomy lub giganty. Nie tylko Mikaela Shiffrin, ale choćby i Viktoria Rebensburg (zjazd, supergigant i gigant), Federica Brignone (dobra we wszystkim poza slalomem), Petra Vlhova (zaczęła mieścić się w “10” zjazdu), Aleksander Aamodt Kilde (niemały odsetek jego końcowego sukcesu stanowiły punkty gigantowe).

7. Kontuzja Dominika Parisa – Włoch mógł zamieszać w klasyfikacji generalnej PŚ – jego triumf zaprzeczyłby temu, o czym pisałem w punkcie szóstym, ale był całkiem realny, bo w konkurencjach szybkościowych nawet Beat Feuz nie mógł się z nim równać. Jego kontuzja jednak wyłączyła go z gry.

8. Kolejny kraj na mapie z punktami PŚ – sezon miał też małych bohaterów – reprezentantka Bośni i Hercegowiny Elvedina Muzaferija zdobyła pierwsze punkty PŚ w historii tego kraju. Dołączyła tym samym do licznego grona krajów, w którym znajdziemy i Boliwię, i Chile, i Meksyk, i Grenadę, i Iran, i wiele innych krajów.

9. Julien Lizeroux punktuje po 40-tce. To kolejna bariera wiekowa. Dawno temu padła w skokach narciarskich, o biegach nie wspominając, ale w narciarstwie alpejskim najstarszym punktującym do tej pory był Patrick Jaerbyn ze Szwecji.

10. Do zwycięstwa w PŚ wystarczy jedno zwycięstwo w zawodach – Aleksander Aamodt Kilde potrzebował na zdobycie Kryształowej Kuli tylko jednego zwycięstwa – to najmniej w całej historii PŚ. Oczywiście na podium bywał z dużą regularnością.

źródło: własne

%d bloggers like this: