Alpejski PŚ. Goggia i Kilde włączają się do walki o Kryształową Kulę

User:Dispe, CC0, via Wikimedia Commons

Za nami weekend alpejskiego Pucharu Świata w konkurencjach szybkościowych. Kobiety rywalizowały w dwóch zjazdach oraz jednym supergigancie w Lake Louise. Mężczyźni za to ścigali się w dwóch supergigantach i jednym zjeździe w Beaver Creek. Niekwestionowanymi gwiazdami weekendu zostali Sofia Goggia oraz Aleksander Aamodt Kilde, którzy łącznie aż pięć razy stawali na najwyższym stopniu podium. 

Niepokonana Goggia

Sofia Goggia okazała się najskuteczniejszą alpejką ubiegłego weekendu w Lake Louise. Włoszka nie miała sobie równych i zwyciężyła we wszystkich trzech rozegranych zawodach. Dzięki podwójnej wygranej w zjeździe Goggia z dużą przewagą objęła prowadzenie w tej konkurencji. Udane starty ma za sobą także Breezy Johnson, która była dwa razy druga. Na trzecim miejscu w klasyfikacji zjazdu plasuje się Corinne Suter, która była piąta i trzecia.

Jeżeli chodzi o ranking supergiganta, to jemu także przewodzi Sofia Goggia. Drugie miejsce zajmuje Lara Gut-Behrami, która zmagała się z problemami zdrowotnymi, ale udało się jej zaliczyć bardzo dobry przejazd ostatniego dnia rywalizacji. Na najniższy stopień podium zawodów oraz klasyfikacji wskoczyła Mirjam Puchner, która miniony weekend może zaliczyć do udanych, bo dwa razy była trzecia (raz w zjeździe i raz w supergigancie).

Siffrin nadal liderką

Co prawda Mikaela Shiffrin ze zmiennym szczęściem startowała w Lake Louise, ale w supergigancie zajęła szóste miejsce, co dało jej dosyć sporą liczbę punktów. Amerykanka nadal prowadzi w klasyfikacji generalnej z 405 oczkami na koncie. Drugie miejsce utrzymała Petra Vlhova, która nie wystartowała w weekend, ale wcześniej zgromadziła już 340 punktów. Do walki o wielką Kryształową Kulę włączyła się za to Sofia Goggia, na którą nie było mocnych w Kanadzie. Włoszka pokazała, że jest w znakomitej formie i dzięki temu awansowała na trzecią pozycje w rankingu ogólnym (315 punktów).

Kilde wraca do elity

Mężczyźni rywalizowali w Beaver Creek, gdzie do rozkładu dołożono odwołany zjazd z Lake Louise. Oznaczało to sporą dawkę emocji oraz punktów do klasyfikacji konkurencji szybkościowych. W zestawieniu supergigancistów na czoło wysunął się Marco Odermatt, który raz wygrał i raz był drugi. Drugą lokatę zajmuje Matthias Mayer, czyli doświadczony specjalista od długich nart. Na trzecim miejscu plasuje się Aleksander Aamodt Kilde, który pierwszego dnia nie poradził sobie z trasą Birds of Prey, ale drugiego był już na niej najlepszy.

Jak się okazało, Norweg z przytupem wrócił alpejskiego PŚ po zerwaniu wiązadła krzyżowego, ponieważ zwyciężył także w sobotnim zjeździe. Dzięki temu przesunął się na pozycje wicelidera w klasyfikacji tej konkurencji. Liderem pozostał drugi w Beaver Creek – Matthias Mayer. Na najniższym stopniu podium plasuje się Beat Feuz, który drugi raz w sezonie zajął trzecie miejsce w pucharowych zawodach.

Odermatt buduje przewagę

Ubiegły weekend udowodnił, iż Marco Odermatt jest niezwykle wszechstronnym zawodnikiem i już teraz stać go na wygranie wielkiej Kryształowej Kuli. Młody Szwajcar zajął bardzo wysokie lokaty w Beaver Creek, co umocniło go na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej z 346 punktami. Za nim znajduje się Matthias Mayer, który jednak w znacznej większości startuje tylko w konkurencjach szybkościowych. Na trzecie miejsce, ale ze stratą już 117 oczek, wskoczył Aleksander Aamodt Kilde.

Klasyfikacja zjazdu kobiet

Klasyfikacja supergiganta kobiet 

Klasyfikacja generalna kobiet

Klasyfikacja zjazdu mężczyzn 

Klasyfikacja supergiganta mężczyzn 

Klasyfikacja generalna mężczyzn 

 

Źródła: Informacja własna/FIS