Stoch, Hula i Kot po kwalifikacjach w Zakopanem: „Atmosfera jest rewelacyjna”

Pierwszy dzień rywalizacji skoczków na Wielkiej Krokwi w Zakopanem zakończył się zwycięstwem Kamila Stocha w kwalifikacjach i awansem wszystkich naszych skoczków do niedzielnego konkursu. 

Nasi skoczkowie udzielali dzisiaj dość krótkich wywiadów, by oszczędzać siły na sobotni i niedzielny konkurs. Zwycięzca kwalifikacji Kamil Stoch podsumował swój występ dwoma zdaniami. – Piątki zazwyczaj są fajne, bo to początek weekendu. Patrząc na to co się działo dzisiaj na skoczni, po ilości kibiców i atmosferze, to na pewno ten weekend będzie wspaniały, jak każdy tutaj – mówił nasz mistrz olimpijski.

Zadowolony ze swoich skoków był również Stefan Hula, który znalazł się w składzie na jutrzejszy konkurs drużynowy. – Dobrze dzisiaj się skakało, takie w porządku skoki. Teraz pozostaje odpocząć, szybko muszę uciekać, bo zimno – śmiał się Hula.

Największy postęp zrobił jednak Maciej Kot, który po skoku na 129 m zajął 14. miejsce. – Myślę, że to był chyba najlepszy skok w tym roku. Przede wszystkim cieszy mnie stabilne skakanie i to, że ze skoku na skok udawało się poprawiać pewne błędy. Miałem coraz więcej dobrego czucia. Naprawdę pozytywny dzień – mówił. Przyznaje jednak, że nadal ma nad czym pracować. – Myślę, że taki największy mankament to jest ta pierwsza faza po wyjściu z progu, gdzie troszkę mnie kręci i nie do końca łapię dobrą pozycję. Ona jest dopiero później. Im wcześniej to zrobię, tym więcej metrów uzyskam. To jest element nad którym pracuję – dodał. Maciek podkreślał również wspaniałą atmosferę, jaką stworzyli tłumnie zgromadzeni na skoczni kibice. – Mamy wiele radości ze skakania w takiej atmosferze i jedyne co możemy obiecać to walkę do końca. To jest sport i wszystko może się zdarzyć. Atmosfera jest rewelacyjna i pewnie jutro, pojutrze będzie jeszcze lepiej – chwalił kibiców Kot. Trener Stefan Horngacher zdecydował, że tym razem szansę w drużynie otrzyma Kot. W związku z tym ze składu wypadł najlepszy przyjaciel Kota – Piotr Żyła. – Walczyłem, chcę być w drużynie. Jak nie tutaj to w Willingen, najpóźniej na igrzyskach olimpijskich. Chyba nie widziałem nigdy Piotrka złego. On jest wyluzowany, choć dzisiaj nie skakał najlepiej. Ale to jest Piotrek, on ze skoku na skok może odpalić tą petardę. Wszystko zostaje w pokoju – żartował.

Z Zakopanego dla Sportsinwinter.pl 
Anna Felska 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.