Supergigant mężczyzn – dominacja Wikingów

fot.: dagbladet.no
fot.: dagbladet.no

W supergigancie, podobnie jak w zjeździe główny faworyt doznał kontuzji w połowie sezonu, triumf więc przeszedł mu koło nosa. W tej dyscyplinie jednak wszystko zostało w norweskiej rodzinie.

Niespodziewanie najlepszy okazał się być nie teoretycznie bardziej predestynowany do sukcesu Jansrud, a właśnie młody Kilde. Podobnie jak w zjeździe, ciężko mówić – może poza właśnie Kildem – o jakiejś znaczącej młodej sile. Nie przedłużając specjalnie zapraszam do sylwetek zawodników. W nawiasie po punktach informuję, który to sezon z punktami supergigantowymi tego zawodnika, a także ruch względem sezonu 2014/15. W przypadku zawodników, którzy nie punktowali w sezonie 2014/15 informuję, kiedy ostatnio zdobyli punkty supergiganta. Na niebiesko – wyrównanie najlepszego wyniku, na czerwono – najlepszy wynik, na zielono – pierwszy sezon z punktami supergiganta.

  1. Aleksander Aamodt Kilde (Norwegia) – 415 punktów (3/+25) – 21.09.1992 – triumf przypadł młodemu zawodnikowi, który przez cały sezon potrafił utrzymać dobrą, równą formę supergigantową. Trzech innych zawodników też punktowało w 100% tegorocznych supergigantów, ale tylko Norweg robił to na takim poziomie – wygrał w Hinterstoder, był drugi w St. Moritz, trzeci w Val Gardena, poza dziesiątką tylko w Kitzbüehel. Po kontuzji Svindala wyrósł na głównego faworyta dyscypliny i nadziei nie zawiódł.
  1. Kjetil Jansrud (Norwegia) – 375 punktów (8/-1) – 28.08.1985 – aktualny mistrz olimpijski nie obronił wyniku sprzed roku, choć teoretycznie miał najlepsze ku temu warunki po kontuzji Svindala. Dopiero zresztą pod koniec wyprzedził starszego kolegę, wygrywając Kvitfjell i zajmując drugie miejsce w St. Moritz ex aequo z Kildem. Wcześniej drugi w Val Gardena, ale i pięćdziesiąty piąty w Beaver Creek. Brakowało mu równej formy, która cechowała Kildego.
  1. Aksel Lund Svindal (Norwegia) – 310 punktów (13/ostatnie punkty 2013/14) – 26.12.1982 – o jego osiągnięciach w przeszłości pisałem przy okazji podsumowania zjazdu, przypomnę tylko, iż wygrał supergigant podczas IO w Vancouver, zaś na MŚ zdobył dwa brązowe medale w Val d’Isere (2009) i Schladming (2013). Wygrał w Lake Louise, Val Gardena i Kitzbüehel, niemniej dzień po tym ostatnim triumfie wywrócił się podczas zjazdu i jak się to skończyło wiemy.
  1. Vincent Kriechmayr (Austria) – 298 punktów (3/+2) – 01.10.1991 – niewiele starszy niż Kilde, będący wciąż na dorobku Austriak zanotował bardzo udany sezon. Najlepszy zawodnik wśród nie-Norwegów poza nieukończonym finałem w St. Moritz punktował zawsze, dwa razy stając na podium – w Kvitfjell był drugi, w Jeongseon – trzeci. Zawstydził wielu starszych kolegów.
  1. Carlo Janka (Szwajcaria) – 259 punktów (9/+6) – 15.10.1986 – czerwony kolor przy jego nazwisku może dziwić. Wszak w przeszłości wygrywał klasyfikację generalną PŚ, ale akurat supergigant nie był jego flagową dyscypliną. Nigdy wcześniej nie był tak wysoko w jego klasyfikacji, nigdy też wcześniej nie wygrał zawodów – a udało mu się to w Jeongseon.
  1. Marcel Hirscher (Austria) – 249 punktów (5/+18) – 02.03.1989 – wysokie miejsce tego zawodnika w tej dyscyplinie to jednak sensacja. Mimo, iż mamy do czynienia z zawodnikiem należącym do najlepszych w historii narciarstwa alpejskiego, to jednak sukcesy odnosił i odnosi w slalomie i gigancie (względnie w superkombinacji). Zdarzyło mu się w Schladming w 2012 roku stanąć na podium, ale był to jednorazowy wyskok. W minionym sezonie jednak wygrał w Beaver Creek, był trzeci w Hinterstoder i znalazł się wśród najlepszych.
  1. Adrien Theaux (Francja) – 248 punktów (10/0) – 18.09.1984 – uskrzydlony srebrem zdobytym w Vail doświadczony Francuz zanotował kolejny dobry sezon w supergigancie. Bez miejsca na podium, ale często w TOP 6, a poza TOP 10 tylko dwa razy. Najwyżej – na czwartej pozycji – w Beaver Creek i St. Moritz.
  1. Andrew Weibrecht (USA) – 244 punkty (7/+4) – 10.02.1986 – w 2010 zdobył w supergigancie sensacyjnie brązowy medal podczas Igrzysk Olimpijskich. Nie poszły za tym dalsze sukcesy, ale… w 2014 roku równie sensacyjnie był drugi. Kto wie, czy to nie główny kandydat do złota w Pyeongchang. Zwłaszcza, że wreszcie zaczął dobrze jeździć w PŚ – drugi w Kitzbüehel, trzeci w Beaver Creek – po medalach olimpijskich przyszedł czas na miejsca podium w PŚ.
  1. Peter Fill (Włochy) – 226 punktów (14/+11) – 12.11.1982 – najlepszy zjazdowiec sezonu, także w pierwszej „10” supergiganta (w którym ongi zdobył srebrny medal MŚ w 2009). Rozpoczął od najniższego stopnia podium w Lake Louise, potem bywało gorzej, ale miejsca w pierwszej dziesiątce były raczej u niego standardem (tylko trzy razy się w niej nie zmieścił).
  1. Dominik Paris (Włochy) – 212 punktów (7/-8) – 14.04.1989 – znacznie słabszy sezon Włocha, który akurat w tej dyscyplinie tylko raz zmieścił się na podium w Kvitfjell. W St. Moritz doznał kontuzji i o ile w zjeździe jeszcze wystąpił bez większych szans na dobry wynik, supergigant sobie odpuścił.
  1. Christof Innerhofer (Włochy) – 184 punkty (10/+10) – 17.12.1984 – mistrz świata w supergigancie z Garmisch-Partenkirchen, multimedalista innych dyscyplin punktował przez cały sezon, z tym że tylko raz w top 10. A że było to drugie miejsce w Jeongseon, trochę go to wywindowało w górę klasyfikacji.
  1. Beat Feuz (Szwajcaria) – 182 punkty (6/+9) – 11.02.1987 – pierwsza część sezonu z głowy, potem powrót w świetnym stylu zakończony zwycięstwem w St. Moritz na zakończenie. Jeśli nic złego się nie wydarzy następne sezony mogą należeć do niego.
  1. Hannes Reichelt (Austria) – 174 punkty (13/-9) – 05.07.1980 – weteran, któremu w minionym sezonie nie przeszkodził nawet paskudny upadek na Streifie. Poza ostatnimi zawodami w St. Moritz zdobywał punkty w każdych zawodach, a w supergigancie na wspomnianym Streifie dzień przed upadkiem zajął trzecie miejsce. Aktualny mistrz świata w tej dyscyplinie, w 2011 był wicemistrzem.
  1. Bostjan Kline (Słowenia) – 172 punkty (4/+30) – 09.03.1991 – Słoweniec przebojem wdarł się do świata konkurencji szybkościowych, w supergigancie zajął drugie miejsce w Hinterstoder, był też dziewiąty w St. Moritz. Wysokie miejsce jak najbardziej zasłużone
  1. Romed Baumann (Austria) – 164 punkty (7/-2) – 14.01.1986 – super-superkombinator (brąz w tej dyscyplinie w Schladming 2013) nieźle spisuje się też w supergigancie. Super gość po prostu. Punkty zdobywał w każdych zawodach, najlepiej wypadając w koreańskim Jeongseon – był tam szósty.
  1. Andreas Sander (Niemcy) – 164 punkty (4/+27) – 13.06.1989 – najlepszy szybkościowiec wśród Niemców mocno poprawił swoje notowania. Punkty zdobywał w każdych zawodach, najlepiej – na szóstym miejscu – kończąc sezon w St. Moritz. Zawodnik z przyszłością.
  1. Mattia Casse (Włochy) – 157 punktów (5/+19) – 19.02.1990 – kolejny z rokujących zawodników. Zanotował najlepszy sezon w karierze, w Beaver Creek zajmując miejsce tuż za podium.
  2. Matthias Mayer (Austria) – 130 punktów (6/-14) – 09.06.1990 – o fatalnym upadku Matthiasa Mayera podczas zjazdu Val Gardenie pisałem już przy okazji zjazdu. Tylko dlatego zajął dopiero osiemnaste miejsce, do tego momentu był drugi w Lake Louise i czwarty w nieszczęśliwej dla siebie Val Gardenie, w Beaver Creek tylko notując wpadkę (54. pozycja). Życzę powrotu do zdrowia i na trasy.
  3. Travis Ganong (USA) – 120 punktów (7/+8) – 14.07.1988 – wicemistrz olimpijski w zjeździe to zawodnik tyleż dobry, co nierówny. Widać to było właśnie w supergigancie, początek sezonu znakomity – czwarty w Lake Louise, szósty w Val Gardena, później już tylko dwa punktowane miejsca w drugiej dziesiątce. I tak jeśli chodzi o supergigant wyrównał swój najlepszy wynik sprzed dwóch sezonów.
  4. Erik Guay (Kanada) – 117 punktów (13/ostatnie punkty 2013/14) – 05.08.1981 – powrócił na trasy bardzo doświadczony Kanadyjczyk. Lepiej mu szło w zjeździe (w którym był mistrzem świata), zaś w swojej drugiej konkurencji, w której zdobył małą kryształową kulę w sezonie 2009/10, czyli właśnie w supergigancie najlepiej wypadł w Kvitfjell – był tam ósmy.
  5. Thomas Tumler (Szwajcaria) – 109 punktów (2/+11) – 05.11.1989 – od niedawna oprócz gigantów zaczął jeździć też supergiganty, co przyniosło niezłe efekty. Poza pierwszymi zawodami w Lake Louise, gdzie był… trzydziesty pierwszy punktował za każdym razem, na koniec wskakując do dziesiątki (na pozycję ósmą).
  6. Max Franz (Austria) – 105 punktów (6/-14) – 01.09.1989 – sporą część sezonu miał z głowy ze względu na kontuzje, choć na St. Moritz zdążył się wykurować (a jechał i w Kvitfjell). Gdyby nie to pewnie byłby wyżej. W Lake Louise tuż za podium.
  7. Ralph Weber (Szwajcaria) – 99 punktów (2/+26) – 31.05.1993 – zawodnik młody, rokujący. Rozpoczął sezon od jedenastego miejsca w Val Gardenie i wszędzie, gdzie się w supergigancie pojawiał zdobywał punkty, choć to właśnie we wspomnianych zawodach zaliczył swój jak do tej pory „personal best” w supergigancie.
  8. Patrick Schweiger (Austria) – 91 punktów (2/+12) – 23.03.1990 – też na dorobku. Często zdarza mu się wypadać z trasy, ale jak dojedzie, to zdarza się i siódme (Hinterstoder) i ósme (Val Gardena) miejsce.
  9. Ted Ligety (USA) – 80 punktów (9/+14) – 31.08.1984 – to gigant… giganta. Chociaż, w sezonie 2009/10 zdarzyło mu się stać na podium w supergigancie w Val d’Isere, a w roku 2013 nawet został w tej dyscyplinie mistrzem świata. Miniony sezon miał stracony – kontuzja pleców pokonała go mniej więcej w 1/3 sezonu, ale w supergigancie zdążył pokazać się dwa razy. W Beaver Creek przegrał tylko z Hirscherem (co to były za zawody!), zaś Streifu nie ukończył.
  10. Georg Streitberger (Austria) – 75 punktów (11/-10) – 26.04.1981 – ten austriacki weteran to kolejny zawodnik, którego pokonała kontuzja (zgadnijcie gdzie). Poczynał sobie do niej naprawdę dobrze, w Val Gardenie był nawet siódmy. Miejsce na pewno poniżej możliwości, o oczekiwaniach nie wspomnę.
  11. Alexis Pinturault (Francja) – 70 punktów (6/-17) – 20.03.1991 – ten młody Francuz to doskonały gigancista (liczne zwycięstwa, medale MŚ i IO), takoż wspaniały slalomista, co do supergiganta – tu też osiągał świetne rezultaty – wygrywał, stawał na podium, z tym że akurat nie w sezonie 2015/16, gdzie powyżej ósmego miejsca w Hinterstoder głowy na wychylił.
  12. Steven Nyman (USA) – 54 punkty (9/+12) – 12.02.1982 – przede wszystkim jeździ zjazdy na światowym poziomie, w supergigancie gorzej. Punktował dość często, ale najlepsze jego miejsce to raptem 17. pozycja w Kvitfjell
  13. Thomas Mermillod Blondin (Francja) – 52 punkty (5/+1) – 03.01.1984 – w supergigancie, w przeciwieństwie do zjazdu już wcześniej punkty zdobywał. Dwa sezony temu był nawet ósmy w klasyfikacji tej dyscypliny stając raz na podium w Lenzerheide. Potem obniżył loty znacząco w sezonie 2014/15, stagnacja trwa dalej. Poza jedenastym miejscem w Hinterstoder brak znaczących rezultatów.
  14. Klemen Kosi (Słowenia) – 51 punktów (2/+14) – 19.06.1991 – młody Słoweniec notuje znaczący progres. W Hinterstoder był nawet dziesiąty. Jeszcze nierówny, ale z dobrymi rokowaniami na przyszłość.
  15. Klaus Brandner (Niemcy) – 47 punktów (3/+11) – 30.01.1990 – czternasty w Jeongseon, cztery razy z punktami. Niby najlepszy sezon, ale jakoś tak mniej w niego wierzę niż w Kosiego.
  16. Blaise Giezendanner (Francja) – 40 punktów (1/-) – 29.11.1991 – w zjeździe punktował już drugi raz, ale w supergigancie pierwszy raz pojawił się w klasyfikacji. Świetny start w Jeongeson (był tam ósmy). Ogólnie jednak dość nierówny.
  17. Manuel Osborne-Paradis (Kanada) – 38 punktów (10/-8) – 08.02.1984 – zawodnik raczej z tych odchodzących powoli. Tylko w Val Gardenie zanotował dobry start – jedenaste miejsce.
  18. Thomas Biesemeyer (USA) – 37 punktów (4/+15) – 30.01.1989 – jeden z wielu przeciętniaków, któremu czasem wyjdzie jakiś start (jak w Beaver Creek, gdzie był jedenasty).
  19. Josef Ferstl (Niemcy) – 29 punktów (3/+9) – 29.11.1988 – o kontuzji młodego Niemca już pisałem przy okazji zjazdu. Szkoda, bo poczynał sobie do niej całkiem nieźle – najwyżej był siedemnasty w Val Gardenie.
  20. Matteo Marsaglia (Włochy) – 28 punktów (6/-19) – 05.10.1985 – Włoch miał swoje „pięć minut” w sezonie 2012/13, kiedy to był drugi w klasyfikacji supergiganta, ale to już przeszłość. Miniony sezon słaby, najlepszy wynik – raptem osiemnaste miejsce w Beaver Creek.
  21. Ottmar Striedinger (Austria) – 26 punktów (3/-23) – 14.04.1991 – obniżył loty w supergigancie, za to poprawił się w zjeździe. W interesującej nas dyscyplinie najlepsze osiągnięcie to osiemnasta pozycja w Kitzbüehel.
  22. Valentin Giraud Moine (Francja) – 22 punkty (2/ostatnie punkty 2013/14) – 23.01.1992 – przede wszystkim zjazdowiec, supergiganty jeździ rzadko, punkty zdobył tylko w Jeongeson, gdzie był dwunasty.
  23. Martin Cater (Słowenia) – 19 punktów (1/-) – 20.12.1992 – akurat w supergigancie nie punktował wcześniej. Furory nie zrobił, najlepiej wypadł – tak jak Marsaglia – w Beaver Creek, notując dokładnie taki sam rezultat.
  1. Sandro Viletta (Szwajcaria) – 19 punktów (6/-11) – 23.01.1986 – wszechstronny zawodnik, aktualny mistrz olimpijski w superkombinacji. Miniony sezon niestety nieudany – w supergigancie zaczął od osiemnastej pozycji w Lake Louise i lepiej już nie było.
  1. Johan Clarey (Francja) – 18 punktów (6/-18) – 08.01.1981 – słabiutki sezon bardzo już doświadczonego zawodnika, przynajmniej jeśli chodzi o supergigant (bo na pewno nie o zjazd). Siedemnasty w Kitzbüehel – to najlepszy jego wynik.
  2. Guillermo Fayed (Francja) – 16 punktów (3/-7) – 28.11.1985 – to też świetny zjazdowiec, który supergiganty odpuścił. Punkty tylko w Val Gardena (15 pozycja)
  3. Marc Gisin (Szwajcaria) – 15 punktów (2/ostatnie punkty 2010/11) – 25.06.1988 – Gisin to taki typowy średniak, który lepiej spisuje się w Pucharze Europy. W supergigancie miał długą przerwę, ale w minionym sezonie zapunktował w nim aż trzykrotnie. Wynik punktowy jednak sugeruje, że nie były to spektakularne zdobycze – dwudzieste czwarte miejsce w Kvitfjell okazało się szczytem możliwości.
  4. Jared Goldberg (USA) – 14 punktów (3/-3) – 17.06.1991 – ten młody Amerykanin to zawodnik, który jakoś nie umie się przebić do czołówki. Dwa razy z punktami, najlepiej na 21. pozycji w Val Gardena.
  1. Ricardo Tonetti (Włochy) – 14 punktów (1/-) – 14.05.1989 – wszechstronny się nam zrobił Tonetti – wcześniej znany głównie ze slalomów i gigantów, zaczął jeździć też supergiganty (a także naprawdę był bardzo wysoko w kombinacji). Punkty zdobył w Beaver Creek i Hinterstoder, zajmując w obydwu lokajach 24. miejsce.
  1. Wiley Maple (USA) – 13 punktów (2/ostatnie punkty 2011/12) – 25.05.1990 – jego dotychczasowy supergigantowy dorobek to 2 punkty w sezonie 2011/12. W minionym sezonie niewiele lepiej, ale lepiej, jak mówił komisarz Ryba. Punkty w Kitzbüehel (25. pozycja) i Jeongseon (26. miejsce).
  1. Adrian Smiseth Sejersted (Norwegia) – 13 punktów (1/-) – 16.07.1994 – brat bardziej znanej Lotte, to bardzo dobrze rokujący zawodnik. Na razie zdobywa punkty w jednych zawodach w sezonie. W 2014/15 to był zjazd, zaś w 2015/16 – supergigant w Kvitfjell. Trzeba przyznać, że dostaje na razie niewiele szans w PŚ.
  1. Patrick Kueng (Szwajcaria) – 12 punktów (7/-30) – 11.01.1981 – mistrz świata w zjeździe rozpoczął od dziewiętnastego miejsca w Lake Louise, potem dwa słabsze starty i kontuzja.
  1. Victor Muffat-Jeandet (Francja) – 12 punktów (1/-) – 05.03.1989 – nie jego bajka (to głównie świetny gigancista, ale i slalomista), niemniej na trzy starty dwa razy zapunktował (najlepiej wypadł w Hinterstoder – dwudzieste miejsce).
  1. Brice Roger (Francja) – 10 punktów (3/-35) – 09.08.1990 – kolejny kontuzjowany. Przed urazem też nie zachwycił – 27. w Lake Louise i 25. w Beaver Creek na kolana nie rzucają.
  2. Klaus Kroell (Austria) – 9 punktów (10/ostatnie punkty 2013/14) – 24.04.1980 – to właściwie tylko i wyłącznie zjazdowiec. Supergiganty jeździ niejako przy okazji – trzy razy z punktami, ale najlepszy start to raptem 27. miejsce w Kitzbühel.
  3. Fernando Schmed (Szwajcaria) – 8 punktów (2/-5) – 23.07.1991 – typowy przeciętniak. Punkty zdobył tylko raz – w Beaver Creek.
  4. Maxence Muzaton (Francja) – 7 punktów (1/-) – 26.06.1990 – jeździ już od paru sezonów, ale jakoś do tej pory punktów PŚ w supergigancie nie zdobywał. Udało mu się to w Val Gardenie (24. pozycja).
  5. Emanuele Buzzi (Włochy) – 5 punktów (1/-) – 27.10.1994 – ma niewiele ponad 20 lat, więc nie jest to wiek, w którym zawodnicy startujący w konkurencjach szybkościowych osiągają szczyty. Do nich zresztą jeszcze mu daleko. Tylko w Hinterstoder był 26. Poza tym bez punktów w tej dyscyplinie.
  1. Natko Zrncic-Dim (Chorwacja) – 5 punktów (4/-5) – 07.03.1986 – pisałem o nim przy okazji zjazdu. Rzadki przypadek specjalisty od kombinacji. W supergigancie z punktami raz – w Jeongseon.
  1. Tommy Ford (USA) – 3 punkty (3/ostatnie punkty 2011/12) – 20.03.1989 – główna specjalizacja: gigant. W supergigancie rzadko zdobywa punkty – tylko w Beaver Creek 28. miejsce
  1. Andreas Romar (Finlandia) – 3 punkty (4/ostatnie punkty 2012/13) – 04.09.1989 – nierówny zawodnik, któremu zdarzyły się dwa sezony z rzędu bez punktów. Do tego czasu był niezłym supergigancistą. A dziś – dwudzieste ósme miejsce w Jeongseon to i tak najlepszy wynik od lat. Podobnie bez błysku w zjeździe i superkombinacji.
  1. Johannes Kroell (Austria) – 2 punkty (1/-) – 27.03.1991 – o jego pokrewieństwie z Klausem, równie dalekim jak różnica klasy pisałem przy okazji zjazdu. W supergigancie pierwsze i jedyne punkty w Hinterstoder (29. pozycja), co ciekawe zdobył je ex aequo z następnymi dwoma zawodnikami, których opiszę.
  1. Bjoernar Neteland (Norwegia) – 2 punkty (2/-2) – 20.05.1991 – o jego jedynym starcie z punktami powyżej. Od młodszego i starszych kolegów dzielą go lata świetlne.
  1. Christian Walder (Austria) – 2 punkty (1/-) – 31.08.1991 – w Pucharze Świata zadebiutował w minionym sezonie, furory nie zrobił, ale udało mu się raz zdobyć punkty. A gdzie? Już napisałem.
  1. Krystof Kryzl (Czechy) – 2 punkty (1/-) – 12.10.1986 – liczby nie kłamią. Ten doświadczony zawodnik zdobył swoje pierwsze punkty w supergigancie dopiero w Beaver Creek. Były to jedyne punkty do tej pory, ale to jednak przede wszystkim niezły technik.
  1. Luca de Aliprandini (Włochy) – 1 punkt (2/ostatnie punkty 2013/14) – niezły, choć nierówny gigancista, supergiganty jeździ od czasu do czasu. Sezon 2014/15 miał cały z głowy, wrócił – i znów – głównie do giganta, ale i supergigancie zdarzyło mu się zamknąć TOP 30 w Jeongseon.

Pora na statystyki:

Najstarszy z punktami: Klaus Kroell (35 lat i 324 dni), Hannes Reichelt (35 lat i 252 dni)

Najmłodszy z punktami: Emmanuele Buzzi (21 lat i 123 dni), Adrian Smiseth Sejersted (21 lat i 242 dni)

Najstarszy na podium: Hannes Reichelt (35 lat i 201 dni), Aksel Lund Svindal (33 lata i 27 dni) – ciekawe, Fill starszy, ale na podium stał w wieku 33 lat i 17 dni

Najmłodszy na podium: Aleksander Aamodt Kilde (23 lata i 88 dni), Vincent Kriechmayr (24 lata i 98 dni)

Najstarszy zwycięzca: Aksel Lund Svindal (33 lata i 27 dni), Kjetil Jansrud (30 lat i 198 dni)

Najmłodszy zwycięzca: Aleksander Aamodt Kilde (23 lata i 159 dni), Marcel Hirscher (26 lat i 278 dni)

Największy awans względem sezonu 2014/15: Bostjan Kline (z 44 na 14), Andreas Sander (z 42 na 15), Ralph Weber (z 43 na 23)

Największy spadek względem sezonu 2014/15: Brice Roger (z 15 na 50), Patrick Kueng (z 18 na 48), Ottmar Striedinger (z 14 na 37)

Najwyżej sklasyfikowany zawodnik z pierwszymi punktami PŚ w supergigancie: Blaise Giezendanner (32), Martin Cater (39)

Najwyższy powrót do klasyfikacji PŚ w supergigancie: Aksel Lund Svindal (3), Erik Guay (20)

Powrót po najdłuższej przerwie do klasyfikacji PŚ w supergigancie: Marc Gisin (4 lata i 347 dni: 17.12.2010 Val Gardena – 29.11.2015 Lake Louise), Tommy Ford (4 lata i 2 dni: 03.12.2011 Beaver Creek – 05.12.2015 Beaver Creek).

Zapraszamy również do zapoznania się z poprzednimi teksami podsumowującymi Puchar Świata w narciarstwie alpejskim:

Podsumowanie alpejskiego Pucharu Świata 2015/2016 – Zjazd

Podsumowanie alpejskiego Pucharu Świata 2015/2016 – Odkrycia sezonu

Autor: Jarosław Gracka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.