Alpejska wiosna – Czerwiec#3. Mistrz olimpijski żegna się ze sportem, kłopoty Norweżki po katastrofalnym upadku i podsumowanie sezonu w Polsce

fot. Rosmarie Knutti / rk-photography.ch

Jak w każdą niedzielę mamy dla was najważniejsze wieści minionego tygodnia ze świata narciarstwa alpejskiego. Wśród nich martwiąca wszystkich kibiców wiadomość i planach zakończenia kariery przez Kjetila Jansruda. 

fot. Rosmarie Knutti / rk-photography.ch

Jansrud przed ostatnim sezonem

Jeden z najlepszych specjalistów od konkurencji szybkościowym w drugiej dekadzie XXI wieku zapowiedział, że zamierza zakończyć swoją przygodę ze sportem zawodowym. To nie są dobre wieści dla fanów tego norweskiego alpejczyka. Mistrz olimpijski z Soczi zapowiedział bowiem, że nadchodzący sezon będzie jego ostatnim. Całe szczęście, że za rok są igrzyska. Wszak 35-latek nosił się z zamiarem pożegnania już po minionym sezonie. Igrzyska olimpijskie w Pekinie beż tak utytułowanego zawodnika na pewno straciłyby trochę na renomie. Wszak Jansrud to pięciokrotny medalista olimpijski, trzykrotny medalista mistrzostw świata oraz dwukrotny wicemistrz świata juniorów. O sprawie poinformowała norweska gazeta VG.

Zamieszanie w Austriackim Związku Narciarskim

Niedawno informowaliśmy was o tym, że Karl Schmidhofer został nowym prezes Austriackiego Związku Narciarskiego. Taka decyzja mogła zadziwić, bo naturalizowanym następcą Petera Schröcksnadela miał być Michael Walchhofer. Jednak okazało się inaczej, a niedoszły prezes najwyraźniej obraził się. Otrzymał propozycję pełnienia funkcji wiceprezesa, ale ostatecznie całkowicie zrezygnował z pracy w ÖSV. Chociaż sam zainteresowany twierdzi, że nie ma do nikogo urazy. – Nadal mam bardzo, bardzo dobre relacje z przewodniczącymi regionalnych stowarzyszeń i pracownikami ÖSV – powiedział Walchhofer w rozmowie z Krone.at. Dodał też, że decyzję podjął wtedy, kiedy poznał wyniki, a nowy prezes zachęcał go jeszcze, aby swoją decyzję przemyślał.

Na jakich nartach Liensberger?

Dwukrotna mistrzyni świata w slalomie i slalomie równoległym z Cortiny – Katharina Liensberger – przedłużyła swój kontrakt z Rossignolem do 2024 roku. Słowacka zwyciężczyni Pucharu Świata Petra Vlhova jest związana z francuską marką równie długo. Z nart tej samej firmy korzysta Federica Brignone, która Kryształową Kulę wygrała przed rokiem. Włoszka zamierza pracować z Rossignolem do 2023 roku. – To wiele dla mnie znaczy, ponieważ dzięki tej pełnej pasji marce, ciężkiej pracy i wytrwałości udało mi się wywalczyć sobie drogę do czołówki najlepszych narciarzy świata – powiedziała Liensberger dla Krone.at.

MPP podsumowany

13 czerwca 2021 roku w Centrum Kongresowym w Szczawnicy odbyło się uroczyste podsumowanie Młodzieżowego Pucharu Polski w narciarstwie alpejskim za sezon 2020/2021. Nagrodzeni zostali najlepsi zawodnicy i zawodniczki oraz kluby szkolące młodych narciarzy alpejskich. W spotkaniu, oprócz zawodników i trenerów udział wzięli najlepsza polska alpejka Maryna Gąsienica-Daniel, Janusz Ogłaza – Dyrektor Polskiego Funduszu Rozwoju, Daniel Pitrus – Prezes Polskich Kolei Linowych oraz Wiceprezes Polskiego Związku Narciarskiego ds. narciarstwa alpejskiego i snowboardu Marcin Blauth. Więcej tutaj.

Kłopoty utalentowanej Norweżki

Dwukrotna mistrzyni świata juniorek w supergigancie i zjeździe z 2018 roku ma spory problem. Kajsa Vickhoff Lie przeszła trzy operacje z powodu obrażeń, których doznała w lutym. 22-latka nadal cierpi i zostanie ponownie zbadana w przyszłym tygodniu. A wszystko przez groźny upadek podczas zawodów w Val di Fassa. W trakcie supergigantowego przejazdu Kajsa nagle przekoziołkowała i poleciała w stronę siatek i wpadła w nie. Żadna z nart się nie wypięła, a nogi ułożyły się w nienaturalnej pozycji.

Graphic Warning: Norway's Kajsa Vickhoff Lie crashes during Sunday's World Cup super-G

– Miałam złamaną nogę. Potem miałem dość skomplikowane złamanie kolana. I to kolano próbowałam zarówno wyprostować, jak i zgiąć po operacji. Potem po raz pierwszy miałam operację, podczas której wyjęli odłamek kości, ale to też nie pomogło. Potem ponownie otworzyli pierwszą bliznę, aby zobaczyć, i wtedy było wiele rzeczy, które lekarze musieli naprawić. Teraz kolano działa bardzo dobrze – mówi Vickhoff Lie dla VG. Dodaje jednak, że wciąż odczuwa bóle w nodze. Sezon olimpijski staje zatem pod znakiem zapytania.

Źródło: VG / Krone / PZN

Mateusz Król
Obserwuj