WIN_20151014_092356
fot. M. Król

Dziennikarze specjalizujący się w narciarstwie klasycznym i biathlonie zaszczycili nasz kraj, wybierając Szklarską Porębę na miejsce organizacji 36. Forum Nordicum. Polacy, niestety, trochę rozczarowali.

Wcale nie mam na myśli organizacji, bo ta stała (chyba) na najwyższym, światowym poziomie. Szklarska Poręba, bez dwóch zdań, zasługuje na takie wyróżnienia. Dolny Śląsk ma przecież na swojej ziemi miejsce, w którym sporty zimowe mają szansę na zaistnienie i to nie tylko turystycznie. Początkowo dziwiłem się, dlaczego nie Wisła i Zakopane. Dzisiaj wiem jednak, że to było dobre posunięcie. Skoki mamy w kraju wypromowane i to w maksymalnym rozmiarze. Biegi narciarskie potrzebują jeszcze wiele w tym temacie. Szklarska musi się z tym kojarzyć, bo chcemy, aby Pucharu Świata tam powrócił. Jak zapewniał Michal Lamplot, to miejsce jest ważne w biegach i trzeba do niego wrócić.

Zaszczytem było gościć także prezydenta federacji, którym jest Gian Franco Kasper. Prezydent mówił, że rola dziennikarzy zrzeszonych w Forum Nordicum jest nieoceniana. Wspomniał także, że MKOl przejawia pewne plany, co do ograniczenia ilości dyscyplin FIS podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich. – MKOl chce myśli o wycofaniu po jednej konkurencji w skokach, biegach i narciarstwie alpejskim – mówił Gian Franco Kasper. – Będziemy walczyć, aby nie doszło do usunięcia konkurencji, które są w programie od samego początku. Silną pozycję skoków narciarskich podkreślił dyrektor Pucharu Świata. Walter Hofer pokazał statystki pokazujące, że ta dyscyplina jest wciąż najpopularniejsza (aż 40% wszystkich widzów FIS, wybiera skoki). Zapytaliśmy dyrektora, czy nie uważa, że nowe przypisy z kontrolą na starcie, wprowadzą chaos w odbierze telewizyjnym i na skoczni. – Testowaliśmy to już podczas LGP w Wiśle i dokładnie opracowaliśmy system komunikacji z widzami. Żadne problemy nie były zgłaszane – przyznał Hofer.

Podczas Forum Nordicum swoje prezentacje przestawiali gospodarze mistrzostw świata w Lahti, Kulm i Oslo. Mieliśmy okazję przyjrzeć się także promocją Dolnego Śląska oraz Harrachova. Szklarska Poręba i partnerzy spisali się na medal. Doceniali to dziennikarze z całego świata, nawet z Iranu, który reprezentowany był bez jednego wysłannika. Jeden z naszych polskich portali napisał niedawno, że byli wszyscy, tylko nie działacze PZN. Fakt, zabrakło prezesa Tajnera. To przykre. Większy zawód sprawili mi nasi dziennikarze, którzy tak ważne wydarzenie zwyczajnie – olali. Dziwi mnie to, absolutnie. Na skoczniach, przy najważniejszych zawodach, widać wielu specjalistów i ekspertów. Widać, jak mocno swoją wiedzę pragną rozwijać. Na FN dziennikarzy z naszego kraju można by policzyć na palcach jednej ręki. W sumie, ich starta.

Źródło: Informacja własna

Mateusz Król
Obserwuj

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.