Ale wpadka. Granerud tłumaczy się po kwalifikacjach. “Trochę się spaliłem”

Screen: Eurosport

71. Turniej Czterech Skoczni wkracza w decydującą fazę. Przed nami rywalizacja na skoczni Bergisel, która może zmienić wiele w aktualnym układzie sił. Doskonale o tym wie lider klasyfikacji generalnej – Halvor Egner Granerud, który w kwalifikacjach nie zachwycił. Norweg nie przepada za obiektem w Innsbrucku i zaczyna popełniać błędy w swoich skokach.

Screen: Eurosport

Zawodnik z Asker na rozpoznanie ze słynną Bergisel oddał bardzo dobry skok na odległość 128,5 m. Dał mu on zwycięstwo w pierwszym treningu. Próba zdobyła uznanie obecnych na miejscu dziennikarzy. Patryk Pancewicz z TVP Sport zwrócił jednak uwagę na notorycznie popełniany błąd przez norweskiego skoczka.

Trudność Bergisel znów daje się we znaki?

Drugi skok treningowy podopieczny Alexandra Stoekla odpuścił. W kwalifikacjach jednak tak dobrze już nie było. Odległość 116 m pozwoliła na zajęcie dopiero 13. lokaty. Do zwycięzcy – Dawida Kubackiego – Granerud stracił aż 21.8 pkt. Przypomnijmy, iż strata polskiego skoczka do liderującego Norwega wynosi 26,8 pkt. Znając specyfikę skoczni Bergisel, a także fakt iż Granerud nie darzy tego obiektu wielką sympatią, sprawa zwycięstwa w niemiecko-austriackiej imprezie jest jeszcze sprawą otwartą.

– Takie są skoki. W skoku kwalifikacyjnym popełniłem wyraźny błąd, który mógł zdarzyć się na tej skoczni. Brałem to pod uwagę. To było duże wyzwanie. Trochę się spaliłem, zaatakowałem zbyt ofensywnie – ocenił swój skok sam zainteresowany.

Warunki nie pomagały

Podobne spostrzeżenia miał trener Alexander Stoeckl. Austriak zwrócił jednak uwagę na inny czynnik.

– Dziś delikatnie padał deszcz, przez co na najeździe troszkę kleiło. Halvor był trochę zbyt ofensywny w swojej pozycji. Nie dobrej prędkości, a wiatr względnie nie pomagał. To też nie pomogło. Jeśli jest zbyt agresywny, to wykonuje charakterystyczny rzut na progu i uderza nartami w twarz – skomentował 49 – latek.

Wszystko się może zdarzyć

Kwalifikacje na Bergisel wygrał Dawid Kubacki. Polak uzyskał 128 m, przy zaledwie 116 m Graneruda.

– Granerud popełnił błąd w swoim skoku. Dobry występ Kubackiego powinien dać mu dużo pewności siebie. Myślę, że Halvor wyciągnie jednak wnioski i jutro będzie mocny –  stwierdził w rozmowie z Dagbladet trener polskich skoczków – Thomas Thurnbichler.

Przypomnijmy, iż to właśnie na skoczni Bergisel Halvor Egner Granerud stracił szansę na zdobycie Złotego Orła w sezonie 2020/21. Wówczas ze zwycięstwa w całej imprezie cieszył się Kamil Stoch, który przewagę nad rywalami wypracował sobie właśnie w Innsbrucku.

Początek środowych zawodów zaplanowano na godzinę 13:30. Rywalizację poprzedzi seria próbna (12:00).

źródło: nettavisen.no/dagladet.no