Zmiany przepisów uderzą w polskich skoczków? Stoch: „Na razie będziemy testować”

Od przyszłego sezonu skoczkowie narciarscy będą ważeni już bez butów, kasków i podobnych ekwipunków. To oznacza, że będą musieli przytyć około dwa kilogramy, albo skrócić narty. To nie martwi jednak najlepszego skoczka minionej zimy – Kamila Stocha.

Pod koniec sezonu, kiedy Kamil Stoch nie chciał ustępować pierwszego miejsca rywalom, Norwegowie zaczęli posądzać Polaka, że celowo utrzymuje zbyt niską wagę, aby skakać na krótszych nartach. To rzekomo miało trzykrotnemu mistrzowi olimpijskiemu dawać przewagę. Stoch jednak zaprzeczył. Po sezonie temat wagi jednak wrócił, ale do dyskusji FIS. Światowa federacja podjęła decyzję, że skoczkowie będą musieli… schudnąć o dwa kilogramy, albo skrócić narty. Triumfatorowi Pucharu Świata nie spędza to jednak snu z powiek. – Gdybym miał wybór, to wolałbym przytyć. Na razie jednak będziemy testować różne opcje a potem wybierzemy, która jest dla mnie najdogodniejsza – powiedział Kamil Stoch.

Zmiany w przepisach mają zdaniem FIS uchronić skoczków od problemów ze zdrowiem. Czy może to wpłynąć na zmianę układu w czołówce? – Myślę, że to nie zmieni wiele. Dwa centymetry krótsze narty tak naprawdę nie robią większej różnicy – tłumaczył Stoch. – Bardziej chodzi tutaj o zaplanowanie tego na przyszłość, bo w trakcie sezonu trudno jest utrzymać wagę co do setek gramów. Tutaj właśnie ważny jest odpowiedni dobór nart, żeby potem nie okazało się, że brakuje na przykład stu gramów – dodawał. Nasz zawodnik nie chciał jednak komentować, czy zgadza się, że ta zmiana pozwoli na zadbanie o zdrowie skoczków. Wiadomo jednak, że jeśli nie przyniesie ona spodziewanego efektu, to FIS za rok pójdzie o krok dalej. Wtedy modyfikacji może zostać poddana tabela BMI.

Źródło: Informacja własna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.