W. Nowakowska o nowym trenerze biathlonistek: „To może być ciekawa współpraca”

fot: Szymon Sikora / PZBiath

Polskie biathlonistki już oficjalnie mają nowego trenera. Adama Kołodziejczyka, który ustąpił ze stanowiska pod koniec sezonu, zastąpił Norweg Tobias Torgersen. Weronika Nowakowska, która wraca do treningów po przerwie macierzyńskiej liczy, że współpraca z nowym szkoleniowcem będzie bardzo owocna. 

Tobias Torgersen to młody, 34-letni szkoleniowiec z Norwegii, który wcześniej współpracował z reprezentacją Szwecji oraz Szwajcarii. Pełna optymizmu po pierwszym spotkaniu z nowym trenerem była Weronika Nowakowska. – Dziś mieliśmy okazję poznać się wzajemnie i choć niewiele można jeszcze powiedzieć, to jedno jest pewne – będziemy pracować z młodym człowiekiem o otwartym umyśle, ambitnym, pełnym pasji i entuzjazmu. Tymi cechami mnie kupił. Pełna nadziei, chęci do pracy i optymizmu czekam na pierwsze zgrupowania – powiedziała w rozmowie z Polską Agencją Prasową. – To młody człowiek, spoza naszego środowiska, a będzie opiekował się doświadczoną kadrą. Ta współpraca może być naprawdę ciekawa – dodała.

Weronika Nowakowska wraca do treningów i rywalizacji po przerwie macierzyńskiej. Medalistka mistrzostw świata w sierpniu ubiegłego roku urodziła bliźniaki. W związku z tym liczy na to, iż będzie mogła przygotowywać się do sezonu w nieco inny sposób, tak by mogła spędzać więcej czasu z dziećmi. – To nawet nie chodzi o opiekę nad dziećmi, bo z tym by nie było problemu. To kwestia psychiczna. Nie wytrzymałabym 250 dni w roku na wyjazdach, to nie wchodzi w rachubę. Z drugiej strony będę na pewno dążyć do tego, żeby jak najwięcej czasu spędzać z kadrą, bo to wiąże się np. z opieką medyczną, a to bardzo ważne. Być może będę mogła część treningów odbywać w Dusznikach-Zdroju, a może zabierać dzieci ze sobą na niektóre zgrupowania. Zobaczymy – komentowała.

W 2010 roku przez krótki okres kadrę prowadził inny Norweg – Jon Arne Enevoldsen, który nie zostawił po sobie dobrego wrażenia. Nowakowska liczy, że tym razem będzie inaczej. – To była nietrafiona decyzja. Przez pierwsze dwa, trzy miesiące byłyśmy pełne entuzjazmu, ale treningi z trenerem Enevoldsenem nie były dopasowane do konkurencji, w których startujemy. W biathlonie ścigamy się na 7,5 czy 10 km, to są biegi trwające po 20-30 minut, a my na treningach biegałyśmy po trzy, cztery godziny. To zabija szybkość zawodnika. Ale oczywiście nie zamierzam teraz mówić, że skoro z jednym Norwegiem nie wyszło, to z drugim też na pewno będzie problem – wyjaśniła.

W kadrze biathlonistek na sezon 2017/2018 znalazło się siedem zawodniczek: Weronika Nowakowska, Krystyna Guzik, Magdalena Gwizdoń, Monika Hojnisz, Kinga Mitoraj, Kamila Żuk oraz Anna Mąka.

źródło: PAP/ eurosport.onet.pl 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.