Schlierenzauer o karierze, motywacji i Kuttinie

DSC_0256Gregor Schlierenzauer to znany wszystkim wytrawnym kibicom austriacki skoczek narciarski. Swoje pierwsze zwycięstwo zdobył już w wieku 16 lat podczas konkursu PŚ w Lillehammer. Jego kariera nie jest zbyt długa, jednak obfituje w rozmaite zwycięstwa. Zdobycie kryształowej kuli, medalu olimpijskiego, czy zostanie mistrzem świata w skokach i lotach to nie lada wyzwanie dla wielu zawodników, jednak nie dla Schlierenzauera. Wszystkie wyżej wymienione trofea to zaledwie ułamek tego, co udało się osiągnąć młodemu Austriakowi. W tej chwili należy on do najbardziej utytułowanych zawodników, który 53 razy stawał na najwyższym stopniu podium. Czy ten sezon przyniesie mu kolejne zwycięstwa?

Co roku przygotowania do sezonu wyglądają inaczej. Podobnie było i w tym roku. Schlieri na wypoczynek przed kolejnymi zawodami wybrał wyjazd do Ameryki. – Na początku miałem trochę pozwiedzać okolice, a potem przyszedł czas na relaks na plaży – opowiadał. Po tym, co zdążył już osiągnąć, ciężko jest utrzymać dalszą motywację do skakania. Już w zeszłym sezonie po głowie młodego Austriaka przechodziły różne myśli dotyczące jego dalszej kariery (Czytaj więcej). W tym roku do mediów również wyciekły informacje, które dotyczyły rzekomego zawieszenia kariery utalentowanego skoczka – To już nieaktualne informacje. W zeszłym roku po IO byłem zmęczony i zastanawiałem się nad przerwą w skokach. W tej chwili po zmianie sztabu szkoleniowego i wprowadzeniu nowych treningów przypływ energii motywuje mnie do dalszego skakania. Ostatni sezon Gregora nie należał do najlepszych. Pamiętajmy jednak, że w końcu chciał on zrobić przerwę od zawodów i całego tego zgiełku, a pomimo tego udało mu się zmieścić wśród 15. najlepszych zawodników. Podczas najważniejszej imprezy sezonu, jakim były Mistrzostwa Świata, zdobył medal indywidualnie i drużynowo. Gregor „bez bicia” przyznaje, że nie był to najlepszy sezon, jednak miał pewne problemy. – Miałem pewne problemy z techniką oraz sprzętem, a potem po prostu było już za późno i nie byłem w stanie konkurować z najlepszymi. Trzeba jednak być realistą, wielu sportowców byłoby szczęśliwych po takim sezonie jak mój. Oczywiście oczekiwania są bardzo wysokie, ale to także dalsza motywacja i chęć bycia ponownie wśród najlepszych – zapewnia. Dzięki właśnie takim sytuacjom, jak słabsza forma, czy problemy ze sprzętem, zawodnik uczy się jak radzić sobie w takich sytuacjach. Nieważne jaki ma się dorobek „medalowy” ważne, by wiedzieć, co robić w podobnych sytuacjach i gdzie szukać pomocy. – To ludzkie, że nie możesz być zawsze na szczycie, to część rywalizacji sportowej – przyznaje młody Austriak.

W przypadku Schlierenzauera najlepszym wyjściem była zmiana trenera z Pointnera na Kuttina. Ten drugi jest elastyczny i nic go nie blokuje. Zawsze daje swoim podopiecznym świeże informacje pomocne przy treningach. W tym roku Austriacy bardzo wcześnie zaczęli treningi zespołowe. – To jest wyzwanie, ale możemy za to pracować spokojnie z całym zespołem – mówi Schlierenzauer. Ten spokój jest szczególnie charakterystyczny dla Heinza. Nie trudno zauważyć, że dzięki temu poczuł się on bardziej zrelaksowany i spokojny. W kolejnym sezonie zimowym największą imprezą są Mistrzostwa Świata w lotach, które odbędą się w Austrii. Po zdobyciu 5 medali na tej imprezie (4 złote i jeden srebrny), Schlierenzauer nie jest już „łasy” na kolejny. Woli skupić się na Turnieju Czterech Skoczni oraz na generalnej klasyfikacji PŚ, bo przecież „tylko” po dwa razy zdobywał te trofea. Miejmy nadzieje, że tegoroczne treningi sprawią, iż skoki w wydaniu Schlierenzauera będą przypominały jeszcze te z wielkich sezonów.

Źródło: fis-ski.com/ informacja własna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *