Alpejski PŚ: Końcowa walka o kryształowe kule

fot. Team Tourismusverband Flachau / CC BY NC ND

fot. Team Tourismusverband Flachau  / CC BY NC ND
fot. Team Tourismusverband Flachau / CC BY NC ND

Zakończyły się Mistrzostwa Świata w narciarstwie alpejskim. W decydującą fazę wkracza natomiast Puchar Świata. Przed panami jeszcze zawody w Kvitfjell, Kranjskiej Gorze i finały w Aspen, natomiast panie rywalizować będą w Crans Montana, Squaw Valley i tak jak mężczyźni w Aspen. Choć wydaje się, że już nikt nie odbierze dużej Kryształowej Kuli za wygraną w klasyfikacji generalnej Marcelowi Hirscherowi i Mikaeli Shiffrin, to w teorii wciąż wszystko jest możliwe. 

W klasyfikacji generalnej PŚ mężczyzn pewnie prowadzi Marcel Hirscher z 1275 punktami. Nad znajdującymi się na drugim miejscu Henrikiem Kristoffersenem i Alexisem Pinturault ma 432 punkty przewagi. Do końca sezonu pozostało 9 wyścigów męskich, ale tylko 4 w konkurencjach technicznych. Nawet gdyby Hirscher nie zdobył już żadnego punktu do końca sezonu, co wydaje się nieprawdopodobne, to Kristoffersen musiałby wygrać 2 slalomy, 2 giganty i dorzucić do tego punkty w konkurencjach szybkościowych, w których jednak nie startuje. Również Alexis Pintuault nie będzie raczej stanowił zagrożenia. Punktuje on co prawda w trzech konkurencjach: gigancie, slalomie i super G, ale w slalomie i supergigancie są to zazwyczaj niewielkie ilości. Na czwartym miejscu ze stratą równo 600 punktów jest Kjetil Jansrud. Dla niego też jest to strata nie do odrobienia nawet przy założeniu, że Hirscher już nie miałby żadnego punktu. W pięciu konkurencjach szybkościowych mógłby zdobyć najwyżej 500 punktów, a w gigancie punktuje rzadko. Hirscher może już zatem robić w swojej gablocie miejsce na szóstą dużą kryształową kulę. O drugie miejsce powinni powalczyć Kristoffersen, Pinturault i Jansrud.

Podobnie jest w Pucharze Świata kobiet. Mikaela Shiffrin ma wprawdzie tylko 180 punktów przewagi nad drugą Larą Gut, ale Szwajcarka na MŚ w Sankt Moritz odniosła kontuzję i już w tym sezonie nie wystąpi. Kolejne zawodniczki tracą już ponad 400 punktów. Sofia Goggia ma stratę 414 punktów, Ilka Stuhec 418, a Tessa Worley 491. Z tej trójki pościgowej chyba tylko Sofia Goggia miałaby szanse dogonić Shiffrin, gdyby wygrała wszystkie zawody jakie jeszcze paniom pozostały. Jest to zawodniczka, która stawała w tym sezonie na podium w gigancie, kombinacji, zjeździe i supergigancie. Gdyby dała radę wygrać dwie kombinacje, trzy supergiganty, dwa zjazdy i dwa giganty to mogłaby myśleć o wygranej w klasyfikacji generalnej. Do zdobycia ma nawet 900 punktów. To jednak niemal niemożliwe. Shiffrin punktuje głównie w gigantach i w slalomach, których pozostało w sumie cztery, choć miała również dobre występy w supergigancie i zjeździe. Nie wiadomo jednak czy zdecyduje się na starty we wszystkich konkurencjach. Štuhec to zawodniczka, która potrafi wygrywać w zjazdach, supergigantach i kombinacjach, co stwarza dla niej możliwość zdobycia 700 punktów. W teorii również mogłaby jeszcze odrobić stratę. Mniejsze szanse ma Tessa Worley, której mocną stroną jest gigant, w której zdobyła zdecydowaną większość punktów. Trochę dołożyła też punktów za supergigant.

Najbliższe zawody mężczyzn to zjazd w Kvitfjell. Przyjrzyjmy się zatem klasyfikacji zjazdu. W zjeździe stać może się naprawdę sporo. Różnice nie są duże, a do zakończenia sezonu pozostały jeszcze trzy zjazdy. Na razie prowadzi Dominik Paris, który ma 279 punktów. Drugie miejsce zajmuje Kjetil Jansrud, który ma 32 punkty mniej. Trzecie miejsce zajmuje Dominik Paris, czwarte Hannes Reichelt, piąte Adrien Theaux, szóste Travis Ganong, siódme Beat Feuz, ósme Aksel Lund Svindal, który już z powodu kontuzji nie pojeździ, dziewiąte Max Franz, a dziesiąte Erik Guay, który traci 154 punkty.

W zjeździe kobiet liderką jest Ilka Štuhec. Ma już dość pokaźną przewagę 137 punktów nad Sofią Goggią, która zajmuje 3. miejsce. Druga jest Lara Gut, która jednak już zagrożenia dla Słowenki nie stanowi. Do końca tylko dwa zjazdy. Trudno sobie wyobrazić, żeby Ilka Štuhec mogła wypuścić małą kryształową kulę z rąk. Szans na wygraną nie ma już Tina Weirather (strata 231 punktów) czy Johanna Schnarf, która ze zwichniętym barkiem raczej nie powalczy (strata 254 punktów).

Supergigant mężczyzn prawdopodobnie w tym sezonie wygra Kjetil Jansrud. Przewaga 137 punktów nad Dominikiem Parisem powinna w zupełności wystarczyć, aby zwyciężyć w klasyfikacji końcowej. Trzeci jest zeszłoroczny zwycięzca Aleksander Aamodt Kilde (strata 140 punktów), czwarty Matthias Mayer (strata 162 punktów), piąty Max Franz (strata 177 punktów). Pierwsze miejsce raczej już poza zasięgiem, ale o drugie może wciąż powalczyć kilku zawodników.

Ciekawie jest w supergigancie kobiet. Liderką jest Lara Gut, która ma przewagę tylko 44 punktów nad Tiną Weirather. Pozostały jeszcze 3 supergiganty i na pewno nie uda jej się utrzymać prowadzenia, gdyż nie może już podjąć walki. Trzecia zawodniczka – Ilka Štuhec – ma stratę 110 punktów, czwarta Stephanie Venier 135 punktów, a piąta Sofia Goggia 160 punktów. Jeden punkt mniej od Goggii uzbierała w super G Elena Curtoni. Jak dotąd Tina Weirather prezentuje bardzo równą formę w super G i ma ogromną szansę na zdobycie pierwszej w karierze małej kryształowej kuli.

O zwycięstwo w klasyfikacji slalomu mężczyzn walczą nadal Marcel Hirscher i Henrik Kristoffersen. Więcej wygranych w sezonie ma Kristoffersen, ale nie startował on w pierwszych zawodach sezonu i ma stratę 60 punktów. Może być mu bardzo ciężko odrobić taką stratę, bo Hirscher rzadko schodzi z podium i plasuje się zazwyczaj na pierwszym albo drugim miejscu. Manfred Moelgg ma już stratę 240 punktów i jest bez szans na wygranie małej kryształowej kuli. Teoretycznie mógłby jeszcze wyprzedzić Kristoffersena, ale to też jest niesamowicie trudne zadanie. Aleksander Choroszyłow jest na miejscu 4. i ma 85 punktów mniej niż Moelgg.

W slalomie kobiet chyba wielkiego zagrożenia dla Mikaeli Shiffrin nie ma. Nic nie wskazuje na to, aby miała nagle mieć obniżkę formy. Do zdobycia pozostało jeszcze 200 punktów w dwóch slalomach. Przewaga Amerykanki nad zajmującą drugie miejsce Veroniką Velez-Zuzulovą to 145 punktów. Trzecia jest Wendy Holdener, która ma 100 punktów mniej niż Słowaczka. Zatem Holdener szans na triumf już nie ma, ale musi bronić swojego trzeciego miejsca, bo blisko są Frida Hansdotter i Nina Løseth.

Sytuacja Marcela Hirschera w slalomie gigancie wygląda jeszcze lepiej niż w slalomie. Tu również pozostały tylko dwa wyścigi, a przewaga nad drugim Alexisem Pintiurault to 94 punkty. Marcel jeździ cały czas bardzo dobrze i musi jedynie uważać, aby nie wypaść z trasy, co dałoby szansę Alexisowi na odrobienie strat przy ewentualnym zwycięstwie. Mathieu Faivre ma również matematyczne szanse na wygraną. Jego strata to 173 punkty. Kolejny w klasyfikacji Henrik Kristoffersen ma już 92 punkty straty więcej niż Faivre. Gorszy o 23 punkty od Kristoffersena jest Felix Neureuther.

Tessa Worley na MŚ w Sankt Moritz zdobyła swój drugi złoty medal mistrzowski w gigancie. Jednak jeszcze nigdy nie udało jej się wygrać klasyfikacji giganta w Pucharze Świata. Teraz jest bardzo blisko tego osiągnięcia. Ma 120 punktów więcej niż Mikaela Shiffrin i wciąż jeździ jak natchniona. Trzecie miejsce w gigancie zajmuje Lara Gut, która ma stratę 220 punktów. Szanse na wyprzedzenie Gut mają przede wszystkim Włoszki Sofia Goggia i Marta Bassino, które tracą do niej odpowiednio 71 i 95 punktów.

Sporo niewiadomych jest w kombinacji kobiet. Odbyły się jak na razie tylko jedne zawody w Val d’Isere, które wygrała Ilka Štuhec. Druga była Michelle Gisin, a trzecia Sofia Goggia. Czwarta była mistrzyni świata Wendy Holdener, piąta Michaela Kirchgasser, szósta Federica Brignone, siódma Denise Feierabend. Tu wciąż może zdarzyć się wiele, bo w Crans Montana mają odbyć się jeszcze dwukrotnie zawody w kombinacji.

Wszystkie aktualne klasyfikacje można znaleźć na naszej stronie w głównym Menu.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.