Za nami kolejna edycja Wings for Life ze skoczkami w rolach biegaczy

 

fot. Anna Felska

To już kolejna edycja biegu Wings for Life, gdzie biegacze pomagają zbierać fundusze na badania rdzenia kręgowego. Zobaczmy, jak poradzili sobie skoczkowie narciarscy z tym zmaganiem.

To już piąta edycja charytatywnego biegu Wings for Life, który jest organizowany przez firmę Red Bull na całym świecie. Warto dodać, że ten bieg nie należy do typowych, ponieważ pół godziny po starcie rusza samochód, który ma na celu dogonić uczestników. Wtedy też biegacz kończy swoją przygodę w Wings for Life. Zabawa trwa aż samochód dojedzie do ostatniego zawodnika. Wszystkie fundusze zebrane są przeznaczone na badania, które dotyczą urazów rdzenia kręgowego.

Kolejny raz w ramach Wings for Life możemy śledzić zmagania skoczków narciarskich. Tradycyjnie, Adam Małysz został kierowcą samochodu, który ma za zadanie wdać się w pościg z biegaczami. Z kolei w Austrii mogliśmy oglądać zmagania skoczków narciarskich. Markus Ruptisch wyścig zakończył na 6 kilometrze, Gregor Schlierenzauer uzyskał 11.74 kilometrów, Maximilian Steiner 14.22 km, Thomas Morgenstern zatrzymał się na 14.28 kilometrze, a Markus Schiffner przebiegł 19.62 kilometrów. Najdalej udało się przebiec Andreasowi Goldbergerowi. Były reprezentant Austrii swój udział w Wings for Life zakończył aż na 35.87 kilometrze. Również Lukas Mueller poradził sobie znakomicie, gdyż na wózku pokonał dystans 27.14 kilometrów. W Niemczech, a dokładnie w Monachium na stracie pojawił się Andreas Wank, który wyścig zakończył na 16.14 kilometrze.

Również panie wzięły udział w Wings for Life. Sarah Hendrickson uzyskała 22.40 kilometrów, Gianina Erst 17.05 km, a Lisa Eder pokonała dystans wynoszący 15.40 kilometrów.

Źródło: skijumping.pl/ sportowefakty.wp.pl /informacja własna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.