Wisła zgłasza aspiracje! „Chcemy wzmocnić pozycję”

??????????????????????????????????????????????????????????????????Niełatwo jest mierzyć się z taką marką jak Zakopane – mówi nam Marek Kaleta, szef biura prasowego w Wiśle. Nie sposób się z nim nie zgodzić. Trzeba jednak zauważyć,  że Wisła znalazła już swój sposób na pozyskanie miana skokowego centrum Polski. Kaleta zdradza nam pierwsze szczegóły.

Chociażby prezesowie Kozak i Wąsowicz byli najlepszymi przyjaciółmi, to nie da się ukryć, że odkąd Wisła zaczęła organizować imprezy najwyższej rangi, musi rywalizować z Zakopanem. Każde wydarzenie musi być rentowne, a żeby przynosiło zyski, trzeba zadbać o marketing. Mimo wszystko na linii Wisła – Zakopane, nie widać oficjalnego zgrzytu. I słusznie. – Chciałbym, byśmy współdziałali na każdym poziomie w trosce o wspólne dobro. Niezdrowa rywalizacja pomiędzy ośrodkami w kwestii organizacji zawodów byłaby rodzajem kanibalizmu – przyznaje Marek Kaleta, szef biura prasowego w Wiśle. – Zakopane to niedościgniony wzór – dodaje. Stolica Tatr jest większym i zdecydowanie popularniejszym kurortem. Tam przybywają tłumy, które zapewniają rokrocznie ponad 20-tysięczną widownię podczas Pucharu Świata. Wisła wyróżnia się kameralnością, która pozwala na wzajemny kontakt między kibicami. Kaleta uważa, że to jest największy atut. W Zakopanem wszystko rozprasza się na ogromnej przestrzeni. W stolicy skoków na Śląsku, możliwa jest większa integracja.

Po czterech latach znowu mamy sytuację, kiedy dwie polskie miejscowości przeprowadzą konkursy LGP. Okazuje się, że to nie zmniejszyło zainteresowania biletami w Wiśle. – Zainteresowanie jest duże, większe niż przed rokiem – informuje Marek Kaleta. Nieco większy problem jest w Zakopanem, gdzie do tej pory uznawano letnie zmagania za mało rentowne. – Postanowiliśmy wprowadzić do sprzedaży tylko bilety na miejsca stojące – przyznał nam Czesław Fluder, rzecznik z Zakopanego. Wisła złapała wiatr w żagle i niedawno wypuściła do obiegu bilety na Puchar Świata!  – Nie ukrywamy, że chcemy znacznie wzmocnić pozycję Wisły na mapie wydarzeń sportowych nie tylko w Polsce, ale i zagranicą – przyznał szef biura prasowego w Wiśle. Dynamizacja zdaje się występować w każdym calu. Niedawno zakończono budowę mniejszych obiektów, które posłużą młodym adeptom skoków. W trakcie zawodów FIS Grand Prix (30. lipca), zaplanowano oficjalne otwarcie tych skoczni. Wśród zaproszonych gości jest m.in. minister sportu i turystyki. W tym roku zaplanowano połączenie LGP z Tygodniem Beskidzkim. Szczegóły poznamy w okolicach połowy lipca. Wtedy również poznamy dokładne zasady meczu siatkarskiego Skoczkowie – Dziennikarze, który zaplanowany jest na pierwszy dzień zawodów.

Wisła od jakiegoś czasu zadziwia świat swoją upartością i dokładnością. Tam stawiają na skoki. Zależy im na tym. Sztab zdaje się przyjął taką metodę, aby małymi krokami przesuwać się do wyznaczonego celu. Zawody krajowe, najważniejszy przystanek LGP, cały weekend Pucharu Świata… Pytamy zatem, co dalej? Czym jeszcze może zaskoczyć Wisła?

Źródło: Informacja własna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *