Wykorzystać okazję – kto może wygrać klasyfikację saneczkarskiego PŚ kobiet?

fot. Brasil Zero Grau

Do rozpoczęcia nowego sezonu Pucharu Świata w saneczkarstwie został niespełna miesiąc. Wygląda na to, że nadchodząca edycja kobiet może być najciekawsza od wielu lat. Wszystko z powodu nieobecności faworytek, a głównie Niemek.

Mocna lista nieobecnych

Ostatnio na większe emocje w walce o Kryształową Kulę liczyliśmy wśród mężczyzn, gdzie wyrównaną walkę o końcowy triumf toczyli saneczkarze z kilku państw. Wśród kobiet mieliśmy hegemonię w wykonaniu reprezentantek Niemiec. W sezonie 1997/98 klasyfikację generalną wygrała Włoszka Gerda Weissensteiner. Od tego czasu najlepszą zawodniczką sezonu zawsze zostawała Niemka. Najpierw byliśmy świadkami dominacji duetu Sylke Otto i Silke Kraushaar (z jednym zwycięstwem Barbary Niedernhuber), potem pięć razy z rzędu triumfowała Tatjana Huefner, a siedem ostatnich sezonów należało do Natalie Geisenberger.

Ostatnio pojawiła się informacja o tym, że Natalie Geisenberger jest w ciąży i nie będzie startować w Pucharze Świata.  Więcej pisaliśmy o tym na łamach naszego portalu. Karierę zakończyła natomiast Tatjana Huefner. Przygodę z saneczkarstwem zawiesiła Dajana Eitberger, która podobnie jak Geisenberger, spodziewa się dziecka. Tym samym większą szansę na wygranie klasyfikacji generalnej Pucharu Świata mają saneczkarki, które pozostawały do tej pory w cieniu tych trzech reprezentantek Niemiec.

W poszukiwaniu zastępczyni

W poprzednim sezonie Natalie Geisenberger wygrała klasyfikację generalną Pucharu Świata z olbrzymią przewagą. Drugie miejsce zajęła Julia Taubitz. Niemka wygrała dwie rundy Pucharu Świata. Na mistrzostwach świata uplasowała się tuż za Geisenberger, zdobywając tytuł najlepszej zawodniczki do lat 23. Na pewno Taubitz jest gotowa zastąpić na szczycie Geisenberger. Trener Norbert Loch musi postawić także na młode zawodniczki. W kadrze może pojawić się mistrzyni świata juniorek Cheyenne Rosenthal. W walce o czołowe lokaty możemy oglądać Jessicę Tiebel, która sięgała już po zwycięstwa w Pucharze Narodów, czyli kwalifikacjach do Pucharu Świata. Jest ona uznawana za następczynię wielkich mistrzyń i jeśli teraz trafi do światowej czołówki, to może jej już nie opuścić. Dobrze w ostatnich kwalifikacjach krajowych prezentowała się także Anna Berreiter. Pomimo nieobecności najlepszych zawodniczek, niemieccy szkoleniowcy mają z czego wybierać.

Szansa dla reszty świata

Nie ukrywajmy, że szansa na przerwanie niemieckiej dominacji w kobiecym saneczkarstwie jest duża. W ostatnich latach najwięcej problemów Niemkom sprawiała Tatjana Iwanowa. Na wielkich imprezach zazwyczaj musiała zadowolić się jednak srebrnymi i brązowymi medalami. Plasowała się w czołówce klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, a jej najlepszym wynikiem jest 2. miejsce w sezonie 2015/16. Wygrała z Niemkami jedynie na mistrzostwach Europy w Siguldzie i w Paramonowie. Teraz ma wielką szansę na wygranie klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.

Najlepszą zawodniczką spoza Niemiec w klasyfikacji poprzedniego sezonu była Summer Britcher. Amerykanka w dwóch ostatnich edycjach pucharu zajmowała 3. miejsce. Wśród najlepszych zawodniczek może być także bardziej doświadczona z reprezentantek Stanów Zjednoczonych Emily Sweeney. Wydawało się, że dwójką saneczkarek czołówkę zaatakować mogą także Włoszki. Jednak pierwszą część sezonu z powodu kontuzji straci Sandra Robatscher, więc pozostanie tylko Andrea Voetter. Wśród kandydatek do wysokich miejsc są także: Łotyszki – Eliza Cauce, Kendija Aparjode i Ulla Zirne i Rosjanki – Wiktoria Demczenko i Ekaterina Baturina.

źródło: informacja własna

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: