TdS: Komentarze po zawodach w Val di Fiemme

Charlotte-Kalla

Szósty etap Tour de Ski był udany dla Stiny Nilsson i Martina Johnsruda Sundby’ego. Szwedka wróciła na pozycję liderki całego cyklu, a Norweg przerwał serię zwycięstw Rosjanina Siergieja Ustiugowa.

W sobotnim biegu masowym na 10 kilometrów stylem klasycznym triumfowała Stina Nilsson. Szwedka podczas wczorajszego występu w Toblach nie była w najlepszej dyspozycji i straciła wiele cennych sekund, ale dziś odrobiła straty z nawiązką. – To naprawdę niesamowite, jak szybko potrafi zregenerować się organizm. Wczorajszy bieg był dla mnie bardzo trudny, a dziś potrafiłam wygrać i jestem szczęśliwa z tego wyniku – mówiła 23-latka.

Na drugim miejscu zawody w Val di Fiemme zakończyła Anne Kylloenen. Finka dopiero po raz pierwszy w tym sezonie stanęła na podium i nieco poprawiła swoją sytuację w klasyfikacji generalnej Tour de Ski. – Od rana czułam się bardzo mocna i miałam dobre przeczucia odnośnie biegu. Miałam doskonale przygotowane narty. Jestem bardzo szczęśliwa, bo to był jeden z najlepszych biegów w całej mojej karierze. Czułam się świetnie na ostatniej pętli i wtedy pomyślałam, że mogę stanąć na podium – tłumaczyła reprezentantka Finlandii.

Trzecie miejsce na szóstym etapie zajęła Charlotte Kalla. Szwedka była blisko podium już podczas biegu w Toblach, ale ostatecznie przegrała tę walkę z Amerykanką Sadie Bjornsen. Teraz dwukrotna mistrzyni olimpijska wreszcie się przełamała i znalazła się w najlepszej trójce na Tour de Ski. – To świetne uczucie być na podium, zwłaszcza po wczorajszej kraksie na trasie. Czułam się dziś bardzo silna i cieszę się, że udało mi się to wykorzystać. Dziś Stina była niesamowita, miała świetny dzień – komplementowała swoją rodaczkę Kalla.

Serię zwycięstw Siergieja Ustiugowa przegrał Martin Johnsrud Sundby. Norweg po raz czwarty w tej edycji Tour de Ski stanął na podium, ale dopiero po raz pierwszy na jego najwyższym stopniu. 32-latek nie ukrywał zadowolenia ze swojego występu. – Wczorajszy bieg był dla mnie fatalny, dlatego cieszę się, że byłem dziś w stanie zwyciężyć. Moim planem na dziś było zdobycie bonusów na trasie i udało mi się to. Na szczęście zostawiłem sobie trochę energii na finisz – mówi norweski biegacz.

Drugie miejsce na szóstym etapie zajął lider Tour de Ski, Siergiej Ustiugow. Rosjanin tym razem musiał uznać wyższość swojego rywala. Po biegu 24-latek dziękował swoim rodakom, którzy pomogli mu walczyć na trasie. – Moi koledzy z reprezentacji wykonali dziś fantastyczną pracę na trasie. Drugie miejsce w dużej mierze zawdzięczam właśnie im. Spodziewałem się, że będę dziś w najlepszej dwudziestce – przyznaje reprezentant Sbornej.

Zadowolony ze swojego występu był Fin Matti Heikkinen, który na finiszu pokonał Włocha Francesco De Fabianiego. – Trasy w Val di Fiemme zawsze były dla mnie bardzo wymagające. Dziś starałem się biec wysokim tempem od samego początku. Pierwsza premia czasowa była chyba najtrudniejszym momentem dzisiejszego biegu, bo potem to tempo nieco opadło. Na trasie było sporo walki dlatego cieszę się, że udało mi się znaleźć na podium – tłumaczy Heikkinen.

Źródło: fis-ski.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *