Adwokat Rosjan komentuje dyskwalifikację Zajcewej

Fot. AFP

Fot. AFP

Tydzień temu Międzynarodowy Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu (CAS, TAS) podjął decyzję o anulowaniu kary dożywotniej dyskwalifikacji dla trzech rosyjskich biathlonistek, które znalazły się w składzie srebrnej sztafety z igrzysk olimpijskich w Soczi. Mowa o Oldze Wiłuchinie, Janie Romanowej oraz Oldze Zajcewej. Dwie z nich zostały oczyszczone z zarzutów, natomiast w przypadku Zajcewej potwierdzono złamanie przepisów antydopingowych. Do sprawy w rozmowie ze skisport.ru odniósł się adwokat Rosjan, który nie zgadza się z tym wyrokiem.

Pod koniec września Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu zadecydował o losie rosyjskich biathlonistek, które w 2017 roku zostały dożywotnio zdyskwalifikowane przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski w związku z dopingiem systemowym w Rosji. W tym gronie znalazła się m.in. Olga Zajcewa, na której próbkach z IO wykryto zadrapania na próbówkach oraz dużą zawartość soli. O ile dwie zawodniczki – Olga Wiłuchina i Jana Romanowa – zostały oczyszczone z zarzutów o stosowanie dopingu i całkowicie anulowano im karę nałożoną przez MKOL, o tyle sprawa Zajcewej wygląda inaczej. U 42-latki potwierdzono złamanie przepisów i utrzymano dyskwalifikację, ale nie będzie ona dożywotnia, a dotyczyć będzie jedynie minionych już igrzysk, które w 2018 roku odbyły się w Pjongczangu.

Z wyrokiem Trybunału nie zgadza się adwokat rosyjskich zawodników, który uważa, że jedynym powodem utrzymania dyskwalifikacji dla Zajcewej jest podwyższony poziom soli w próbkach pobranych od biathlonistki. – Tak, chodzi o sól. To jedyny powód, dla którego Trybunał utrzymał sankcje MKOl nałożone na Zajcewą. [Sędziowie] doszli do wniosku, że poziom soli w jej próbkach był podejrzany – tłumaczy Aleksiej Panicz, który jednocześnie utrzymuje, że jest to fizjologicznie dopuszczalny wskaźnik. – Nasz argument jest taki, że jest to fizjologicznie dopuszczalny wskaźnik. Jest wysoki, ale w pewnych okolicznościach można go zaobserwować także u zdrowej osoby. Fakt, że Zajcewa została oskarżona o naruszenie przepisów antydopingowych wyłącznie z powodu fizjologicznie dopuszczalnego poziomu soli w jej próbce, byłby jedną z podstaw do złożenia wniosku do Szwajcarskiego Sądu Federalnego – dodaje prawnik cytowany przez skisport.ru.

Rosjanie, jak wynika ze słów adwokata, zamierzają odwołać się od decyzji CAS. Panicz przyznał także, iż jego zdaniem na decyzję Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu mogły wpłynąć WADA i MKOL. – Mamy 30 dni na odwołanie się od ich decyzji – rozpoczął. – Nie możemy stuprocentowo stwierdzić, że CAS ogłasza wyroki pod dyktando MKOl, ale MKOL na pewno ma wpływ na te decyzje. Zakładamy jednak, że decyzja jest zwykle weryfikowana przez szefa Trybunału. Druga kwestia dotyczy tego, że w przeciwieństwie do innych instytucji arbitrażowych, CAS otrzymuje znaczne wynagrodzenie od MKOl.  Budzi to wątpliwości, czy MKOl nie może wpłynąć na decyzję TAS – zakończył adwokat rosyjskich sportowców.

Źródło: skisport.ru

%d bloggers like this: