Stylowy sukces Stocha – Totalna porażka TVP

Zwykle o zawodach piszę dopiero po weekendzie. Dziś rzecz jasna nie mogę sobie pozwolić na przemilczenie najlepszego konkursu jak na razie w tym sezonie. Najlepszego w wykonaniu naszego Mistrza Świata, ale przede wszystkim pod względem dość łaskawych warunków. Moja ulubiona skocznia na świecie przywitała nas wielką fetą i odległościami na najwyższym światowym poziomie. Co prawda rekordu Svena Hannawalda i Adama Małysza nikt nie pobił, ale wielu skoczków ocierało się o tą granicę. Co dziś można wynieść z tych zawodów?
Źródło: FIS Ski Jumping
Wielki, fascynujący i przede wszystkim oszołamiający powrót na podium Kamila Stocha. Polak postanowił dziś udowodnić, że pomijanie go w wymienianiu faworytów konkursów, jest zdecydowanie nieuzasadnione. Każdy skoczek może dziś marzyć o nocie 20,0 punktów, bo ujrzeć ją to prawdziwa rzadkość. Kamil Stoch ujrzał ją jako pierwszy w tym sezonie i z pewnością należało się. W drugiej serii próba Mistrza Świata z Val di fiemme powinna być puszczana młodym adeptom, jako wzór skoku idealnego. Sylwetka w locie napawa kibiców pewną dozą zazdrości, że ktoś może tak pięknie i swobodnie lecieć. Lądowanie Kamila jest najlepsze na świecie. Dziś możemy nazywać go stylistą. Uwielbiam go za te wielkie powroty, sukcesy, skandalicznie dalekie loty i niewiarygodnie wysokie noty. To jest nasz skarb narodowy. Musimy o niego dbać. Dlatego jutro wszyscy trzymamy kciuki! Tym bardziej, że cała nasza kadra spisała się dobrze.
Jest tutaj ktoś, kto skreślał Simona Ammanna? Szczerze w to wątpię. Szwajcar nabiera zadziwiająco ekspresowego tempa w sezonie… OLIMPIJSKIM. Czterokrotny Mistrz Olimpijskim chyba ostrzy sobie zęby na kolejne złota. Do Igrzysk w Sochi jeszcze daleko, ale już teraz wiadomo, że z Simonem liczyć się trzeba. Podobnie jak z Niemcami. Choć dziś zawiedli to konkurs pokazał, że mogą liczyć na pomoc ze strony FIS. Oczekiwanie na świetne warunki dla Freunda w pierwszej serii było moim zdaniem niedopuszczalne… ale co my szarzy ludzie możemy?
Źródło: Archiwum własne
Sukcesy sukcesami, ale w Polsce odnotowano jedną sromotną porażkę. Telewizja Polska popisała się dziś po konkursie i nie pokazała Kamila na podium. Dla mnie nie ma żadnego tłumaczenia. To jest katastrofa, że w publicznej telewizji ważniejsze jest wyemitowanie odgrzewanego kotleta o Annie German niż pokazanie czegoś, co ogląda w Polsce ponad 5 milionów widzów regularnie! Nie uznaje TVP za moją telewizję narodową. Porażka i skandal! No dobrze… spuśćmy na to zasłonę milczenia, bo właśnie obiegła nas informacja, że Krzysztof Biegun zdobył srebrny medal na Uniwersjadzie! BRAWO! BRAWO! BRAWO!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *