Słaba zima w wykonaniu Macieja Kota

Maciej Kot to utalentowany 27-letni skoczek z Limanowej, brązowy medalista igrzysk olimpijskich z Pjongczang, i mistrz świata w drużynie z Lahti. W swojej całkiem długiej karierze wygrywał również Letnią Grand Prix, jednak minionej zimy nie może zaliczyć do udanych.

Najgorsza zima od sezonu 2014/2015

Kot sezon rozpoczął dwudziestym dziewiątym miejscem zdobytym podczas konkursu indywidualnego w Wiśle. Dzień wcześniej miała miejsce „drużynówka”, jednak Zakopiańczyk nie został powołany do drużyny, która wywalczyła pierwszą lokatę w następującym składzie: Piotr Żyła, Jakub Wolny, Dawid Kubacki oraz Kamil Stoch. Kolejne konkursy dla 27-latka okazały się kompletnie nieudane: pięćdziesiąty trzeci rezultat w Kuusamo, gdzie podczas drugiej serii kwalifikacyjnej nie zdołał przejść uplasować się w najlepszej pięćdziesiątce. Następne tygodnie nie były lepsze: miejsca poza pierwszą trzydziestką, a kolejne punkty do klasyfikacji generalnej zdołał zdobyć dopiero podczas pobytu w Engelbergu.

Brak formy na najważniejszych imprezach sezonu

Turniej Czterech Skoczni, czyli pierwsze ważne wydarzenie minionej zimy było kompletną porażką dla Kota. Zarówno w Oberstdorfie i Garmisch-Partenkirchen, jak i w Innsbrucku nie zdołał załapać się do finałowej pięćdziesiątki zawodników, a w Bischofshofen zajął dopiero czterdziestą lokatę. Na najważniejszą imprezę sezonu 2018/2019, czyli mistrzostwa świata w Seefeld nie został powołany do składu.

„Co mnie nie zabije to mnie wzmocni”

Z powodu bardzo słabych występów podczas zawodów i kiepskiej formy trener Horngacher postanowił wysłać swojego 27-letniego podopiecznego na Puchar Kontynentalny do Brotterode oraz Reny. Niestety, w tzw. „drugiej lidze” skoków narciarskich wcale nie było lepiej. W Niemczech uplasował się na dwudziestym trzecim oraz szesnastym miejscu, a w Norwegii wywalczył trzydziesty dziewiąty oraz dziewiąty rezultat. Dopiero podczas konkursów w Zakopanem zawodnik klubu AZS Zakopane pokazał się z dobrej strony: raz uplasował się tuż za podium, a za drugim razem był szósty.

Kiepskie wyniki w sezonie 2018/2019

W klasyfikacji generalnej Kot uplasował się dopiero na czterdziestej siódmej pozycji, co jest najgorszym wynikiem od sezonu 2014/2015, kiedy to był sześćdziesiąty piąty. Najlepszą pozycją jaką odnotował tej zimy w Pucharze Świata było dwudzieste pierwsze miejsce zdobyte w Sapporo. Turniej Czterech Skoczni zakończył jako sześćdziesiąty pierwszy zawodnik, a w klasyfikacji Pucharu Świata w lotach w ogóle nie został ujęty.

Pozostaje mieć nadzieję, że ten utalentowany zawodnik powróci do pełni formy w kolejnym sezonie i być może ponownie stanie się stałym punktem drużyny reprezentacji Polski.

Źródło: informacja własna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.